napisał(a) Jarzynka_Magda » 30.01.2011 16:25
A więc kontynułuję relecję. Przepraszam, że dopiero dziś, ale uczę się jeszcze i z braku czasu tak wyszło.
Mapka miasta:
Na czerwono zaznaczyłam część w której mieszkaliśmy, natomiast linia oznacza plażę. Mieliśmy ok 300m do morza, ok 700m do centrum (rozpoczyna się od portu; poruszając się na południe zbliżamy się do plaży obok kempingu, gdzie znajdowała się zjeżdżalnia i kafejka oraz basen; na północny wschód od centrum zaczynały się domy mieszkalne aż do drogi numer 8; na skrzyżowaniu przy drodze głównej znajdował się duży supermarket coś w stylu naszego Reala czy Tesco - dosłownie wszystko można było tam kupić]
Pierwsze ujęcie:
Plaża była żwirowa (jedna i druga), dość praktyczna. Jeśli chodzi o dno morza przy brzegu to kamieniste z (nieraz) dużą ilością takich zwierzaczków (jeżowców):
Nawet buty do pływania nie uchroniły nas przed tymi przyjemniaczkami.
Dało się jednak znajeźć miejsca gdzie ich nie było. Na plaży bliżej klifów, gdzie było coraz mniej miejsca do leżenia, dno było pokryte zwykłą glebą z niewielką ilością żwirku i o dziwo nie było tam kamieni.
Nie wiem jak z plażą przy kampigu, bo nie wchodziła tam do wody, ale myślę, że podobnie.
Do morza generalnie wchodziło się normalnie, ale były także murki na których miło było się poopalać.
W jednym miejscu zebrał się nasyp kamieni który tworzył coś takiego:
Zadar w następnej części.
[/i]