Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Turecki szlak AD 2009

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Użytkownik usunięty
Turecki szlak AD 2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.08.2009 20:34

Czytając kilka, baaaaardzo ciekawych, tegorocznych relacji na cro.pl widzę, że narodziła się taka nowa cro_forumowa świecka tradycja pod nazwą :devil: "zdrada" :devil:
Nie pozostaje mi nic innego jak się do niej dostosować 8)
Wprawdzie w moim przypadku to już recydywa, ale póki co niech tak zostanie :wink:

Na wyborem miejsca, a raczej kraju wakacyjnego AD 2009 za długo się nie zastanawiałem, choć wątpliwości były czy to ma być Bliski Wschód (Syria, Jordania + ew. Liban) czy kilka kilometrów bliżej czyli Turcja.
Ze względu na pewne perturbacje natury organizacyjnej (baaaaardzo ciężki kontakt z Ambasadą Syrii w Warszawie) Bliski Wschód poszedł na chwile w odstawkę.
Pozostała Turcja, która jakoś tak od 18 lat mnie kręci i nic na to nie poradzę :wink:

Przygotowania logistyczne rozpoczęły się jeszcze jesienią ub. roku.
Roboty cała masa (chwilami już do znudzenia :roll: ), żeby wygrzebać z czeluści internetu ofertę zbliżona do założonego ideału miejscowo-cenowego.
Mnie osobiście takie poszukiwania pasują bo:
:arrow: po pierwsze primo - to ja ustalam pobyt a nie ktoś za mnie decyduje,
:arrow: po drugie primo - szukając np. noclegów powoli poznajemy dany region i zaczyna powoli kształtować się jakiś zarys pobytu,
:arrow: po trzecie primo - grzebiąc tak w otchłaniach globalnej wioski mamy czarno na białym jakie są rzeczywiste ceny i uświadamiamy sobie na ile możemy być obskubani (płacąc np. frycowe) różnym pośrednikom etc.,
:arrow: po czwarte primo - bo to lubię, bo daje mi to satysfakcję, że wybrałem to co szukałem i w razie czego do nikogo nie mam pretensji, że było inaczej niż mi obiecywano w przekolorowanych za pomocą photoshopu katalogach.

Po kilkumiesięcznych poszukiwaniach, korespondencjach mejlowych etc. późną wiosną powstał pewien wstępny zarys planu pobytu.
Tras mieliśmy kilka ale Turcja to ogromny kraj i niestety z wielu miejsc trzeba było zrezygnować z prozaicznej przyczyny - tylko 3 tygodnie urlopu. Nie da się rozdwoić. A szkoda ;-)
Choć nie ukrywam, że najbardziej żal mi było zrezygnować z pogranicza turecko-syryjsko-iracko-irańskiego.
Ale jak mawiali starożytni Rosjanie nad Tybrem.....co ma wisieć...... :wink:
Suma summarum po licznych przetasowaniach i okrojeniach miejsc czas pobytu ustaliliśmy na około 3 tygodnie.
Na miejscu, pod koniec urlopu nastąpiła lekka korekta planu i konieczność skrócenia pobytu o ok. 3-4 dni ale o tym nieco później.
Po uchwaleniu wiosenną porą ostatecznego kształtu budżetu - zarys trasy przedstawiał się następująco :

Obrazek
Na całe szczęście szalejący w pierwszej połowie roku kurs euro/złoty był nam w zasadzie obojętny z uwagi na wyjątkowo przyjazne dla kieszeni ceny hoteli, wyżywienia itp. niezbędnych wydatków na terenie Turcji.
Z tym ostatnim zdaniem zapewne kilka osób może się ze mną nie zgodzić ale pisałem już o tym w swojej ubiegłorocznej relacji z Istanbulu - inne ceny są jak jedziemy na własną rękę a inne są jak wywiozą nas do turystycznych stref "olinkluziwów", gdzie czyści się przyjezdnych z kasy na każdym kroku i to bez litości, oferując w zamian (niejednokrotnie, niestety) turystyczną tandetę.

Więc......plan jest, budżet uchwalony, nie pozostało nam nic innego jak odliczanie dni do upragnionego lipcowego poranka.....CDN
Ostatnio edytowano 29.06.2010 21:33 przez Użytkownik usunięty, łącznie edytowano 3 razy
carnivalka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1242
Dołączył(a): 17.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) carnivalka » 29.08.2009 20:50

Fajnie,że piszesz już o Turcji Piotrku,pewnie,że nie utonie,ale zawsze może wisieć :lol:
Zapisuję się z utęsknieniem do opowiadania :)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11664
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 29.08.2009 21:13

Taka trasa samochodem, wow :!: Zapowiada się piękna podróż. Zapisuję się do czytelni i niecierpliwie czekam na ciąg dalszy :D
wojan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5527
Dołączył(a): 17.06.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) wojan » 29.08.2009 21:19

Trasa imponująca 8O Nie pozostaje nic innego jak tylko czekać na cd kolejnego "zdrajcy" :D :D
:papa:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 97729
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 29.08.2009 21:24

Melduję się na trasie Piotra :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.08.2009 21:33

Witam szanowne audytorium :lol:

Carnivalka - mam nadzieję, ze trochę pomożesz w tej pisaninie. W końcu "łaziliśmy" jedno za drugim po swoich śladach tylko pech chciał, że do spotkania na szczycie nie doszło :wink:
Maslinka - trasa nie jest taka straszna to tylko łącznie 6300 km ale za to rewelacyjnymi drogami o których możemy póki co zapomnieć :twisted:
Wojan - powiem krótko patrząc na Twój nowy avatar..... klik :devil:
Janusz - popiszemy w takim razie na 4 łapki :lol:

Z relacją trochę się poobijam bo problem mam z jednym.
Nie tyle z ubraniem myśli w słowa co z wgraniem fotek na serwer - mam lenia :lol: ale........damy radę
Pierwsze 3 dni jakoś pójdą bo to będzie więcej tekstu niż obrazu ale później zaczną się (dla mnie) schody......z tymi fotkami
:papa:
YoanaK
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 125
Dołączył(a): 16.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) YoanaK » 29.08.2009 21:37

O Turcji chętnie poczytam, bo także mnie kręci, że tak powiem :wink:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 97729
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 29.08.2009 21:44

YoanaK napisał(a):O Turcji chętnie poczytam, bo także mnie kręci, że tak powiem :wink:


Zanim się Piotruś "rozpisze" - jeśli nie byłaś, zapraszam TUTAJ
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 97729
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 29.08.2009 21:46

Piotrek_B napisał(a):
Janusz - popiszemy w takim razie na 4 łapki :lol:


Na 6 łapek - bo u siebie mam pomocnika :wink: :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.08.2009 22:38

Chętnie się przyłączę do czytających bo już mamy plan na 05/2010 Rumunia - Bułgaria - Turcja ( na razie Istambuł ale jak przedstawię argumenty "dobre foto" to będzie akceptacja rady nadzorczej żeby jechać dalej).
mutiaq
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1892
Dołączył(a): 19.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) mutiaq » 30.08.2009 00:10

Przycupłam pod krzaczkiem ;)
Bynajmniej nie po to aby ..:)
<ogląda>
woka
Cromaniak
Posty: 5452
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 30.08.2009 10:27

Piotrek ... jako zagorzały zwolennik podróżowania samochodem, "siadam" i ja do lektury Twoich (Waszych) wojaży wakacyjnych.
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14911
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 30.08.2009 11:07

Imponująca trasa imienniku :)
Zasiadam do czytelni z wielkim zainteresowaniem
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 30.08.2009 15:03

Witam kolejną część szanownego audytorium :lol:
Junkers111 - strasznie wysoką poprzeczke dajesz z tymi fotkami ale cóż.......postaram się wypaść pozytywnie w oczach Twojej Rady Nadzorczej :wink:
A nóż ten kierunek ją przekona :mrgreen:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 30.08.2009 15:24

27 lipca 2009 r.

3.30 budzik zrywa mnie na proste nogi. Szybkie mycie i jeszcze szybsze śniadanie i o godzinie 4.30 startujemy.
Tak wczesna pora wyjazdu była spowodowana tym, że miałem zamiar ok. 11-12 dotrzeć do największego koszmaru tej trasy czyli granicy H/SRB - słynnej ROSZKE/HORGOSZ.
Lipcowy monitoring sytuacji na tej "miłej memu sercu" granicy nie nastrajał mnie optymistycznie. 3 tygodnie przed naszym wyjazdem węgierskie służby graniczne przeholowały na maxa - czas oczekiwania na wyjazd z Węgier wynosił...8 (słownie: osiem) godzin 8O :twisted: 8O
Takich szopek to nie ma nawet na granicy RP/UA w Medyce czy Korczowej :twisted:
Ci ludzie (węgierska służba celna) powinni się leczyć na nogi bo na głowę już jest zdecydowanie za późno :roll:
Ale, wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazywały, że wyjazd z Węgier między poniedziałkiem a środą powinien zakończyć się sukcesem bez konieczności koczowania na granicy (za sprawą "przesympatycznych" węgierskich celników).
Na dziś mamy do pokonania odcinek ok. 1400 km czyli w okolice bułgarskiego Plovdiv:

Obrazek

Zanim dojechaliśmy do granicy miałem okazje pierwszy raz testować przejazd budapesztańską obwodnica M-0.
Wrażenia całkiem pozytywne, pomimo, że miasto znam i nie boję się przez nie jeździć (nawet w godzinach szczytu).
Przy zjechaniu z M-3 na M-0 włączyłem stoper: po 17 minutach byłem na M-5 czyli ok. 45 minut do przodu w porównaniu z jazdą przez centrum.
Jest jednak małe "ale" - nieco inaczej wygląda przejazd jadąc do Chorwacji czyli z M-3 na M-0 i dalej na M-7.
Obwodnica i owszem jest tyle, że pomiędzy M-3 a M-7 trzeba przejechać..... ok. 65 kilometrowym odcinkiem M-0.
Jak dla mnie (z wyjątkiem godzin popołudniowego szczytu) czysta strata czasu. Osobiście wolałbym (i tak sugeruję) jechać przez centrum.
W nocy w ogóle bym się nie zastanawiał tylko od razu z M-3 kierowałbym się do miasta.
Dodatkowo wracając z Chorwacji M-7 i jadąc na M-3 via M-0 trzeba (póki co) uważać na zjazd z M-0 na M-3 - jest bardzo nieprecyzyjnie oznakowany. Chwila nieuwagi i jesteśmy na drodze do....centrum miasta. Jest to informacja "na teraz" bo trwają aktualnie jakieś prace remontowe na zjazdach z M-0 na M-3. Za niedługi czas będzie to już tylko informacja archiwalna (o ile już nie jest).

Wracamy do M-5 czyli kierunek BEOGRAD.
Z duszą na ramieniu zbliżamy się do granicy. I....jesteśmy w szoku - podjeżdżamy jako trzeci samochód, odprawa węgierska i serbska trwa poniżej 10 minut. Kamień z serca i ze 3-4 godziny do przodu w stosunku do weekendu.
Patrząc na strone przeciwną czyli na wjazd na Węgry - rózowo nie jest. Czyli standard :twisted:
Żeby nie było tak fajnie do końca powrót był nieco inny ale o tym inną razą :wink:
Mając taką nadwyżkę czasu i zero granicznego zmęczenia podróż w kierunku Turcji odbywa się na wyjątkowym luzie.
Przejazd przez Serbię przyjemny, niezłe drogi (remont tylko w okolicy Novego Sadu), mało Policji (przynajmniej jak my jechaliśmy).
Serbowie w stosunku do ub. roku spuścili cenę za autostradę 8O
Lekki szok będą raczej przyzwyczajonym do ciągłego podnoszenia cen :lol:
Cena za 3 odcinki od granicy z Węgrami do Niszu: 4+3+8 euro.
Spokojną jazdą bo niby gdzie nam sie spieszy ok. 20 przekraczamy granice SRB/BG - GRADINA/KALOTINA.
Szlaban graniczny w górę, pozostał zakup winiet (10 LV/5 EUR za 7 dni lub 25 LV/13 EUR za miesiąc) i przede mną jeden z gorszych (wg mnie) odcinków na całej trasie czyli dojazd do Sofii i przejazd stołeczną "obwodnicą".
Najgorszy dlatego, że te na okrągło 60 km poza autostradą to zabawa z Policja bułgarską w kotka i myszkę na licznych ograniczeniach prędkości a to trochę męczy. Ale udało się bez mandatu 8)
Jeszcze tylko przejazd przez jedno z najbrzydszych miast jakie widziałem w swoim życiu czyli Sofie. O syfie jaki widać z okien samochodu nie będę pisał choć jak na kraj turystyczny to mogliby trochę się postarać bo żenada to słowo i tak delikatne.
Przynajmniej wokół ich "boskiej" :roll: stołecznej obwodnicy by coś posprzątali.
Na całe szczęście szybko udaje nam się przejechać Sofie i po 23 dojeżdżamy do końca naszego autostradowego odcinka w okolicy Plovdiv - czyli czas na nocleg. Do granicy tureckiej pozostało nam około 170 km.........
Ostatnio edytowano 30.08.2009 18:55 przez Użytkownik usunięty, łącznie edytowano 1 raz
Następna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Turecki szlak AD 2009
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019