CD...
Wjeżdżamy na Rab, krajobraz iście paski..pięknie, skały i woda...ale to tylko moment, za chwilę krajobraz zmienia się na taki już zwyczajny. Trawy, lekkie pagórki, nic zachwycającego.
Kierujemy się na Kampor - mieścinka, jak mieścinka, duża piaszczysta plaża..hmm...ale czy mi się tu podoba, eee ja wolę jednak żwirowe plażę, co na Rabie okaże się mało osiągalne
]
Jedziemy na Suhą Puntę, hmm tu jest ładnie...ale jaki zonk...same hotele, a apartamenty pozajmowane no i jakie ceny...ludzi masa, to pewnie przez hotele..ale tu jest ślicznie, sosny, żwirowe plażyczki, skałki, krystaliczna woda..ale co zrobić, kwater brak, ludzi dużo, no nic..co dalej, zostaje Lopar przed którym się tam wzbraniałam
Pamiętałam, że Lopar ma dwie plaże, oczywiście rajska i druga mniej popularną, oczywiście udajemy się nad ta mniej popularną..hmm..podobnie jak w Kampor, duża piaszczysta plażą, ale już pusto...nad samą plażą znajduje się kilka apartamentów, nie chce nam się już szukać, stwierdzam, że jak znajdziemy coś sensownego to zostajemy, w końcu to 3 dni
Podchodzimy do pierwszego przy plaży i okazuje się, że są wolne apartamenty, salon z aneksem, łazienka, sypialnia, dwa tarasy,piękny widok na wodę, 100E za 3 dni, to bierzemy...właścicielka bardzo miła, od razu zaprasza nas na kawę, herbatę i rakiję
Opowiada nam o Rabie o Cro, po godzinnej pogawędce zbieramy się na plażę, leżaki w ruch i odpoczynek...jeszcze lasko na ochłodę i myk na plażę

Woda jest bardzo płytka, chyba na odległość min. 300m, można do woli chodzić po kostki..nie dziwne, że Rab jest dobry dla małych dzieci, ma się je na oku

[/URL]
Po plażowaniu i leniuchowaniu czas na obiadokolację, właścicielka poleciła nam najlepsza knajpę w miasteczku Feral..no to zobaczymy czy taka dobra
Knajpka sympatyczna, zamawiamy plate rybną...no i to co pojawia się na stole przebija nasze oczekiwania, wielka porcja, ryby, owoce morza, a jak smakuje..bosko jest
Do tego piwko
Na koniec miły kelner przynosi nam dwa kawałki ciasta, a na popitę rakiję..wszystko w cenie

już nam się tu podoba

Milutko....
Wracamy spacerkiem do kwatery, jest mnóstwo gwiazd....chyba tyle jeszcze w życiu nie widziałam
