piotrf napisał(a):Warto było , to prawda
Dzień był piękny i widoczność dobra
Zgadza się
Dzisiaj z widocznością było znacznie gorzej, przynajmniej na... Babiej Górze
11 października (sobota): Babia Góra2 tygodnie temu było Pilsko, dzisiaj przyszła pora na Babią

I pomyśleć, że jeszcze ponad rok temu Królowa Beskidów była ciągle w naszych planach

Od września 2013 roku byliśmy tam trzeci raz. Nadrabiamy zaległości
Niestety z widocznością dzisiaj nie było najlepiej. Pogoda w Zawoi idealna, temperatura jak w sierpniu, a nie w październiku

Niestety nad szczytem Babiej (widzieliśmy to już z dołu) gromadzą się chmury...
Jednak nic nie jest nas w stanie odstraszyć - ani tłumy turystów (oba parkingi pełne

), ani zamknięty niebieski szlak Krowiarki - Markowe Szczawiny. Będziemy musieli wracać dookoła - z Markowych czarnym pod stację kolejki na Mosorny Groń, a później wzdłuż drogi na Krowiarki.
Na Babią dostaniemy się czerwonym szlakiem przez Sokolicę i Kępę. Do tej pory dwa razy podchodziliśmy Percią Akademików, więc dzisiaj była jakaś nowość

Szlak bardzo nam się podobał, przy lepszej widoczności byłoby cudnie.
Deszcz na szczęście nas nie zmoczył, ale porządnie nas przewiało

Takiego wiatru nigdy nie przeżyłam. Wiało chyba ze 100 km/h

Halny to nie przelewki!
Ale nie zwiało nas

- szczęśliwie dotarliśmy do schroniska na Markowych, a stamtąd do Zawoi Policzne i na Krowiarki.
Czas na fotki z dzisiejszej wycieczki

Babia Góra widziana z Sokolicy:

Przed ostatecznym atakiem szczytowym:

Diablak trochę ponury (Tatr nie widać

):

Turyści chowali się za murkiem, z widokiem na Zawoję:

Każde wychylenie zza murku groziło zwianiem ze szczytu

Dosyć szybko więc z niego zeszliśmy.
Babia ze szlaku w stronę Przełęczy Brona:

Mała Babia:

Mimo braku widoczności i okropnego wiatru, z którym musieliśmy walczyć, było pięknie

Wycieczka bardzo udana

Jak mogłoby być inaczej? W końcu odwiedziliśmy Królową
