Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Savoir vivre na wodzie i porcie.

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4580
Dołączył(a): 29.11.2007
Savoir vivre na wodzie i porcie.

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 01.10.2020 20:04

Savoir vivre na wodzie i porcie.
oraz
Pomoc bliźniemu na wodzie i w porcie.

oraz
Ułatwienie przez podkreślony link szukania konkretnych tematów związanych z pływaniem na forum i intrenecie.

Pływam pontonem - małą motorówka dopiero od 2008 roku i nie uważam się za jakiegoś "wilka morskiego". Jednak przez te kilka lat pływania obiło mi się o głowę parę spostrzeżeń dotyczących pływania, a w szczególności pływania po Jadranie. Na nim w 95% spędziłem swój staż w pływaniu łódeczką.
Wodniacy i ich rodziny, może i ich znajomi wiedzą ile satysfakcji można odnieść z pobytu nad wodą.

Wszyscy wiemy jak wyglądają nasze kursy na sternika motorowodnego. Gdy robiłem patent, to przynajmniej w " papierologii " na kursie i egzaminie byliśmy solidnie wprowadzeni i sprawdzeni. Na wodzie podczas kursu i egzaminu można powiedzieć oględnie "spędziliśmy trochę czasu". Co do tematu przewodniego coś tam liźnięto o pierwszeństwie na wodzie, układaniu lin przy cumowaniu, a człowiek po jakimś czasie zapomina. A takie drobiazgi jak dobrze zawiązany węzeł, położona przy cumowaniu lina czy machniecie czapką do mijanej jednostki umilają życie obu stroną.

Wspomnę, że tak naprawdę (przynajmniej te parę lat temu kiedy robiłem patent) morze na naszych kursach prawie nie istniało. Omawiane było tylko pływanie po rzekach i jeziorach czego w sumie nie ma się co dziwić. Jednak dla takiej osoby jak ja gdzieś z dziury w centralnej Polsce te pierwsze wyjazdy były dużym (ale i przyjemnym) stresem. Pamiętam jak podpatrywałem innych motorowodniaków jek cumują na Jadranie - niby tak samo jak w Polsce, a jednak inaczej. Jak cudzoziemcy wieszają banderę na motorówce, jak "tubylcy" kładą mooring - jakim zaskoczeniem dla mnie było, że lina do mooringu w Chorwacji musi tonąć (nikt na kursie o tym nie wspomniał). W jaki sposób dobrze umyć ponton i zakonserwować po powrocie silnik. Czemu tak ważna na Jadranie jest sprawna anoda. Człowiek uczył się na błędach.

Mam nadzieję, że w tym temacie wszyscy będziemy się dzielili swoimi doświadczeniami z wody.

Serdecznie pozdrawiam smoki3.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


Wyliczenia będą systematycznie wraz z rozwojem dyskusji uzupełniane.
Zawarte informacje w temacie i listach "Jacusia" nie są wykładnią prawa jakiegokolwiek kraju. I jako takie nie mogą być stosowane.

Lista "Jacusia" - sprzęt potrzebny na ponton / motorówkę.

To są tylko propozycje z których możecie wybrać wszystkie pozycje lub kilka, ewentualnie żadnej. :oczko_usmiech: :mrgreen:

1. Amortyzator typu "MorskiPas" (tą pozycję uważam za bezwzględnie potrzebną);
2. Kamizelki ratunkowe, przynajmniej asekuracyjne dla całej załogi (tą pozycję uważam za bezwzględnie potrzebną);
2a. Koło ratunkowe. Nie pytajcie jak go zabrać na ponton :P W/g przepisów Chorwackich jest obowiązkowe na każdej łodzi pływającej po Jadranie.
3. Wodoodporne torebki - torby na dokumenty i sprzęt elektroniczny;
4. Pusta butelka po wodzie mineralnej z obciętą nakrętką (1,5 l) najlepiej w kształcie kwadratowym do wylewania wody z pontonu (tą pozycję uważam za bezwzględnie potrzebną);
5. Wodoodporna skrzynka (bardzo dobrze sprawdza się wojskowa) na dokumenty, sprzęt elektroniczny, części zapasowe do pontonu takie jak świeca...... Może podczas pływania służyć jako siedzisko. Skrzynia po obciążeniu max. (w/g twoich potrzeb) musi utrzymywać się na słodkiej wodzie. Koniecznie sprawdź!
6. Kanister dodatkowy z lejkiem lub drugi pełny bak do przepięcia ;
7. Zabezpieczenie silnika przed kradzieżą;
8. Maszcik (flagsztok) + "bandera kraju zarejestrowania" + "kraju w którym pływasz". Czyli w wypadku wypadu do Chorwacji: Bandera Rzeczypospolitej Polskiej + Bandera Chorwacka;
9. Kotwica rozkładana w/g wielkości pontonu, prawdopodobnie większości kolegów pontonierzy starcy 1,5 kg do 3kg;
10. Łańcuch kotwiczny koniecznie kwasoodporny;
11. Złączki - karabińczyki (12mm,10mm lub 8mm -w/g potrzeb) koniecznie kwasoodporne które w dużej mierze ułatwiają życie na wodzie;
12. Liny dobrze by było mieć: jedną sztukę 30m-20m (zatapialną na mooring) i ze dwie - trzy 10m z których w domu można wykonać liny cumownicze w/g potrzeb lub krótsze odcinki nabyć drogą kupna NIE ZABORU :P :mrgreen:
dodatkowo/zamiast - przynajmniej jeden 50-metrowy zwój - świetna sprawa przy bojce, która jest bliżej niż 25 m od brzegu (pętla - do ściągania pontonu do nabrzeża) 16-22. Obligatoryjne;
13. Sprawny suchy telefon ! (tą pozycję uważam za bezwzględnie potrzebną);
14. Lornetka. Najlepiej sprawdza się taka 8-10x. Konsumpcja pejzaży nabiera innych wymiarów.
LUB
Luneta wodoodporna w/g mnie na małej jednostce sprawuje się lepiej niż lornetka;
15. To już na miejscu, gdy wypływasz poproś o numer telefonu do "przyjaciela";
16. Latarka;
17. Zapasowa świeca do silnika (tą pozycję uważam za bezwzględnie niezbędną);
18. Łatki, klej, drobny papier ścierny do pontonu, pędzelek do kleju;
19. Niezbędna klucze do ewentualnej naprawy sprzętu (klucz do świec, kombinerki, mały młotek, taśma izolacyjna wodo-olejo odporna);
20. Ostry scyzoryk;
21. Zapalniczka;
22. Co najmniej 3 race (tą pozycję uważam za bezwzględnie potrzebną);
23. Kurtki wodoodporne lub (wersja budżetowa) worki 120 litrowe z wyciętymi otworami na głowę i ręce dla całej załogi (na długi rejs raczej niezbędne);
24. Ręczniki;
25. Materac do siedzenia;
26. Dobrze wyposażona apteczka z pęsetą! (tą pozycję uważam za bezwzględnie potrzebną);
27. Gaśnica;
28. Małe odbojniki 2 szt. lub 4 szt. ;
29. Własna bojka. Dla mnie nie ma nic ohydniejszego na wodzie od przyczepionej do liny butelki po napojach zamiast oryginalnej boi;
30. Mały materac lub mała poduszka nadmuchiwana pomocna do dopływania do pontonu zacumowanego przy bojce (Polecam -sprawdzone-chociaż nie uważam się za najgorszego pływaka) ;
31. Pompka do pontonu;
32. Manometr do pontonu;
33. Zapasowa gruszka najlepiej markowej firmy (taka za 20 zeta może nie wytrzymać wyjazdu);
34. Ze 2m drutu wiązadłowego ocynkowanego;
35. Baldachim na ponton;
36. Czapki - kapelusze od słońca dla załogi;
37. Rękawiczki robocze;
38. Woda do picia co najmniej 1,5 l. na głowę, na osobę na jedno wypłyniecie niezależnie długie czy krótkie. NIEZBĘDNE ! I wymagane na motorówce w/g przepisów Chorwackich.;
39. W dzisiejszych czasach może wydawać się ta pozycja anachronizmem, tak jak następna: KOMPAS.
40. Papierowa mapa regionu w którym będziemy pływać. Polecam na wody Chorwacji książkę "808 portów i zatok" lub inne najnowsze wydanie książki-mapy
"888 portów i zatok. Przewodnik Żeglarski po Adriatyku 2020/2021" (od [boboo])
lub inne.....
41. Mapa morza na androida. lub Mapa morza lub TU. lub TU.
lub inne lub
aktualne mapy offline, nie żrą baterii i transferu oraz jakąś appkę trackingową (np. Endomondo)
42. Aplikacja na Androida. NIEZBĘDNA!
43. Torebka/pojemnik na śmieci;
44. Korki do uszu, korki do nosa niezbędne dla niektórych osób do pływania, nurkowania;
45. Zapas kremu/olejku do opalania;
46. Pojemnik/zbiornik na wylewający się z łodzi/silnika do wody olej. Tak jest taki obowiązkowy punkt wyposażenia na jednostkach pływakach po wodach Chorwackich;
47. Czysta szmata;
48. Mały pędzelek (nie do kleju);
49. Małą tuba smaru wodoodpornego;
50. Mała tuba silikonu wodoodpornego;
51. Jeśli palisz, to zakręcany słoiczek na popiół i pety;


cdn.
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Lista "Jacusia" Savoir-vivre na wodzie + sztuczki ułatwiające pływanie.

-Flaga / Bandera na łodzi.



Na małych jednostkach do ........... m (do uzupełnienia) nie ma obowiązku wieszania flagi. od[bobo]

1. Bandera
wygląd
- Polska flaga państwowa z godłem pełniąca rolę bandery cywilnej i handlowej na wodach morskich - od [Kapitańska Baba] z Wikipedia.
Gdzie i jak zawieszać banderę na jednostce?
"REGULAMIN FLAGOWY YACHT KLUBU POLSKI"
2. Na flagsztoku prawej burty niedaleko rufy powiewa nad pontonem/łodzią bandera pochodzenia jednostki nawodnej.
2a. Na prawej burcie bandera kraju pochodzenia, na lewej burcie kraju w którym pływamy. od[marsik]
2b. Na jednym flagsztoku (prawa burta w okolicach rufy) na samej górze powiewa bandera kraju w którym pływamy pod nią kraju pochodzenia jednostki.
Punkty 2; 2a; 2b do wyboru ze wzglądu na wielkość jednostki.
Wydaje się, iż najbardziej prawidłowym sposobem montowania flagi na Polskiej jednostce jest mocowanie flagi w/g punktu 2a następnie 2, a na końcu 2b.
(Ja smoki 3 stosuję 2b.)
Z drugiej strony lepiej nie mieć na jednostce żadnej bandery gdyby miała ona być brudna, poszarpana.

**********************

(klik w obrazek/ki dla jego powiększenia)
Bosak składany własnej konstrukcji.
Obrazek

Zdjęcie amortyzatora typu "MorskiPas". Ja go stosuję wszechstronnie, polecany do pontonu. Ten na zdjęciu wykonałem w 2007 r. i użytkuję go do dnia dzisiejszego. Najpierw przy pontonie teraz przy małej łódce 4,5 jako 2 szt. mocowane do knag - nabrzeża w miejscach niespokojnych.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Prosta budżetowa solidna drabinka własnej konstrukcji.
Obrazek
Bimini do pontonu czy małej motorówki jest bardzo podobne. Przy baldachimie montowanym przy pontonie polecam wymianę złączek na rurkach z plastikowych na mosiężne chromowane. Niestety nie jest to tania "przemiana" lecz w mało sztywnym pontonie raczej konieczna.
Obrazek
Obrazek

*******

- A o co chodzi z tymi linami ? (od[baska]) i dalej inni koledzy z forum. :D
- Jaka kotwica do pontonu
oraz Kotwice do motorówki - jakie polecacie?
lub Jaka waga kotwicy do pontonu.
- Bimini - Daszek do pontonu
- Bimini -wymiary [Remik] [boboo] oraz
Dyskusja na temat wyższości "Świat Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia" godzina (09:53 >>) :wink:
- Cumowanie na bojce suchą stopą
- Platforma bagażowa mocowana na haku holowniczym
oraz TU.
- Wzywanie pomocy.. od [karpik_raszyn] (09:02)
- Wykaz Kapitanatów w Chorwacji.
- Omijajcie szerokim łukiem
- Jaka łódź motorowa na Adriatyk? (nie ponton) lub Wybór łodzi motorowej na Adriatyk. Ponton, RIB czy laminat ?
- Ubezpieczenia Łodzi lub Ubezpieczenie łodzi
Firmy: TU lub TU lub TU lub TU lub inne............
- Ubezpieczenie OC i AC pontonu
- Rodzaje Patentów Motorowodnych.
- Zakupy budżetowe sprzętu do pływania.
- Jakiej marki używamy/używaliśmy pontonów i silników.(15:27)

**************************************************

- Cumowanie do nabrzeża dziobem w Chorwacji.



Należy pamiętać, że sposób cumowania na "luźny" mooring z liną pływającą (nie tonącą) nie jest zalecany (zdaje się,że w Chorwacji zabroniony).
Jest typową pułapką na śrubę przepływającej (lub własnej) łodzi. Dzięki MorskiPas. :D

Cumowanie na mooring zatapialny - prawidłowe (lina zatapialna).
Bodajże trzy lata temu w Tisnio miałem bardzo ciasne miejsce do cumowania z liną tonącą jako mooring (właśnie dla tego tonącą by w ciasnych przejściach nikt płynący łodzią nie zahaczył o nią śrubą, lina nie była moja). I tu jest bardzo potrzebne zgranie załogi (jak wspominał Ogórek), przynajmniej dwóch osób. Przy dobrej pogodzie nie ma problemu, poradzisz sobie sam. Jednak gdy około 15-16 zaczyna dość mocno wiać. Sternik musi dokładnie manewrować łodzią, a załogant dobrym bosakiem wyławiać mooring i sprawnie w odpowiednim miejscu przełożyć przez knagę na łodzi, a za małą chwilę (zależy od dogadania i sprawności fizycznej) wskoczyć na brzeg i zamocować liny od dwóch knag dziobowych łódź do nabrzeża. Aby nie robić dziesięciu poprawek przy cumowaniu (na pewno tubylcy i inni motorowodniacy chętnie obejrzeli by taki cyrk :oops: ) na mooringu po/przy pierwszym cumowaniu zawiąż kawałeczek liny jako znacznik do przyszłych cumowań (nie zapomnij go na koniec zdjąć).

Uwaga! Cumujcie tak motorówkę alby nigdy przy zmieniających się warunkach: przypływ, odpływ, deszcz, wiatr, burza... nie uderzała ona dziobem w nabrzeże. Kluczowym punktem aby tak było jest poprawne zamocowania mooringu do knagi łodzi. Pewnym zabezpieczeniem od uderzeń w nabrzeże jest zamocowanie na dziobie "odbojnika dziobowego" (jak na filmiku powyżej).

- Cumowanie przy bojce w Chorwacji:
Linę cumowniczą mocuj zawsze pod bojką na łańcuchu lub linie do której przymocowana jest bojka. NIE do samej bojki!
Nigdy, przenigdy cumując ponton - łódkę przy bojce nie rzucaj od rufy przeciwbieżnej liny z kotwicą! Łódka - ponton ma "chodzić" zgodnie z fają i wiatrem zależnie od pory dnia w koło boi. Ponton-łódkę wiąż tak do boi by swoim silnikiem na rufie nie uszkodzić sąsiedniej jednostki.

Cumuj łódkę od dziobu (szczególnie pontonem) przez amortyzator typu "MorskiPas" ponieważ kupne amortyzatory z gumy są na wodach Jadranu zbyt twarde i po jakimś czasie możesz mieć wyrwany uchwyt cumowniczy z pontonu.

- Cumowanie przy bojce w Chorwacji, za pomocą liny ściągającej do nabrzeża. od [boboo]
Jak w punkcie 12 - sprzęt potrzebny na ponton. (powyżej) Tu też pamiętajmy aby lina ściągająca była liną tonącą.






Dla "gminiaka" zawsze znajdzie się jakieś miejsce do cumowania przy bojce, przy nabrzeżu.

Najprawdopodobniej w zdaniu tym jest sporo racji. Powodów jest kilka, małe zanurzenie jednostki, stosunkowo niewielka waga oraz długość przeważnie nieprzekraczająca 4,5m. Co dla osób wynajmujących miejsce też jest sporym ułatwieniem w znalezieniu odpowiedniego miejsca do zatopienia kamienia, łańcucha i boi.......... Jednak nigdy nie zapominajmy wynajmując kwaterę szczególnie przez jakiś portal internetowy o tym by domówić miejsce cumownicze dla jednostki.


-Pływaj tak, jakbyś nigdy nie miał pierwszeństwa. od [boboo]
Jeśli zauważysz, że jakaś jednostka jest na kursie kolizyjnym, a Ty masz pierwszeństwo,
to pomimo tego zareaguj pierwszy i manewrem daj wyraźnie znać, że nie pchasz mu się przed dziób.
Jest to o tyle łatwe, że nie prowadzisz tankowca czy kontenerowca, ale zwrotną "łupinkę".
Możesz się nawet do niego/nich potem uśmiechnąć i pomachać.

-W porcie albo przy plażach?
Osobiście tylko na wolnych obrotach.
Jest to z reguły nieco poniżej dopuszczalnych prędkości, ale przynajmniej nie "produkuję" fali.
Dodam od siebie (smoki3): nawet w pewnych przypadkach na wiosłach.

-Flora i fauna?
Zobaczyłeś delfiny albo foki i chcesz je dalej obserwować?
Wyłącz silnik i nie hałasuj im.
Zobaczyłeś ciekawy "kwiatek", pająka?
Popatrz, zrób zdjęcie i nie ruszaj.
Ci, którzy przyjdą później też go chcą zobaczyć.


-Kilwater twoim przyjacielem czy wrogiem jest ? (W PRZYGOTOWANIU)

Poprawny kilwater łodzi w ślizgu wygląda jak rozciągnięty znak "X"

Obrazek


Wszystko co pływa zostawia za sobą ślad. Nas interesuje ślad zostawiany za pontonem / motorówką z silnikiem zaburtowym. Czyli po prostu kilwater w ślizgu łodzi. Prawidłowo wyglądający odcisk (j/w) za łódką i silnikiem informuje nas o tym, że sprzęt którym płyniemy wszedł w ślizg. Czyli łódź styka się jak najmniejszą powierzchnią z wodą, a śruba silnika jest ustawiona pod optymalnym kątem do skorupy łodzi i powierzchni wody. Czyli cały zestaw stawia przyrodzie jak najmniejszy opór. Tarcie między zestawem, a woda jest małe. My możemy poczuć wiatr we włosach.

Jak rozpoznać (ustawić zestaw), że weszliśmy zestawem w ślizg i płyniemy z optymalną prędkością?
Niby proste są zegary, obrotomierze, prędkościomierze.... Jednak na większości pontonów i małych łodzi ich brak. Wiem powiecie smartfony.... :P Musimy nauczyć się tego "organoleptycznie" patrząc, słuchając, i czując całym ciałem swoją maszynę. Po jakimś czasie bez trudu rozpoznacie prawidłowy kilwater za waszym pontonem, usłyszycie prawidłową pracę waszego silnika i śruby pchającej wodę oraz poczujecie ten pęd we włosach unoszącego się kadłuba.

Pewnie uśmialiście się czytając ustawia kilwater - ślizg na słuch. :D Pływając już pewien czas swoją motorówką z silnikiem jak na zdjęciu powyżej wchodząc w ślizg nie oglądam się na "ogon". Ustawiam trym i jeśli zachodzi taka potrzeba redukuję poprawką tylko na słuch-odgłos pracy silnika i i sposób zachowania się skorupy na wodzie.
Przedstawię filmik ( nie koniecznie trzeba go oglądać całego, jak będę miał chwilę to go na potrzeby cro.pl skrócę) około 15-35 sekundzie przestawiam źle ustawiony trym, motor zaczyna od razu pracować inaczej, łódź dostaje dodatkowego przyśpieszenia.
Niestety te osoby które przy silniku nie posiadają POWER TRIM musza się zatrzymać i przestawić silnik ręcznie.



Tu możecie zobaczyć ładny kilwater pozostawiany za pontonem Zodiac 4,0m i silnik 30 kM naszego kolegi z forum boboo. Kilwater jest troszeczkę mniej zarysowany niż w łodziach z twardym dnem.



Tu natomiast widać kilwater na motorówce 4,5m z potrójnym V na dnie ( bardzo podobnym jak w RIB-ach jednak nie takim samym) i wyciągniętym w dół kilem dziobu. Klinem opuszczonym poniżej rufy około 10-15cm - patrząc tak na "oko" na profil łodzi(konstrukcja idealna dla wypoczynku na wodach Jadranu- oczywiście w/g smoki3). :oczko_usmiech: Oraz silnikiem 50 kM.




Aby to wszystko osiągnąć musi być spełnionych kilka nawet kilkanaście warunków.
- Jeśli kupiliście używany ponton /motorówkę i nie macie do niej "papierowych dokumentów- tzw. DTR informacji technicznej" na każdej jednostce znajduje się tabliczka znamionowa z podaną max. mocą jaką może mieć powieszony na pawęży silnik oraz z certyfikatem morskim (czyli po jakich wodach, w ile osób i o jakiej wadze można pływać jednostką).
Starajcie się montować na pontonie / łódce silnik o max. dozwolonej przez producenta mocy. Będziecie wtedy mogli dobrze wykorzystać sprzęt podczas pływania. Na zbyt małym silniku możecie nie osiągnąć tzw. ślizgu łodzi. Natomiast nigdy nie wieszajcie na pawęży większej mocy silnika niż przewiduje producent. Chyba, że chcecie mieć wyrwaną pawęż. :D
Bardzo ważną sprawą przed zakupem silnika do łódki jest sprawdzenie czy tzw. stopa silnika jest krótka czy długa. W pontonach raczej zawsze (nigdy się nie spotkałem z długą stopą) montujemy silniki z krótką stopą.

- Jak dobrać silnik do łodzi
- Jaki silnik założyć


- Jak dobrze wytrymować łódź?
Chyba najważniejsza rzecz w dobrym sprzęgnięciu kadłuba z silnikiem zaburtowym.
- Jak powiesić silnik?
oraz TU. od [pabbllo_ldz] (22:00)

- Symulacja CFD pochylonego śmigła P4661 w pobliżu swobodnej powierzchni na różnych głębokościach. od [globtrotuar]







..................................................



cdn.

*****************************************************************

ps. Przepraszam za ewentualne błędy i zwracania na nie uwagi. Proszę o wytykania owych w temacie lub na priva. Przepraszam też gdy ustawię coś na stronie nie tak jak powinna być zredagowana. Przerzucanie tematów do "grupowego" zbioru bez możliwości podbijania działu jest uciążliwe i pewnie z ilością podpunktów w temacie będzie powodowało moje błędy przy wstawianiu.

W miarę możliwości i czasu będę przeszukiwał wodne tematy z forum dla uzupełniania : [Lista "Jacusia" Savoir-vivre na wodzie + sztuczki ułatwiające pływanie.] Mam nadzieję, że jeśli kiedyś w jakimś temacie z forum wstawiliście informacje przydatne do obecnej (j/w) "Listy Jacusia" nie będziecie mieli nic przeciwko temu by je tu wykorzystać. Proszę też o podpowiedzi i ewentualną pomoc w redagowaniu.

Pamiętajcie, że nie jest to mój temat, nie wasz i nie administracji forum. Ten temat jest tych którzy zaczynają przygodę z pływaniem pontonem, motorówką....... Oczywiscie w Chorwacji ale i tez po innych akwenach. A wszystko co tu będziemy robili jest "Pro publico bono". I dziękuję wam za to . :hut:

Dowiedziałem się ostatnio, że skrypt ma ograniczoną ilość miejsca - znaków. Nie mając uprawnień nie mogę wciskać na początek ważniejszych odnośników. W takim wypadku temat będzie uzupełniany do momentu max. pojemności. Dalej nie będę uzupełniał - wstawiał następnych adnotacji ponieważ mija się to z sensem takiej pracy. Nie będę pogłębiał bałaganu jaki istnieje w tematach motorowodnych.

smoki3
Ostatnio edytowano 30.10.2020 15:30 przez smoki3, łącznie edytowano 148 razy
AdamSz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1067
Dołączył(a): 22.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) AdamSz » 01.10.2020 21:30

smoki3 napisał(a):[size=150]Savoir vivre na wodzie i porcie.
Ceny dobowe w marinach póki co dla przeciętnego Polaka zaporowe. Około 50 euro za dobę dla łodzi do 8 metrów. Lekka nerwówka z szukaniem miejsca, a winieta już jest. W końcu znajdujemy i dogadujemy miejsca na dwanaście dni za w miarę rozsądne pieniądze. Czyli satysfakcjonujące właściciela i wynajmującego. Podanie ręki i już gospodarz chce odchodzić kiedy dostaje buteleczkę Soplicy. Odniosłem takie wrażenie, że ta butelka przyniosła mu więcej radości niż te parę zarobionych euro. ....
...

Cześć Smoki
A czy nie masz wewnetrznego przekonania, że przyszedł czas na Grecje ? Nic z tych rzeczy, jak w cytacie. Jakaś opłata zwana winietą, za korzystanie z morza ?? Jakieś drakonskie oplaty za kawałek betonu do cumowania ?? Jakieś problemy i łaska w kwestii w ogóle pozyskania miejsca ??? Ciąga łapa wyciagnieta po euro i dopiero miła jak dostanie, a nie koniecznie miła jak nie dostanie ??? Ścisk, tłok, choć może w erze pandemii niekoniecznie ??? I wiele innych ograniczen?? Znam to i to, Hr w tych kwestiach zbladła
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3207
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 02.10.2020 07:40

7 razy z pontonem (jakby nie patrzeć nienajmniejszym) w Chorwacji.
Tylko przy 2 pobytach (Jakisnica, Saplunara) nie miałem pontonu bezpośrednio przed balkonem/tarasem.
A ani razu nie musiałem płacić za miejsce/bojkę czy inne pontono-postojowe.
Od Jakisnicy (2017) nie muszę się "pętać" po kapetanjach, tylko winieta czeka na mnie w kwaterze.

Gdyby to było 1-2 razy, mógłbym napisać, że miałem szczęście.
Ale 7 razy pod rząd?
Nie wierzę w takie pasmo szczęścia,
widzę to jako standard.
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4580
Dołączył(a): 29.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 02.10.2020 08:56

AdamSz napisał(a):
smoki3 napisał(a):[size=150]Savoir vivre na wodzie i porcie.
Ceny dobowe w marinach póki co dla przeciętnego Polaka zaporowe. Około 50 euro za dobę dla łodzi do 8 metrów. Lekka nerwówka z szukaniem miejsca, a winieta już jest. W końcu znajdujemy i dogadujemy miejsca na dwanaście dni za w miarę rozsądne pieniądze. Czyli satysfakcjonujące właściciela i wynajmującego. Podanie ręki i już gospodarz chce odchodzić kiedy dostaje buteleczkę Soplicy. Odniosłem takie wrażenie, że ta butelka przyniosła mu więcej radości niż te parę zarobionych euro. ....
...

Cześć Smoki
A czy nie masz wewnetrznego przekonania, że przyszedł czas na Grecje ? Nic z tych rzeczy, jak w cytacie. Jakaś opłata zwana winietą, za korzystanie z morza ?? Jakieś drakonskie oplaty za kawałek betonu do cumowania ?? Jakieś problemy i łaska w kwestii w ogóle pozyskania miejsca ??? Ciąga łapa wyciagnieta po euro i dopiero miła jak dostanie, a nie koniecznie miła jak nie dostanie ??? Ścisk, tłok, choć może w erze pandemii niekoniecznie ??? I wiele innych ograniczen?? Znam to i to, Hr w tych kwestiach zbladła


Cześć. Trochę lekko nie na temat...... Bardzo zachęcam kolegów do swoich spostrzeżeń związanych z tematem ze wszystkich akwenów wodnych.

Co do poruszonego tematu przez kolegę Adama.
W Grecji byłem na przełomie lat 80-90 trzy razy i czasami tęsknota do Greckich tematów wraca. Jednak ciągnąc przyczepkę (wiem można lecieć samolotem) trzeba pokonać te 3 tysiące kilometrów w jedną stronę. Co w moim przypadku oznacza trzy dni drogi, co oznacza, że aby opłacało się mi jechać musiał bym być na miejscu co najmniej pełne trzy tygodnie. Co w moim przypadku jest nierealne. Często mogę-mógł bym mieć wolne tygodniówki, a już na tydzień co jakiś czas Chorwacja jest realniejsza.

Nikt z nas nie lubi wydawać ciężko zarobionej kasy na tak zwane przez nas "bezsensowne wydatki". Takie jak bojka na wodzie miejsce do cumowania czy utopiony w wodzie betonowy głaz z łańcuchem...... Jednak musimy wziąć pod uwagę, że co najmniej połowa tego kraju utrzymuje się z turystyki. Od jakiegoś czasu podatki za wynajem kwater maja co najmniej niewyobrażalne . Trzeba utrzymać dom, kwaterę, naprawić nabrzeże po zimie, wymienić łańcuch przy bojce. Nie pojedziesz tam i nie zrobisz tego. Jeśli oglądałeś filmik który wstawiłem powyżej może zauważyłeś, że liny miałem przycumowane do zabetonowanych kamieni, a nie do pięknych kwasoodpornych uchwytów. Ci ciężko pracujący ludzie też muszą wyżywić rodziny. Mariny pewnie są przeznaczone dla bogatych ludzi nie dla biedaków mających pontoniki czy małe motorówki. Tłok w kurortach mi nie przeszkadza, znam miejsca bezludne i zawsze z wody jestem je w stanie znaleźdź.

boboo napisał(a):.........
Ale 7 razy pod rząd?
.......



Ani razu... tylko tak ci się zdaje. :mrgreen: Wszystko jest wliczone w cenę. No chyba, że siedem razy nie płaciłeś nikomu nic za spędzone wakacje. :smo:

Serdecznie pozdrawiam smoki3.
pabbllo_ldz
Croentuzjasta
Posty: 227
Dołączył(a): 17.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) pabbllo_ldz » 02.10.2020 15:00

@smoki3 bardzo fajny temat, jeśli możesz to może rozwiń i opisz jak powinno się cumować.
Filmik jest, ale troszkę mało widoczne.
Z mojej krótkiej przygody z wodą, pamiętam iż zawszę cuma powinna wrócić na łódź lub być zawinięta wokół polera do cumowania.
Nigdy nie cumowałem z mooringiem opisz proszę jak powinno to być zrobione poprawnie.
Myślę że oprócz dobrego zachowania warto w takim temacie przedstawić ważne rzeczy,
niestety wątek pontonowy tak się rozrósł że wyłuskanie kilkunastu ważnych podpowiedzi jest wręcz niemożliwe.
Ja ze swoje strony dopiszę żeby uważać podczas wyznaczania szlaków mapą i aplikacją firmy Navionics gdyż często wyznacza zbyt blisko brzegu trasę i można dostać mandat za pływanie w ślizgu przy brzegu.

Co do Grecji, to osobiście jestem za i chętnie w 2022 roku wybiorę się, a jak by jeszcze udało by się zorganizować wyjazd w 2 - 3 lodzie z forum.
Niżej taki pierwszy lepszy przykład gdzie można już trochę popływać wokół wysepek i coś zobaczyć.
https://www.google.pl/maps/dir/%C5%81%C3%B3d%C5%BA/Camping+Rea,+Unnamed+Road,+Fteroti+630+78,+Grecja/@48.1695011,15.1996846,6.49z/data=!4m19!4m18!1m10!1m1!1s0x471bcb24754556af:0xcb7cae639b21dbac!2m2!1d19.4559833!2d51.7592485!3m4!1m2!1d18.8537666!2d49.1841715!3s0x471459df8b962e0d:0xd6aa7eeb17cf5187!1m5!1m1!1s0x14a897fec18d4583:0x38565fcb0e4003a3!2m2!1d23.7629268!2d40.2059576!3e0
Kod: Zaznacz cały
https://www.camping-rea.gr/

Spokojne do Grecji można dojechać z jednym noclegiem, mówię o centralnej Polsce.
Więc już w 16 dni urlopu może wyjść ciekawy pobyt.
Ale to nie miejsce na takie dyskusje :)
Ostatnio edytowano 02.10.2020 16:12 przez pabbllo_ldz, łącznie edytowano 1 raz
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3207
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 02.10.2020 15:28

smoki3 napisał(a):Ani razu... tylko tak ci się zdaje. :mrgreen: Wszystko jest wliczone w cenę.
To by oznaczało, że ci, którzy spędzali w tych domach wakacje bez swojej łódki, dopłacali do "mojej" bojki.
OK, może być, fajnie tak popasożytować.

Widzisz, do tej pory zamawiałem kwaterki przez "booking".
Nie przypominam sobie ani jednej oferty, gdzie byłaby mowa o "parkingu dla łódki/pontonu".
Gdy później dzwoniłem i pytałem o bojkę, cena się nie zmieniała, a bojka zawsze była.
Jeśli nie własna, to wujka/brata/szwagra...
fly
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 989
Dołączył(a): 16.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) fly » 02.10.2020 17:49

...myślałem że tu podszlifuję moje maniery zgodnie z wodniackim bon ton...a tu tylko euro i euro.
pozdro
fly
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3207
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 02.10.2020 18:59

Masz rację.

Taka porada (lekcja z kilkumiesięcznego pobytu w Wietnamie i jego ruchu ulicznego), do której się stosuję na wodzie:
Pływaj tak, jakbyś nigdy nie miał pierwszeństwa.
Jeśli zauważysz, że jakaś jednostka jest na kursie kolizyjnym, a Ty masz pierwszeństwo,
to pomimo tego zareaguj pierwszy i manewrem daj wyraźnie znać, że nie pchasz mu się przed dziób.
Jest to o tyle łatwe, że nie prowadzisz tankowca czy kontenerowca, ale zwrotną "łupinkę".
Możesz się nawet do niego/nich potem uśmiechnąć i pomachać.
Przecież jesteś na urlopie w trybie pełnego relaksu.

W porcie albo przy plażach?
Osobiście tylko na wolnych obrotach.
Jest to z reguły nieco poniżej dopuszczalnych prędkości, ale przynajmniej nie "produkuję" fali.

Węzły?
Zrezygnowałem na rzecz karabinków. Szybciej i wygodniej.

Sprzęt?
Po powrocie do domu:
- mycie pontonu, później konserwacja "anty-UV'ami".
- silnik - płukanie i... do autoryzowanego serwisu na "cosezonowy" przegląd.

Flora i fauna?
Zobaczyłeś delfiny albo foki i chcesz je dalej obserwować?
Wyłącz silnik i nie hałasuj im.
Zobaczyłeś ciekawy "kwiatek", pająka?
Popatrz, zrób zdjęcie i nie ruszaj.
Ci, którzy przyjdą później też go chcą zobaczyć.
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4580
Dołączył(a): 29.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 03.10.2020 18:44

pabbllo_ldz napisał(a):@smoki3 bardzo fajny temat, jeśli możesz to może rozwiń i opisz jak powinno się cumować.
Filmik jest, ale troszkę mało widoczne.
Z mojej krótkiej przygody z wodą, pamiętam iż zawszę cuma powinna wrócić na łódź lub być zawinięta wokół polera do cumowania.
Nigdy nie cumowałem z mooringiem opisz proszę jak powinno to być zrobione poprawnie.



Czy poprawnie :mrgreen: Mogę mieć tylko nadzieję wynikającą z podglądania tubylców :oops:

Dużo zależy gdzie/jak usytuowane jest twoje miejsce do cumowania. W tym roku podczas pobytu jak widać na filmiku miałem wiele miejsca do cumowania z obu burt, a jednostki stojące obok były podobnej wielkości. Mooring dla środkowej łodzi nie był zamocowany. Wiec zszedłem do wody, jeden koniec liny zaczepiłem do podwodnego łańcucha zamocowanego do głazu. Wymierzyłem na linie w którym miejscu mam na przycumowanej łodzi tylną knagę na lewej burcie. Na linie zawiązałem pętlę takiej wielkości by można było bez problemu zamocować ją do knagi. Blisko pętli nawlokłem na linę małą bojkę (wygląda jak ciastko z dziurką, często stosowana na linach ograniczających kąpielisko). Następnie drugi koniec umocowałem na brzegu, nadmiar liny zwijając w "ślimaka" ułożonego na brzegu. Nie odpełza przez dwa tygodnie. :mrgreen:
W tym wypadku pozwoliłem sobie zamocować małą bojkę (z powodu dość dużej przestrzeni przy nabrzeżu) która cały czas pływając bardzo ułatwia podciągnięcie liny przy podejściu do cumowania.

Bodajże trzy lata temu w Tisnio miałem bardzo ciasne miejsce do cumowania z liną tonącą jako mooring (właśnie dla tego tonącą by w ciasnych przejściach nikt płynący łodzią nie zahaczył o nią śrubą, lina nie była moja). I tu jest bardzo potrzebne zgranie załogi (jak wspominał Ogórek), przynajmniej dwóch osób. Przy dobrej pogodzie nie ma problemu, poradzisz sobie sam. Jednak gdy około 15-16 zaczyna dość mocno wiać. Sternik musi dokładnie manewrować łodzią, a załogant dobrym bosakiem wyławiać mooring i sprawnie w odpowiednim miejscu przełożyć przez knagę na łodzi, a za małą chwilę (zależy od dogadania i sprawności fizycznej) wskoczyć na brzeg i zamocować liny od dwóch knag dziobowych łódź do nabrzeża. Aby nie robić dziesięciu poprawek przy cumowaniu (na pewno tubylcy i inni motorowodniacy chętnie obejrzeli by taki cyrk :oops: ) na mooringu po/przy pierwszym cumowaniu zawiąż kawałeczek liny jako znacznik do przyszłych cumowań (nie zapomnij go na koniec zdjąć).
Ja bosak zrobiłem sobie składany dla oszczędności miejsca.




pabbllo_ldz napisał(a):Myślę że oprócz dobrego zachowania warto w takim temacie przedstawić ważne rzeczy,
niestety wątek pontonowy tak się rozrósł że wyłuskanie kilkunastu ważnych podpowiedzi jest wręcz niemożliwe.


To jest bardzo dobry pomysł by w tym dziale zrobić porządek! (Plaże i Adriatyk. Żeglowanie.....) :D Jednak w dużej mierze wymaga to uprawnień moderatora których ja na pewno na tym forum przy obecnej władzy nie uzyskam, a i duszy też sprzedać nie chcę. :oczko_usmiech:

Jako chałturkę można zrobić np tzw. pontonową listę "Jacusia" ( jeśli wiesz o co chodzi) :mrgreen: Nie wiem czy czasami kiedyś nie była w pontonowym temacie robiona. (Lista "Jacusia" w trybie wyposażenia pontonu i najważniejszych zasad wodnego Savoir-vivre).

pabbllo_ldz napisał(a):Ja ze swoje strony dopiszę żeby uważać podczas wyznaczania szlaków mapą i aplikacją firmy Navionics gdyż często wyznacza zbyt blisko brzegu trasę i można dostać mandat za pływanie w ślizgu przy brzegu.


Bardzo słuszna uwaga, a w praktyce jeśli na drodze wyrasta ci cypel , to przed cyplem są zanurzone podwodne skały. Jeśli myślisz, że skały zanurzą się po 10 metrach w morze , to weź jeszcze 40 metrową poprawkę na ominiecie cypla. No chyba, że lubisz wymieniać śrubę ze spodziną.

Te odległości zgodna z prawem wodnym Chorwackim od brzegu to 50m ; 150m (do 5 węzłów), a następnie do 300 metrów (do 8 węzłów) od brzegu gdzie dopiero po przekroczeniu 300m możesz wejść w ślizg. :smo:


pabbllo_ldz napisał(a):Co do Grecji, to osobiście jestem za i chętnie w 2022 roku wybiorę się, a jak by jeszcze udało by się zorganizować wyjazd w 2 - 3 lodzie z forum.
)


Pomysł przedni, jednak w moim przypadku oprócz innych okoliczności "przyrody" musiał bym mieć dodatkowego kierowcę.


>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Cumowanie przy bojce w Chorwacji:
Nigdy, przenigdy cumując ponton - łódkę przy bojce nie rzucaj od rufy przeciwbieżnej liny z kotwicą! Łódka - ponton ma "chodzić" zgodnie z fają i wiatrem zależnie od pory dnia w koło boi. Ponton-łódkę wiąż tak do boi by swoim silnikiem na rufie nie uszkodzić sąsiedniej jednostki.
Cumuj łódkę od dziobu (szczególnie pontonem) przez amortyzator typu "MorskiPas" ponieważ kupne amortyzatory z gumy są na wodach Jadranu zbyt twarde i po jakimś czasie możesz mieć wyrwany uchwyt cumowniczy z pontonu.




Pozd. smoki3
Ostatnio edytowano 03.10.2020 19:14 przez smoki3, łącznie edytowano 1 raz
pabbllo_ldz
Croentuzjasta
Posty: 227
Dołączył(a): 17.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) pabbllo_ldz » 03.10.2020 19:05

To ja tylko dodam iż do 50 do 150m 5 węzłów (ok. 9 km/h), od 150 - do 300m do 8 węzłów (ok. 14,8 km/h).
Większość ma pewnie gps z km/h a nie węzłami.
Odległość od brzegu dozwolona na sterniku motorowodnym to 1 mila morska (Polska 2 mile morskie) czyli 1 mila morska to 1.8 km/h.
@smoki
Możesz zmodyfikować swój post, to ja swój usunę.
Możesz również informacje wrzucane wklejać do pierwszego postu.
W tedy zawszę będą pod ręką i nie znikną podczas dyskusji.
Podzielił bym Twój pierwszy post na dobre zasady i obyczaje oraz cześć druga przydatne przepisy i sztuczki.
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4580
Dołączył(a): 29.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 03.10.2020 19:25

pabbllo_ldz napisał(a):Podzielił bym Twój pierwszy post na dobre zasady i obyczaje oraz cześć druga przydatne przepisy i sztuczki.


Pomysł dobry chociaż wymagający sporo gimnastyki i uwagi podczas pisania. Zacząłem :wink:
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3207
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 04.10.2020 08:19

smoki3 napisał(a):Wyliczenia będą systematycznie z dyskusja uzupełniane.

Moje zdanie na temat "sprzętu Jacusia" (piszę tylko o "na ponton"):
1. Przy bojce niepotrzebny;
2. To jest chyba obligatoryjne;
3. + Portfel z gotówką. Może wstąpicie gdzieś na kawę, a sporo konob wciąż nie przyjmuje plastiku.
4. Nie mam, nigdy nie musiałem korzystać. Zawsze mam otwarte zawory;
5. ??? Na ponton?
6. Nie polecam kanistra z lejkiem. Polecam po prostu drugi bak i "bezkropelkowe" przepięcie;
8. Napisałbym "bandera kraju zarejestrowania" + chorwacka;
12. Polecałbym przynajmniej jeden 50-metrowy zwój - świetna sprawa przy bojce, która jest bliżej niż 25 m od brzegu (pętla).
16-22. Obligatoryjne;
21. Zapalniczka w każdej z wodoodpornych torebek.
30. Nigdy mi się nie zdarzyło. 50 metrów liny w pętli zawsze wystarczało.
38. + jakieś batoniki/przekąski.

Nowe:
39. Jeśli palisz, to zakręcany słoiczek na popiół i pety.
40. Wiatroodporna torebka/pojemnik na śmieci (z punktu 38).
41. Lornetka. Najlepiej sprawdza się taka 8-10x. Konsumpcja pejzaży nabiera innych wymiarów.
42. Polecam aktualne mapy offline, nie żrą baterii i transferu oraz jakąś appkę trackingową (np. Endomondo).
43. Zapas kremu/olejku do opalania.

I... bez fanatyzmu :wink: , to nie wyprawa przez Atlantyk.


Nasuwa mi się pytanie (do pontonowców):
Czy wy tam jeździcie w ciemno, czy rezerwujecie kwatery z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem?
Jeśli w ciemno, to rozumiem problemy z bojką/miejscem.
Ale jeśli rezerwujecie wcześniej, to gdzie jest problem dogadania się (na długo przed wyjazdem) z gospodarzem na temat bojki/"water-parkingu"?
Dla "gumenjaka" zawsze znajdzie się jakieś miejsce.
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4580
Dołączył(a): 29.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 04.10.2020 19:08

Co ja mam napisać pod "Flaga na łodzi" - pontonie. Co sądzicie ?
1. Przy wieszaniu Polskiej flagi na pontonie nie mylmy flagi z banderą "Marynarki Wojennej RP". Flaga ma powiewać nad jednostkami cywilnymi - czyli "Biel i czerwień" natomiast bandera "Marynarki Wojennej RP " nad okrętami - "Biel, czerwień , a po środku bandery godło RP".

Gdzie i jak zawieszać flagę na jednostce?

2. Na maszcie prawej burty niedaleko rufy powiewa nad pontonem flaga pochodzenia jednostki nawodnej.

I tu zaczynaj się lekkie schody :roll:

2a. Jedna mówi na prawej burcie flaga kraju pochodzenia, na lewej burcie kraju w którym pływamy.

2b. Inna którą ja stosuję, a wyniosłem ja z malutkiej jednostki pontonowej 3,2m. Na jednym maszciku (prawa burta w okolicach rufy) na samej górze powiewa flaga kraju w którym pływamy pod nią kraju pochodzenia jednostki.

Wiem, że w tej kwestii istnieją na forum wykluczające się zdania.

Pływając w Chorwacji zaobserwowałem wszystkie trzy sposoby posługiwania się flagami na jednostkach. Najrzadziej (przynajmniej tak mi się wydaje) oczywiście u cudzoziemców widziałem na jednostkach punkt 2.
Punkt 2b chyba najczęściej, natomiast równie popularnym jest sposób 2a jednak na większych jednostkach (powyżej 5,5-6m) metrów.
Co sadzicie? Może wpisać wszystkie punkty do wyboru?

smoki3
pabbllo_ldz
Croentuzjasta
Posty: 227
Dołączył(a): 17.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) pabbllo_ldz » 04.10.2020 20:31

Ponieważ będę montował banderę na spoilerze to założę według 2a.
Ale nie każdy może mieć dwa maszciki, na małej lodzi czy pontonie.
Proponuję zamieścić wszystkie i każdy założy jak mu wygodniej.
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3207
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 05.10.2020 06:46

smoki3 napisał(a):Co ja mam napisać pod "Flaga na łodzi" - pontonie. Co sądzicie ?
Teraz mogę podać nieprawidłowe liczby:
ale do 7(?) (albo 8(?)) metrów długości pływadła nie ma obowiązku flagi.
Z czego skwapliwie korzystam.
Tylko jeden sezon przepływałem z "łopotem".

Ale jeśli ktoś to lubi - i to w podwójnej wersji - to znalazłem jeszcze jeden argument na "flaga gospodarza nad własną":
Respekt in Form der Gastlandflagge
In allen Ländern ist es üblich, Respekt vor der Flagge zu zeigen, in manchen mehr als in anderen. Dies gilt in besonderem Maße auch für die Gastlandflagge. Mit ihr wird signalisiert, dass das ausländische Schiff die Regeln und Gesetze des Gastlandes respektiert. Aus diesem Grund sollte die Gastlandflagge mindestens genauso gut, wenn nicht besser, behandelt werden, wie die eigene Nationale.
Źródło: https://sail24.com/praxis/flaggenfuehrung/
translator google napisał(a):Szacunek w postaci flagi państwa przyjmującego
We wszystkich krajach powszechne jest okazywanie szacunku fladze, w niektórych bardziej niż w innych. Dotyczy to zwłaszcza flagi kraju przyjmującego. Służy do sygnalizowania, że ​​zagraniczny statek przestrzega zasad i praw kraju przyjmującego. Z tego powodu flaga państwa przyjmującego powinna być traktowana co najmniej tak samo, jeśli nie lepiej, jak flaga narodowa.
Podkreślenie i wytłuszczenie moje.
Następna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019