.png)
CROberto napisał(a):-Moja specjalność.
-A co to takiego![]()
-Zarezerwowany stolik.....![]()
.png)
tony montana napisał(a):CROberto napisał(a):
Po drugie - że zapomnieliśmy się odrobinkę, gdy dwie barmanki poprzedniego wieczora pomagały walczyć z żalem nad kończącymi się wakacjami.....
C.D.N
Co ONE Ci zrobiły, te barmanki CROBERTO?
te barmanki znaczy![]()
![]()
![]()

.png)
Franz napisał(a):CROberto napisał(a):
Wyraźna analogia.
Pozdrawiam,
Wojtek
.png)
Aldonka napisał(a):Nooo, to rozumiem. Dzień się kiepsko zaczął, szaro, buro i ponuro i chandrowato do tego, a tu wystarczyło wejść, pospacerować za Twoim cieniem i od razu lepiej na sercu i duszy

.png)
longtom napisał(a):CROberto napisał(a):-Moja specjalność.
-A co to takiego![]()
-Zarezerwowany stolik.....![]()
Też mi takie kolacje świetnie wychodzą![]()
![]()
Bardzo ładny Hvar Ci wyszedł. Bez tłumów, nastrojowy, pełen urokliwych zaułków.
pzdr
ARTUR KOLNICA napisał(a):
Naprawdę fajne zdjęcia
.png)
.png)
CROberto napisał(a):Siadam w końcu gdzieś wysoko,opierając się plecami o potężną beczkę - "rezerwujący " ją kociak zeskakuje niepyszny - przepraszam Cię przyjacielu.....podziel się miejscem ,ze strudzonym podróżnikiem z odległego kraju.....
.png)
Miecia napisał(a):Właśnie sobie prześledziłam Wasze.......a później Twoje wędrówki......i wiesz co![]()
Czułam się tak.......jakbym chodziła tymi pustymi uliczkami.......ot tak.......samotnie......delektując się ciszą i spokojem........
ech......

.png)
.png)
PETERENZO napisał(a):CROberto napisał(a):Siadam w końcu gdzieś wysoko,opierając się plecami o potężną beczkę - "rezerwujący " ją kociak zeskakuje niepyszny - przepraszam Cię przyjacielu.....podziel się miejscem ,ze strudzonym podróżnikiem z odległego kraju.....
Poczułem się podobnie wracając do Twojej relacji... Zabrnąłem razem z Tobą w ślepe zaułki pięknych uliczek, zwiedziłem klify, moczyłem w Adriatyku - przeczytałem jeszcze raz od początku, bo na trochę straciłem wątek - cudne to... Będę wracał i wracał...
.png)
Basik_63 napisał(a):Już listopad, a ja dzięki Twojej i swojej relacji mam wrażenie że mój pobyt na Lawendowej Wyspie jeszcze cały czas trwa...(
.png)
CROberto napisał(a):Mam nadzieję że lęk wysokości Cię nie dręczył ,głębokość nie przerażała....a skwar Ci nie straszny....(o odciski się nie martwię)![]()
Wracaj i wracaj.....bo wygodna miejscówka zawsze czeka.....![]()
![]()
Dziękuję i pozdrawiam.
.png)
CROberto napisał(a):search.php?search_id=egosearch![]()
Aby o tym nie myśleć zapełniliśmy dzień atrakcjami.....w planie wjazd na Napoleona , wjazd na Nicole,i oczywiście Hvar z dojazdem starą drogą.
CROberto napisał(a):
Z tego to powodu rezygnujemy z wjazdu na Nicole....Napoleona przekładamy na czas zachodu słońca ....
CROberto napisał(a):
Wjeżdżamy do Hvaru.
Miasto jest "opustoszałe" - 39*C jest skuteczne jak zaraza.......przeszliśmy Rivą - zagłębiliśmy się w uliczki,po czym uciekamy pod kościół Franciszkanów - żar wykończa dzieciaki.....
:
Powrót do Nasze relacje z podróży
