Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bajka o Hvarze

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Dżejan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 503
Dołączył(a): 24.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Dżejan » 12.04.2017 21:34

Też miałem taki "gówniany" dzień w Podgorze jak były fale
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2015
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 13.04.2017 22:32

Dżejan napisał(a):Też miałem taki "gówniany" dzień w Podgorze jak były fale

Czyli taka wpadka może zdarzyć się wszędzie :roll:
tylko nikt za bardzo nie chce się przyznać :mrgreen:
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2015
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 17.04.2017 23:07

EPILOG

Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć :cry:
nasza bajka .....o Hvarze też nie może trwać wiecznie :roll:

Jest piątek 15 lipiec , trzeba wracać do domu :?
robimy jeszcze rundę honorową wokół ronda w Ivanie

DSC_5456.JPG


i kierujemy się w stronę promu.

Na promie nagle robi się zimno i niemiłosiernie wieje

DSC_5486.JPG

DSC_5490.JPG

DSC_5514.JPG



Po zrobieniu zakupów w Makarskiej umyślałem sobie że nie jadę do autostrady przez tunel ani w Breli tylko dopiero w Splicie wjadę na autostradę

DSC_5522.JPG

DSC_5524.JPG

DSC_5543.JPG

DSC_5546.JPG

DSC_5559.JPG

DSC_5564.JPG

DSC_5581.JPG



i takim sposobem do Omisia postałem sobie godzinkę w korku a później do Splitu jeszcze dwie :evil:


W końcu jest autostrada , no to teraz droga już będzie ubywać :D
........nie tak szybko :? po wjeździe na autostradę od razu ograniczenie do 80 km/h, później do 60 a w końcu do 40 km/h i znowu korek :evil:
Na końcu korka niespodzianka .....autostrada zamknięta (zjazd Pirovac) , obsługa mówi że możemy wjechać na autostradę w Benkovac . Myślałem że na tym odcinku jest jakiś wypadek i zamiast od razu odbić na Knin jadę oczywiście do Benkovac :roll:
A tam znowu niespodzianka , na autostradzie stoi dwóch gości przywiązanych do barierki (co by ich nie porwało) i mówią że cała autostrada zamknięta :evil:
No to nawracamy i znowu stoimy godzinę w korku przy zjeździe do Sopotu :evil:

Obieram kierunek starą krajówką na Obrovac i w końcu jedziemy :D

DSC_5599.JPG

DSC_5601.JPG


...ale tylko do Karin Gorni, tam stajemy w korku na przeszło pięć godzin :evil: (tutaj padło magiczne zdanie "nigdy więcej Chorwacji")
z początku brała mnie złość :twisted: później śmiech :P aż w końcu było mi wszystko jedno :roll:
Jedzenia w bagażniku trochę było to stwierdziłem że z głodu nie poumieramy :D

inni też szukali wygodnej pozycji :D

DSC_5609.JPG

DSC_5610.JPG



tutaj trochę widać co się działo w górach 8O

DSC_5611.JPG

DSC_5613.JPG

DSC_5614.JPG

DSC_5618.JPG

DSC_5619.JPG

DSC_5622.JPG


Po minięciu Obrovac okazało się że ta droga też była zamknięta bo przewróciło tira , przyczepki samochodowe a do tego wybuchły pożary.
Dopiero od krzyżówki w Gracac zaczynamy w miarę normalnie jechać (normalnie to tak 50 km/h) , zaczyna się ulewa i latające gałęzie drzew :evil:
W okolicy Plitwic (Korenica) stwierdzam że dalsza jazda nie ma sensu :?
Jest 23 w nocy :roll: o znalezieniu noclegu raczej nie ma mowy ......spanie w aucie :?: raczej odpada bo niebezpiecznie :!:
Skręcam w boczną uliczkę i wychodzi starsza pani z domku .....od razu wie co nam trzeba ( za jedyne 40 euro) :D
Okazuję się że prowadzi jakiś hostel .
Dziewczyny uradowane bo jeszcze jeden dzień w Chorwacji :lol:
Leje jak z cebra , wszystkie cieplejsze ciuchy mamy na spodzie przywalone rupieciami a termometr pokazuje 9 stopni :evil:
Tak wczoraj było 33 a dzisiaj jest 9 , ja po powrocie na tydzień straciłem całkowicie głos :cry:
W sumie za 16 godzin zrobiliśmy niecałe 400 kilometrów :?
Rano wstajemy .... i dalej mamy prawie 1000 kilometrów do domu :(
i znowu cała Chorwacja leje i Węgry też leje :evil:

DSC_5631.JPG



Dopiero od Miszkolca zaczyna się przejaśniać :D
Wieczorem po 30 godzinach czystej jazdy (nie liczę noclegu) docieramy szczęśliwie do domu :D :D :D

I tak nasz bajka dobiegła końca :D :papa:

Dziękuję wszystkim za uwagę.


Morał
Ciesz się chwilą ,
i bierz życie takie jakim jest.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5672
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 17.04.2017 23:23

Ups, zakończenie nie całkiem bajeczne... :?
...ale morał nawet przyzwoity... :mrgreen: :wink: - jak na bajkę przystało. :lol:

Dziękuję za ciekawą hvarską opowieść. :D Do następnego! :papa:
Hercklekot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1110
Dołączył(a): 23.10.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Hercklekot » 17.04.2017 23:30

No to Was doświadczyło na powrotnej drodze! Chorwacja nie chciała wypuścić... Tak czy inaczej dzięki za relację, mam nadzieję, że odwiedzimy Hvar w tym roku.
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 95173
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 18.04.2017 00:19

W podziękowaniu za bajkę :wink: :idea:

Kasia i Krzyś
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1050
Dołączył(a): 15.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kasia i Krzyś » 18.04.2017 08:06

spędziliśmy ten dzień głównie w łóżeczku w ciepłym apartamencie w Jelsie czytając książki i myśląc o nadchodzącym wyjeździe...
w sobotę było (nieco) lepiej, przynajmniej autostrad nie pozamykali...

dzięki za relację i czekam na kolejną - może zachęcisz nas, żeby w roku 2018 (lub jakimś następnym) wybrać się na Brač :papa:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4904
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 18.04.2017 08:42

Ale mieliście powrót do domu! 8O
Nawet nie potrafię sobie wyobrazić mojego nastroju, gdyby przyszło mi tyle czasu spędzić w korkach.

Dzięki za fajową relację! :)
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 18.04.2017 13:15

16 h i 400 km... 8O Nie dziwię się, że pojawiły się myśli o tym, że nigdy więcej Chorwacji :roll:
tyniolek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 850
Dołączył(a): 30.12.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) tyniolek » 18.04.2017 17:20

CROnikiCROpka napisał(a):16 h i 400 km... 8O Nie dziwię się, że pojawiły się myśli o tym, że nigdy więcej Chorwacji :roll:


O tym samym pomyślałam :o

Alesame wakacje były piękne i dziękuję za tę bajkę :papa: Czekam na następną opowieść ;)
elka21
Mistrzyni Euro 2016
Posty: 5430
Dołączył(a): 20.08.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) elka21 » 18.04.2017 20:44

Mikromir napisał(a):Ups, zakończenie nie całkiem bajeczne...

Pasuje raczej na horror :wink: . Ale jak to mówią, wszystko dobre, co się dobrze kończy
lotnikwsk napisał(a):(tutaj padło magiczne zdanie "nigdy więcej Chorwacji")

Myślę, że przed zbliżającymi się wakacjami, owe zdanie zmieniłeś :?: :idea:
Dzięki za ciekawą relację :papa:
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2015
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 19.04.2017 00:26

Mikromir napisał(a):...ale morał nawet przyzwoity... :mrgreen: :wink:

Dzięki :D
Mikromir napisał(a): Do następnego! :papa:
:papa:


Hercklekot napisał(a):Chorwacja nie chciała wypuścić...

Tez tak pomyślałem :wink:


Janusz Bajcer napisał(a):W podziękowaniu za bajkę :wink: :idea:

Janusz dzięki za klapę :D


Kasia i Krzyś napisał(a):może zachęcisz nas, żeby w roku 2018 (lub jakimś następnym) wybrać się na Brač :papa:

Zobaczymy jak to będzie na tym Braciu :roll:


Roxi napisał(a):Nawet nie potrafię sobie wyobrazić mojego nastroju

Po prostu , nastrój trzeba dopasować do sytuacji i jest OK :wink:


CROnikiCROpka napisał(a): Nie dziwię się, że pojawiły się myśli o tym, że nigdy więcej Chorwacji :roll:

tyniolek napisał(a):O tym samym pomyślałam :o

Ale tylko do granicy węgiersko-słowackiej :mrgreen: :wink:


elka21 napisał(a):Myślę, że przed zbliżającymi się wakacjami, owe zdanie zmieniłeś :?: :idea:

Następnego dnia wszystko odwołałem :mrgreen: a w listopadzie zrobiłem rezerwacje w Povlji :D
beatabm
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4945
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) beatabm » 19.04.2017 09:05

Dzięki za piękną bajkę ze strasznym końcem 8O I czekam na kolejną :papa:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 19.04.2017 13:02

I bajka się skończyła. :(
Dzięki.

Pzdr
krakusowa
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6372
Dołączył(a): 08.11.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakusowa » 19.04.2017 13:33

Dzięki za piękny Hvar :hearts:

lotnikwsk napisał(a):
elka21 napisał(a):Myślę, że przed zbliżającymi się wakacjami, owe zdanie zmieniłeś :?: :idea:

Następnego dnia wszystko odwołałem :mrgreen: a w listopadzie zrobiłem rezerwacje w Povlji :D

Widać, że jesteś z grupy crozakręconych :oczko_usmiech:
Pozdrawiam :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Bajka o Hvarze - strona 20
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019