Rysio napisał(a):Może drastyczne linki powinny pozostać, może ktoś coś zrozumie, a może nie ...
.png)
.png)
AndrzejJ. napisał(a):Lubuszanin napisał(a):Gina, gina.... przede wszystkim przez pijanych.Myslisz, ze na Chorwackich autostradach pijusy nie powoduja wypadkow?.
Giną raczej ze swojej winy nie pijanych.
Rysio napisał(a):CóżAndrzejki
i mam nadzieję, że po pijaku nie jeździłeś
.png)
AndrzejJ. napisał(a):Rysio napisał(a):CóżAndrzejki
i mam nadzieję, że po pijaku nie jeździłeś
Wracałem w Andrzejki z Krakowa.Gęsta mgła i mokro,deszcz.Spokojnie w porywach 110 -120jechałem.Ale mało kto tak jechał.Rekordzista na moje oko ze 180 sypał.Zajeżdżanie drogi to chyba jakaś Polska codzienność.Widzi gościa w lusterku ,że sypie powyżej 150 ,to mu na złość chyba wyjeżdża przed maskę.Zgroza.
.png)
woka napisał(a):Zajeżdzanie drogi, ja na tych gości mam patent. Sprawdza się w 1000 %.
Ja to robię ....... ktoś mi zajeżdza, ja niby nie wychamowując delikatnie najeżdzam mu na tył. Popcham gościa z kilka metrów ...... zjeżdza w "try miga" z obłędnym strachem w oczach. Sprawdziłem już kilkakrotnie , może nawet kilkanaście razy. Warunek ... należy mieć wówczas uwagę bardzo skupioną ponieważ manewr ryzykowny. Popychać "tyćko-tyćko", aby czasem gościa nie zepchnąć na drugi pas lub do rowu. Ale jak są warunki ku temu ....... chciał to ma.
.png)
woka napisał(a):Zajeżdzanie drogi, ja na tych gości mam patent. Sprawdza się w 1000 %.
Ja to robię ....... ktoś mi zajeżdza, ja niby nie wychamowując delikatnie najeżdzam mu na tył. Popcham gościa z kilka metrów ...... zjeżdza w "try miga" z obłędnym strachem w oczach. Sprawdziłem już kilkakrotnie , może nawet kilkanaście razy. Warunek ... należy mieć wówczas uwagę bardzo skupioną ponieważ manewr ryzykowny. Popychać "tyćko-tyćko", aby czasem gościa nie zepchnąć na drugi pas lub do rowu. Ale jak są warunki ku temu ....... chciał to ma.
.png)
woka napisał(a):AndrzejJ. napisał(a):Rysio napisał(a):CóżAndrzejki
i mam nadzieję, że po pijaku nie jeździłeś
Wracałem w Andrzejki z Krakowa.Gęsta mgła i mokro,deszcz.Spokojnie w porywach 110 -120jechałem.Ale mało kto tak jechał.Rekordzista na moje oko ze 180 sypał.Zajeżdżanie drogi to chyba jakaś Polska codzienność.Widzi gościa w lusterku ,że sypie powyżej 150 ,to mu na złość chyba wyjeżdża przed maskę.Zgroza.
Zajeżdzanie drogi, ja na tych gości mam patent. Sprawdza się w 1000 %.
Ja to robię ....... ktoś mi zajeżdza, ja niby nie wychamowując delikatnie najeżdzam mu na tył. Popcham gościa z kilka metrów ...... zjeżdza w "try miga" z obłędnym strachem w oczach. Sprawdziłem już kilkakrotnie , może nawet kilkanaście razy. Warunek ... należy mieć wówczas uwagę bardzo skupioną ponieważ manewr ryzykowny. Popychać "tyćko-tyćko", aby czasem gościa nie zepchnąć na drugi pas lub do rowu. Ale jak są warunki ku temu ....... chciał to ma.
.png)
woka napisał(a):AndrzejJ. napisał(a):Rysio napisał(a):CóżAndrzejki
i mam nadzieję, że po pijaku nie jeździłeś
Wracałem w Andrzejki z Krakowa.Gęsta mgła i mokro,deszcz.Spokojnie w porywach 110 -120jechałem.Ale mało kto tak jechał.Rekordzista na moje oko ze 180 sypał.Zajeżdżanie drogi to chyba jakaś Polska codzienność.Widzi gościa w lusterku ,że sypie powyżej 150 ,to mu na złość chyba wyjeżdża przed maskę.Zgroza.
Zajeżdzanie drogi, ja na tych gości mam patent. Sprawdza się w 1000 %.
Ja to robię ....... ktoś mi zajeżdza, ja niby nie wychamowując delikatnie najeżdzam mu na tył. Popcham gościa z kilka metrów ...... zjeżdza w "try miga" z obłędnym strachem w oczach. Sprawdziłem już kilkakrotnie , może nawet kilkanaście razy. Warunek ... należy mieć wówczas uwagę bardzo skupioną ponieważ manewr ryzykowny. Popychać "tyćko-tyćko", aby czasem gościa nie zepchnąć na drugi pas lub do rowu. Ale jak są warunki ku temu ....... chciał to ma.
