napisał(a) Lidia K » 02.10.2009 11:08
Po kolei nadganiam czytanie zakończonych a interesujących mnie relacji. Wczoraj zrobiłam sobie wielką przejemność i trafiłam na długi czas do Ciebie. A było co jeszcze czytać i oglądać.
Faktycznie niektóre fotki wydają się przeostrzone. Niestety IrfanView czasami przesadza.
Graniczne niezwykle dokładne sprawdzanie bagaży i samochodu odbywa się również na granicy Hercegszanto/Backi Breg. O chamstwie nie można mówić, bo nas nie dotknęło ale o straconym czasie tak.
Opis przekraczania (połowa sierpnia 2008) prawie puściutkiej przed północą granicy serbsko - węgierskiej na małym przejściu granicznym.
kulka53 napisał(a):Hercegszanto/Backi Breg. Gdy zbliżamy się do niego, jest już prawie północ, w każdym razie naszym marzeniem jest przekroczyć go szybko, podjechać jeszcze kawałek i ułożyć się do snu w miłym leśnym zaciszu. I co się okazuje? Że nic z tego, czeka nas bowiem szczegółowa kontrola bagaży

. Już podjeżdżając widzieliśmy że ludzie z stojącego na przejściu samochodu wkładają do środka bagaże i różne inne przedmioty, za chwilę czekało nas to samo. Zawartość bagażnika ląduje na specjalnej ławeczce, pan celnik dość skrupulatnie obmacuje każdą torbę i plecak. Szczególną ciekawość wzbudzają butelki "pety" wypełnione wodą wiezioną do mycia i gotowania w drodze, pan jest bardzo zaskoczony gdy wącha ich zawartość i okazuje się, że to naprawdę zwykła przegotowana woda a nie pokątnie kupiony alkohol

. Nie omieszkał jeszcze poświecić latarką we wszelkie zakamarki samochodu, zwłaszcza pod maską silnika

i w końcu mogliśmy powkładać nasze rzeczy do środka i odjechać.
Zabrało to pół godziny.
Ale wracając do relacji. Podobało się oj podobało. Milion uśmiechów za relację. Dla córy za analogowe próby. Stwierdzam, że zaskoczyła mnie jakość na plus.
Zastanowiło mnie co miałeś na myśli pisząc,
Pioterk B napisał(a):Zobaczyłem po 18 latach efekt ludzkiego barbarzyństwa
To nie jest to co było 18 lat temu. Tego nawet połowy z tamtych lat nie ma.
W myśl zasady WSZYSTKO DLA KASY Turcy pozwolili na zdemolowanie środowiska naturalnego trawertyn
Wspominasz o podbieraniu wody do hotelowych basenów w Pamukkale. To podbieranie wody odbywa się z tego wynika powyżej trawertyn ? To największe barbarzyństwo jakie można zrobić trawertynom.
A czy w Kapadocji widać też takie niszczycielskie działanie człowieka, czy jest na tyle obszernym terenem, że działalność czlowieka jej nie niszczy?