No i pogratulować hartu ducha i mocnych nóg
.png)
.png)
longtom napisał(a):Pozazdrościłem Ci. Też "pobiegałem" po górach.
Szrenica- Śnieżna Kotły i z powrotem. W górę raczej marszem, w dół w kopnym śniegu też ciężko się biegnie. Ale na przewianym już można było potruchtać. Do tego wichura i mgła.
Podobało się.
pzdr
.png)
Nefer napisał(a):Ja biegam przede wszystkim po asfalcie, chodniku, tak więc raczki raczej nie dla mnie.
.png)
Bea.ta napisał(a):...zdecydowanie wolę wytaplać się w błocie...
