Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bałkańskie impresje 2007

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007
Bałkańskie impresje 2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 01.04.2008 22:04

Tak ......
Po relacji PAP-a trudno będzie :)
Dlatego zostawiłem dziennik podróży, bilety wstępu i linki do hoteli.
Chcę się z Wami podzielić wrażeniami.
Nie będzie też zbyt wielu zdjęć. Niekiedy po prostu ich nie ma, a czasem może lepiej zostawić miejsce dla wyobraźni.
Relację podzieliłem na 3 części, nie do końca chronologicznie i wg mapy.
Drogowskazem będzie Przygoda ...



Bałkańskie impresje . Rok 2007

Pomysł zrodził się jak zwykle, zimą. Część Grupy chciała do Grecji, część do Czarnogóry. Dyskusja zmierzała donikąd, nie pomagały kolejne otwierane butelki z czerwonym winem. Spojrzałem na mapę, przypomniały się relacje cromaniaków. "Jedźmy w oba miejsca" . Zdziwienie, pytania - którędy - przez Albanię ?!?!?!?!
Dobrze, może być przez Serbię. Entuzjazm, zgoda, czerwone wino . Nikt nie zobaczył na mapie Serbii małych literek ... Kosovo ....

Polska.
Burzowe sierpniowe lato żegnało nas po dniach oczekiwania i logistycznego trudu. Przez te dni byłem w swoim żywiole, choć z duszą na ramieniu. Grupa czuła się nieco oszukana istnieniem na trasie z Grecji do Czarnogóry Kosowa, majowe zamieszki w Prisztinie uczyniły Albanię krajem bezpiecznym ! Ruszaliśmy z dreszczykiem emocji i niepokoju - nieznane lądy, niezrozumiałe języki, mity i legendy, nieodległy zapach wojny. I bałkańskie pożary . Nie dla wszystkich przygoda ma ten sam smak ...

Serbia.
Uczyliśmy się w szkole jęz. rosyjskiego, ale wiele lat spowodowało, że bukwy z trudem układały się w słowa. Cyrylica była bardziej egzotyczna niż język węgierski !
Zaczynały pojawiać się pierwsze skojarzenia - Milosevic, Mladic, Karadzic, serbska agresja na kraje bałkańskie. Skojarzenia wędrowały do Rosji, do rosyjskiego języka, który wyśmiewaliśmy w szkole i który kojarzył się nam z Ruskimi - agresorami. Przemierzając z przepisową prędkością drogę do Belgradu, sylabizując kolejne nazwy miast, przez głowę przesuwały się narody bałtyckie, kaukaskie, afgański , węgierski, czeski, nasz naród, tyle razy najeżdżany ze wschodu - i nie mogłem oprzeć się odczuciu, że wjechałem do Rosji ! Pomogła pierwsza stacja benzynowa i rozmowa z kasjerką . Brzmienie języka serbskiego zburzyło całą złudną konstrukcję podpowiadaną przez stereotypy dawnych lat. Zacząłem przypatrywać się ludziom. Nie rozumiałem, o czym mówią , ale jedno rzucało się w oczy. Czy to młode, długonogie dziewczyny , czy barczyści mężczyźni, czy ekspedientki w kasach supermarketów , recepcjoniści i kelnerzy w przydrożnym motelu - nie wyglądali na pewnych siebie, szczęśliwych ludzi. Uprzejmi, ale powściągliwi. Na uśmiech odpowiadali grzecznością, ale bez wyrażenia emocji.
Zobaczyłem naród przegrany. Kilka miesięcy potem kolega opowiedział mi historię belgradzkich autobusów. Serbowie otrzymali je w darze od Japonii. Przy przekazaniu padły słowa - Dla narodu serbskiego od narodu, który wie, co znaczy bombardowanie przez Stany Zjednoczone...
Była tylko jedna prośba - o utrzymywanie tych autobusów w czystości. Belgradczycy dotrzymują słowa - autobusy są codziennie myte.
Spędziłem w Serbii kilkanaście godzin. Zrozumiałem, że nic o niej nie wiem.
I że wojna to najgorsza rzecz, jaką wymyślił człowiek.

Macedonia.
Już na granicy czuliśmy zmianę nastroju - ciepło słońca na niebie i ciepło macedońskiej flagi. Wokół nas islam w wydaniu motoryzacyjnym - VW Golfy z 6 pasażerami - na przednich siedzeniach 2 mężczyzn,
z tyłu 3-4 kobiety z dziećmi na rękach. Starsze, niektóre zakwefione , ale zawsze w chustkach na głowie - młodsze wyraźnie dążące do wyzwolenia, pokazywały włosy ! Żar lał się z nieba, ale na zewnątrz wychodzili tylko mężczyźni, kobiety kołysały płaczące dzieci, rozmawiały ze sobą i trwały na tylnych siedzeniach wiekowych Golfów. Kolejka przesuwała się powoli. Wreszcie stało się - przed nami kraina Aleksandra Macedońskiego ! Że Pella w greckiej Macedonii ? Nie będziemy na to zważać - przecież granice kiedyś znikną. Znowu niecierpliwe oczy szukają skojarzeń z wiedzą historyczną, ale rzeczywistość skrzeczy - próba oszustwa na stacji benzynowej odziera na wstępie Macedonię ze szlachetności. Rozum zapomniał, że plemię Macedończyków rozpuściło się w żywiole słowiańskim, tureckim , albańskim, a wszystko to podlane wieloletnim sosem komunizmu Tity.
Betonowe bloki Kumanova i Bitoli - jakbym naraz znalazł się w Nowej Hucie.
Rozsypujący się Resen - przygniatająca bieda wyglądająca z okien i ubrań ludzi.
Na tym szarym tle mijanych samochodem miejscowości eksplodowała Ochryda !
Przybyliśmy tam nocą - po ulicach chodzili uśmiechnięci ludzie, grała muzyka, pizzerie, restauracje i sklepy były otwarte, okna wystaw bogate i kolorowe, a neony, światła i klaksony aut dopełniały wrażenia ogólnej radości. A na to wszystko spadał popiół płonących lasów Galicicy, swąd spalenizny mieszał się z perfumami kobiet, światła miasta nie przesłaniały wiszącej nad nim gigantycznej pomarańczowej łuny ! Nikt nie wiedział, że Wezuwiusz zaraz wybuchnie i pogrzebie macedońskie Pompeje !!!
Ale nie stało się nic. Macedonia to kraj bezpieczny i przyjazny. Nic także nie stało się ani naszym kobietom, ani naszym dzieciom, ani nam mężczyznom, gdy spędzaliśmy tą noc w niezwykłym Clinton Palace Hotel, w samym środku islamskiej imprezy ( męskiej ! ), po wyrażeniu zgody przez samego bossa, który przyjechał do nas białym mercedesem bez tablic rejestracyjnych. Dostaliśmy rano pyszne śniadanie i nie pytając, co za strzały słyszeliśmy nad ranem, odebrawszy paszporty, pożegnaliśmy się ciepło.
Wiem, że wrócę do Macedonii . Że usiądę kiedyś nad brzegiem Vardaru i zaśpiewam piosenkę, której nauczyłem się dawno temu, nie wiedząc, że jest macedońska. Jovano, Jovanko ... Jaka szkoda, że nie zaspiewa już tego Tose Proeski ...
Jolanta M
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4521
Dołączył(a): 02.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jolanta M » 01.04.2008 22:40

Plavacu... jak miło poczytać o Twoich wrażeniach... :D

Szykuje się ciepła, osobista, przygodowa opowieść.
Bałkańskie impresje właśnie.

Będę czytać z przyjemnością. :)


Pozdrav
Jola
a to ja
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4755
Dołączył(a): 18.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) a to ja » 01.04.2008 22:47

Plavac.
Jak to dobrze, że zdecydowałeś się napisać.
Lubię takie opowieści
Myślę, że nie tylko ja ...

Pozdraviam serdecznie
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3457
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 01.04.2008 23:07

Plavac, piszesz jak Stasiuk. Niedawno sobie kupiłem i zacząłem czytać "Jadąc do Babadag". Tak jak u niego, u Ciebie też widać, słychać i czuć wszystko co opisujesz :D
drusilla
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2864
Dołączył(a): 18.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) drusilla » 02.04.2008 08:28

Piękny początek opowieści :hearts: Niecierpliwie będę czekać na resztę :D
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8804
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 02.04.2008 08:32

Twoja opowieść już :idea: na w sobie to COŚ, co uczyni ja niezapomnianą... Tak jak nie zapomina się wspaniałego smaku wina plavac 8) :D .
a to ja
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4755
Dołączył(a): 18.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) a to ja » 02.04.2008 08:33

drusilla napisał(a):Piękny początek opowieści :hearts: Niecierpliwie będę czekać na resztę :D

Wiedziałam :wink: że się TU odezwiesz :)
drusilla
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2864
Dołączył(a): 18.12.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) drusilla » 02.04.2008 08:45

a to ja napisał(a):
drusilla napisał(a):Piękny początek opowieści :hearts: Niecierpliwie będę czekać na resztę :D

Wiedziałam :wink: że się TU odezwiesz :)


Jakżeby nie Dorotko :D

Plavac - wybacz że Ci zaśmiecam relację linkami ale po prostu MUSZĘ to wrzucić - przepiękne wykonanie "Jovano Jovanke" w Skopje - 2006 rok. Oczywiście Tosiek i Bilja Krstić :)
Już więcej nie będę ! Słowo wampióra !
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3486
Dołączył(a): 09.10.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 02.04.2008 08:56

plavac napisał(a):Tak ......
Po relacji PAP-a trudno będzie :)



Eeeeeee tam, będzie zupełnie inaczej. Po swojemu, o wrażeniach, przeżyciach i przygodzie. Już od samego rana czytamy. Życzę natchnienia i tak dalej trzymaj.



plavac napisał(a):Przybyliśmy tam nocą - po ulicach chodzili uśmiechnięci ludzie, grała muzyka, pizzerie, restauracje i sklepy były otwarte, okna wystaw bogate i kolorowe, a neony, światła i klaksony aut dopełniały wrażenia ogólnej radości.

.......


Wiem, że wrócę do Macedonii.


I w dzień też zobaczysz na małej uliczce sporo usmiechniętych ludzi
Obrazek
Koniec września - uliczka w Ohrydzie

Pozdrawiam Lidia
MAPA
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 93
Dołączył(a): 03.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) MAPA » 02.04.2008 08:56

Plavac,

jestem Twoją fanką ...
Myślę, że swoim stylem pisania przyciągniesz masę czytelników.
Czekam na c. d. , pozdrawiam.

MAPA
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5524
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 02.04.2008 09:04

MAPA napisał(a):Plavac,

jestem Twoją fanką ...


MAPA


Ja też :D :D
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 94115
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 02.04.2008 09:55

Na zachętę do dalszego pisania dla "plavaca" - plavac mali :lol:

Obrazek
PAP
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1090
Dołączył(a): 21.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) PAP » 02.04.2008 10:16

plavac,

To widzę, że mamy świeży powiew twórczości relacyjnej :D ...

Jak tak dalej Ci pójdzie, to będę musiał Cię do mojego kanonu twórców dodać :roll: :D :D :D ...

Czekam na C.D. ...

Pozdrawiam,

PAP
U-la
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2268
Dołączył(a): 10.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) U-la » 02.04.2008 16:32

zawodowiec napisał(a):Plavac, piszesz jak Stasiuk. Niedawno sobie kupiłem i zacząłem czytać "Jadąc do Babadag". Tak jak u niego, u Ciebie też widać, słychać i czuć wszystko co opisujesz :D


Uśmiecham się... Takie wrażenie dziś na mnie zrobiło zimowe wejście Kamila, że nie zauważyłam Twojej relacji Plavacu - PROSZĘ WYBACZ!!!!! :oops: :oops:
A proszę tym bardziej i dlatego zacytowałam Kamila, bo czytając ten początek kołatało mi się po głowie - zaraz, zaraz. kto tak pisze, kto tak pisze???? No i Zawodowiec mi pomógł! Taaaak. To było jak w "Babadag".

I tez -uwielbiam obserwowanie ludzi :D
I opis Serbów i muzułmańskiej wersji VW - SUPER!!!

I w ogóle ekstra!!!

PS. Plavac, jak Ty właściwie masz na imię? :lol: :lol: :lol:
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4888
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 02.04.2008 23:36

Dziękuję za ciepłe, serdecznie przyjęcie :)
Aż tak było czuć, że mam tremę :?: :wink:
W każdym razie czytając posty od Was, czułem się jak sztubak na pierwszej randce :)
Stasiuka czytałem tylko raz i to za sprawą AndrzejaJ, który podesłał linka do jego opisu Albanii w którymś z postów megawątku o Kosowie. Ale kupię "Jadąc do Babadag", bo wstyd nie znać "Mistrza" :wink:
Z pisaniem jest jak z pieczeniem ciasta - przepis niby jest a i tak wyjdzie to co wyjdzie. No i każdemu smakuje inaczej ...
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Bałkańskie impresje 2007
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018