Wszędzie trąbią, że spożycie wina rośnie, natomiast produkcja we Francji spada.
Zdaje się, że koniak za to im się mocno trzyma.
Podobno to, od jakiegoś czasu, hit afroamerykańskiej młodzieży - koniak z colą
Pozdrawiam
.png)
.png)
weldon napisał(a):Inna sprawa, że, podobno, Francuzi nie nadążają za konkurencją i tracą najlepsze rynki na rzecz Chile, RPA, a nawet amerykańskich producentów wina.
Wszędzie trąbią, że spożycie wina rośnie, natomiast produkcja we Francji spada.
.png)
greenrs napisał(a):weldon napisał(a):Inna sprawa, że, podobno, Francuzi nie nadążają za konkurencją i tracą najlepsze rynki na rzecz Chile, RPA, a nawet amerykańskich producentów wina.
Wszędzie trąbią, że spożycie wina rośnie, natomiast produkcja we Francji spada.
Bo Francuzom ciągle się wydaje, że napis Made in France na etykiecie stanowi najlepszą rekomendację i powód do windowania ceny za wyrób miernej jakości. Niestety jeśli chodzi o wina ze średniej półki, te francuskie są obecnie chyba najgorsze. Moim zdaniem ustępują chilijskim, płd afrykańskim a zwłaszcza węgierskim czy chorwackim

.png)
Maciek1956 napisał(a):weldon napisał(a):koniak z colą
![]()
Francuzi uwielbiają celebrować legendę koniaku. Właściciele marki Camus z prawdziwą skromnością deklarują, że "nie ma nic prostszego, niż wytwarzać koniak. Wystarczy mieć ojca, dziadka i pradziadka, którzy robili to przed tobą". A jednak w owej tradycji coś pęka. Oto w prasowym wywiadzie spadkobierca wielkiej marki Gilles Hennessy bez skrępowania zapewnia, że jego marka : jest bardzo mocna w społeczności hip hopu i rapu". Przyznaje, że sami propagują picie koniaku zmieszanego z Martini, i z dumą dodaje: "w Ameryce koniak pity jest w drinkach, na lodzie albo z wodą". Świat się kończy? Nie, po prostu chodzi o pieniądze. Zachęcając do robienia drinków i kokietując hip hopowców zwiększa się sprzedaż.
.png)
.png)
BeJur napisał(a):arturac napisał(a):szkoda, że niedostępne to winko.
które? bożole? czy to moje portugalskie?
.png)
smoki3 napisał(a):BeJur napisał(a):arturac napisał(a):szkoda, że niedostępne to winko.
które? bożole? czy to moje portugalskie?
Chińskie![]()
Bracia skośni oczy nazywają w Chinach miejscowości np.: "Bo zole" aby nie łamać licencji i produkować winko pod znaną nazwą, czyli własną-swoją.
.png)
Jacek S napisał(a):smoki3 napisał(a):BeJur napisał(a):arturac napisał(a):szkoda, że niedostępne to winko.
które? bożole? czy to moje portugalskie?
Chińskie![]()
Bracia skośni oczy nazywają w Chinach miejscowości np.: "Bo zole" aby nie łamać licencji i produkować winko pod znaną nazwą, czyli własną-swoją.
Podobnie z szynką...
