La Turballe i
Saint-NazairePo Rennes, które jest bardzo ładnym miastem i polecam! Jedziemy do La Turballe nad Ocean w celu wykapania się.

Pogoda wygląda na niezachęcającą, ale jest (póki co) ciepło, co widać po młodzieży zażywającej ruchu. Tłumów nie ma


Po kąpieli idziemy na spacer. Porcik

Połowy widać tu mocno popularne

Wchodzimy na strity miasteczka

Jest mocno marynistycznie



Kupujemy taki zacny cyderek i wracamy na plażę

Niestety po chwili robi się coraz chłodniej, ponieważ przychodzi taka dziwna MGŁA (jak w tym FILMIE na podstawie KINGA!!)

Co skutecznie wypędza nas z plaży i miasta, wieczorem jemy oczywiście MOULE w "naszej" restauracji Aux Tonneaux - PITY, że lokal jest na sprzedaż:
https://www.restaurant-aux-tonneaux.com/--
Kolejny dzień rozpoczynamy jak zwykle od kąpieli w naszym basenie w hotelu w Saint-Nazaire

Dzisiejszy dzień postanawiamy spędzić w naszym miasteczku, ponieważ dotąd w sumie go nie poznaliśmy, a niedługo wyjeżdżamy



Są szerokie plaże nad Atlantykiem

Jest elegancka architektura


Jest odpływ


Ludzie się kąpią w Oceanie

Jest zieleń, są kafejki

My jednak mamy ambicję przejść do końca bulwaru aby zobaczyć WSZYSTKIE trabucchi, tam do końca



Machines de pêche traditionnelles en bois

Ce sont des anciennes machines de pêche construites le long de la côte et qui s'étendent sur la mer tels de grands « araignées » de bois. (Są to stare maszyny rybackie budowane wzdłuż wybrzeża, które rozciągają się nad morzem niczym wielkie drewniane "pająki")





bardzo fajny jest to widok


W oddali widać ten ogromny most nad ujściem Loary do Oceanu


Pozwalamy sobie na odrobinę szaleństwa



Nasz kumpel na nas czeka po powrocie do hotelu

Idziemy na plażę

Na kolację



i... następnego dnia jedziemy w kierunku lotniska
Beauvais - ale nie najkrótszą drogą, ponieważ po drodze chce zwiedzić czarujące
Fougeres


cdn