Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Raportul z Rumunii

Niepodległość od Imperium Osmańskiego Rumunia uzyskała 9 maja 1877 roku. Połowa ludności Rumunii zginęła w II wojnie światowej. W Rumunii w 1917 roku wydano najmniejszy na świecie banknot o nominale 10 bani (10 groszy) - ma on 2,75 cm szerokości i 3,8 cm długości. Timisoara było pierwszym europejskim miastem, które wprowadziło konne tramwaje w 1869 roku i elektryczne oświetlenie ulic w 1889 roku.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3009
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 20.08.2026 18:37

O, Oradea - mnie też zachwyciło to miasto! I tak samo jak Ty, zwiedzałem je nocą :coool:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15675
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 20.08.2026 20:38

marekkowalak napisał(a):O, Oradea - mnie też zachwyciło to miasto! I tak samo jak Ty, zwiedzałem je nocą :coool:

My spacerowaliśmy po Oradei dwa razy w nocy, raz wieczorem i raz przez cały dzień :D To chyba jedno z najdokładniej zwiedzonych przeze mnie miast ;)
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15675
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 20.08.2026 22:45

Spacer w górach Apuseni

Nasze wędrówki nie będą szczególnie wymagające ani długie. Przede wszystkim dlatego, że z Oradei mamy aż 2 godziny dojazdu w okolice miejscowości Padiş. No ale uparliśmy, że koniecznie musimy pojechać w Góry Zachodniorumuńskie. A Oradea była najsensowniejszym rozwiązaniem na bazę, bo tylko tam dało się dojechać z Polski w rozsądnym czasie. (Na 4 noce bez sensu byłoby jechać dalej.) Trzeba się więc pogodzić z faktem, że dojazdy na górskie szlaki będą długie, ale przez 2 dni damy radę ;)

Pętelka, którą zrobimy tego dnia, wygląda tak:

Padis.png


Najpierw trasa prowadzi przez malownicze łąki:

2026-08-13-13h39m55.jpg


Później w lesie, stromo w górę:

2026-08-13-14h04m16.jpg


Pierwszy popas (To słowo mamy prawdopodobnie z rumuńskiego :) W każdym razie po rumuńsku oznacza przerwę w podróży lub miejsce odpoczynku :)) robimy w punkcie widokowym:

2026-08-13-14h08m55.jpg


Świetnie widać stąd zalesione góry Apuseni pełne miśków ;):

2026-08-13-14h32m49.jpg

z miejscowością Boga w dole.

Fajnie prezentują się też "połoninne" szczyty (to chyba Brita):

2026-08-13-14h35m20.jpg


Później bardzo stromym szlakiem (zdjęcie tego nie oddaje):

2026-08-13-14h55m19.jpg

schodzimy do jaskini Șura Boghii. Mamy czołówki, więc możemy wejść głębiej:

2026-08-13-15h01m48.jpg


Fajne formy na sklepieniu, choć do stalaktytów trochę brakuje ;):

2026-08-13-15h03m47.jpg

2026-08-13-15h04m23.jpg


Moglibyśmy iść jeszcze głębiej, ale obawiam się, kogo możemy tam spotkać :chytry: Jesteśmy tu sami, panuje totalna cisza i gdy spada kropla wody, czuję dreszcz na plecach... Może już wystarczy :chytry:

Poza tym jest ślisko i nie mamy zasięgu. Gdyby któreś z nas się poślizgnęło i sobie coś złamało, nawet nie mielibyśmy szansy, żeby wezwać pomoc. Czasami trzeba podejmować odpowiedzialne decyzje :mg: Klimat jaskini niesamowity, żadne zdjęcie tego nie pokaże 8)

Teraz musimy wspiąć się znowu stromą ścieżką, co jest łatwiejsze niż zejście. Dalej będzie prawie po płaskim i spokojnie, chociaż moje opanowanie będą burzyły takie tablice :oczy::

2026-08-13-15h35m25.jpg


Małego miśka chętnie bym spotkała ;), ale za nim pewnie objawiłaby się mamusia :tak:

Uprzedzę fakty, że podczas całego wypadu do Rumunii nie spotkaliśmy żadnych niedźwiedzi. Nie tym razem. Nie są tak oswojone jak przy Trasie Transfogarskiej. Dobrze dla nich :)

Natomiast moglibyśmy spotkać więcej ludzi, czułabym się wtedy nieco raźniej :tak: W czasie przemierzania tej pętelki innych turystów widzieliśmy tylko na początku szlaku, przy drodze szutrowej - kilku pieszych i kampera z Polski. Później w lesie minęliśmy się z jedną parą i na końcu spotkaliśmy pasterza ze stadem owiec:

2026-08-13-16h02m24.JPG


Pan chciał o coś zapytać, zrozumiałam (głównie na podstawie gestów :)), że chodzi mu o godzinę, więc mu odpowiedziałam po włosku :) Chyba zrozumiał i zaczął zaganiać stadko "do domu". Fajnie tak żyć bez zegarka i telefonu... Niestety, raczej bym już nie potrafiła :(

Znajomość włoskiego trochę mi się w Rumunii przydała, bo jednak sporo słów mają podobnych, ale głównie przy czytaniu tablic czy menu. Na szczęście większość Rumunów bardzo dobrze zna angielski :)

Na koniec traski mała kałuża ;):

2026-08-13-16h03m18.jpg

(Susza i tutaj jest problemem. Takie lato...)

Wracamy do Maździaka i przejeżdżamy kawałek do następnego celu - miejsca, w którym będziemy jeść :) Po drodze musimy się zatrzymać przy owieczkach:

2026-08-13-16h34m58.jpg

2026-08-13-16h36m40.JPG


Przyjeżdżamy na miejsce i przecieramy oczy ze zdziwienia. Przenieśliśmy się z kompletnej głupszy wprost na oblegane pole namiotowe 8O:

2026-08-13-16h55m07.jpg

na którym krowy wchodzą do namiotów :lol::

2026-08-13-16h50m11.JPG

2026-08-13-17h52m32.JPG


I jeszcze takie akcje się dzieją :bojesie::

2026-08-13-16h52m50.JPG


W środku samochodu było pełno ludzi, więc dzieciaki musiały wyjść na dach :| Oczywiście, były tym faktem zachwycone. Żeby nie było, auto jechało z prędkością 5 km/h po szutrowej drodze, ale i tak lekko mnie to zszokowało :oczy: Dobrze, że skoda miała relingi i dzieci mogły się ich trzymać :chytry: :?

Zmierzamy do miejsca, które zwie się Terasa Grill Costy:

2026-08-13-16h58m58.jpg


Ma ono średnią ocen na GM 4,9 i znajduje się tutaj:
https://www.google.pl/maps/place/Terasa ... FQAw%3D%3D

Meniu :chytry::

2026-08-13-16h59m14.jpg


Zasiadamy nad (dosłownie :!:) wąskim potoczkiem:

2026-08-13-17h07m33.jpg


Piwko i inne napoje są chłodzone wodą z potoku:

2026-08-13-17h43m04.jpg

(Zwróćcie uwagę na obrane ziemniaki :mg:)

Zamawiamy po dwa naleśniki:

2026-08-13-17h24m29.jpg

Przepyszne ciasto i marmolada :hearts:

Posileni w sam raz (kolację zjemy w Oradei) powoli zmierzamy w stronę samochodu. Chcieliśmy zrobić stąd jeszcze krótką (pięciokilometrową) pętelkę z drabinkami i innym żelastwem :mg:, ale, nie wiadomo kiedy, zrobiła się 18:00. Niestety, czas na nas, powrót zajmie nam znowu około 2 godzin...

Po drodze zatrzymujemy się, żeby zrobić zdjęcie w stronę gór Apuseni, którym mówimy "do jutra" :mg::

2026-08-13-19h03m45.jpg


No i jeszcze musimy stanąć przy osiołkach 8):

2026-08-13-19h55m30.JPG


Słodziaki! :hearts::

2026-08-13-19h55m21.jpg


Pierwszy (niepełny) dzień w Rumunii utwierdził nas w przekonaniu (którego nabraliśmy już 4 lata temu ;)), że to niesamowity kraj. Przez cały pobyt uśmiech nie będzie nam schodził z twarzy i ciągle będziemy czymś zaskakiwani 8)

P.S. Kiedy mój mąż (zwany Małżem) zapytał panią w barze czy ma zapłacić teraz, czy później odpowiedziała mu: dupa :lol: Wiemy, że oznacza to po, później, jednak trudno było nam się nie roześmiać :lool:
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12207
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 21.08.2026 08:23

maslinka napisał(a):
te kiero napisał(a):Byłem dwukrotnie b.r., raz w maju, raz w czerwcu

Ooo, dwa razy w ciągu roku. Musiało Ci się spodobać 8) Na pewno Oradea jest dobra na nocleg tranzytowy.

I tak też było, tranzytowo, jedno dłuższe popołudnie słoneczne; drugie deszczowe...

maslinka napisał(a):
te kiero napisał(a):jednak zadnia Oradea OK, choć niektóre kamienice trącą kiczem, szczególnie te obok teatru.

Pewnie myślisz o tej zielonej ;) Mnie się podobały, ale w nocy, podświetlone, wyglądają najlepiej :D

Taak :mg: jakby przedszkolaki malowały

maslinka napisał(a):
te kiero napisał(a):Pasaż również nam się bardzo spodobał, nie chcę Ci brudzić, ale jakby co to mam foty w pogotowiu ;)

Śmiało wrzucaj :)

Może jednak na późną jesień lub zimą jednak popełnię relację z tego wschodnio bałkańskiego wyjazdu, może z pominięciem Istanbulu, bo to osobna historia tego wyjazdu. Wtedy zarzucę fotki. Oczywista dam pierwszeństwo relacjom Hrvatskim, jak nic się nie będzie rodzić i będzie czas to pojadę z relacją, głównie BG.


maslinka napisał(a):
te kiero napisał(a):Stacjonowalim w obydwu przypadkach obok Cetatei i Catedrala Episcopală „Învierea Domnului” și ,,Sf. Ierarh Andrei Șaguna”.

My mieszkaliśmy tutaj:
https://www.google.pl/maps/place/Str.+S ... FQAw%3D%3D

My wybraliśmy hotel Alex
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17453
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 21.08.2026 09:47

maslinka napisał(a):Obrazek
Super opcja na nocleg. Zapisałam sobie.

maslinka napisał(a):Chcieliśmy zrobić stąd jeszcze krótką (pięciokilometrową) pętelkę z drabinkami i innym żelastwem :mg:, ale, nie wiadomo kiedy, zrobiła się 18:00.
Możesz coś więcej o tej trasie napisać? Skąd brałaś jakieś opis tras trekkingowych w tym regionie? Czy czas przejść zgadzały się mnie więcej z tymi na mapach (np. mapy.cz)?

maslinka napisał(a):Słodziaki! :hearts::
Obrazek
:hearts: :hearts:
W tym roku spotkaliśmy kilka razy osiołki, ale nie za każdym razem udało zrobić się fotkę. Jeden z osiołków był miejskim osobnikiem, szukał jedzenia w torbach turystów i koszach na śmieci (pewnie nie raz już) :(
majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3115
Dołączył(a): 25.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 21.08.2026 09:59

Fajna trasa :hearts: Właśnie z tymi niedźwiedziami jakoś widać nie bardzo jak się słyszy/czyta. Oglądam Banota (kanał BNT Marcin Banot na YT) i swojego czasu miał cykl z Rumunii, spał też w totalnej dziczy w namiocie w trakcie wędrówki i cały czas mówił o niedźwiedziach a żadnego nie spotkał.
W każdym bądź razie, trasa i widoki bardzo fajne :proszedzieki:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15675
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 21.08.2026 13:00

te kiero napisał(a):Może jednak na późną jesień lub zimą jednak popełnię relację z tego wschodnio bałkańskiego wyjazdu, może z pominięciem Istanbulu, bo to osobna historia tego wyjazdu. Wtedy zarzucę fotki. Oczywista dam pierwszeństwo relacjom Hrvatskim, jak nic się nie będzie rodzić i będzie czas to pojadę z relacją, głównie BG.

Relacji nie ma obecnie zbyt dużo, a myślę, że da się śledzić kilka jednocześnie 8), więc jeśli tylko masz ochotę, nie zwlekaj :chytry:

piekara114 napisał(a):Super opcja na nocleg. Zapisałam sobie.

Piękne miejscówka i kilka lokali z jedzeniem tuż obok. Jednak, dla mnie, bardzo gęsto, chociaż oczywiście można się rozbić gdzieś z boku. Byliśmy w szczycie sezonu (choć był to czwartek, nie weekend), myślę, że w czerwcu czy we wrześniu powinno być sympatycznie, ale na pewno noce będą zimne.

Muszę jeszcze wspomnieć, że nie ma tam toalet poza toi toiem :| W związku z tym niektórzy mają obok swojego obozowiska "namioty toaletowe" 8O Pierwszy raz coś takiego widziałam:

Obrazek
(Po lewej od krów)

Może to jest standard na kempingach; nie wiem, dawno nie nocowałam na żadnym. Znaliście to :?:

Woda jest tylko z potoku. Ludzie nabierali sobie do pięciolitrowych butli; obok knajpki był wąż poprowadzony ze strumyka, więc wygodnie można było nalać czy umyć ręce. No i jeszcze wrzucę cennik:

2026-08-13-16h57m14.jpg

Nie wiem, czy dobrze widać... 20 lei za namiot lub samochód i 40 lei za kampera/przyczepę. Taxei speciale

piekara114 napisał(a):Możesz coś więcej o tej trasie napisać? Skąd brałaś jakieś opis tras trekkingowych w tym regionie?

Mąż wybierał na mapach.cz na podstawie tego, gdzie można jakoś fajnie zapętlić i gdzie są punkty widokowe i dodatkowe atrakcje (w tym wypadku - jaskinia, po której można było samodzielnie swobodnie chodzić).

W internecie mało jest opisów szlaków innych niż Cheile Galbenei, który to wąwóz na początku bardzo chciałam przejść:
https://mapy.com/pl/turisticka?q=cheile ... 56583&z=16

Ale niestety, dla nas nie było to osiągalne, choćby z powodu długiego dojazdu z Oradei. Należałoby mieszkać gdzieś w górach. Sam wąwóz nie jest długi, ale trzeba tam dojść i wrócić, a cała wycieczka zajmuje 10-12 godzin i jest raczej wyczerpująca, a u mnie ostatnio średnio z kondycją ;) W tym roku mało chodziliśmy po górach. Jest też trochę trudności technicznych. Zobaczyłam sobie jakiś film na yt i z żalem musiałam stwierdzić, że nie dam rady :(

piekara114 napisał(a):Czy czas przejść zgadzały się mnie więcej z tymi na mapach (np. mapy.cz)?

Czasy naszych przejść zgadzały się z czasami na tabliczkach przy szlakach (poza stromym zejściem do jaskini, które pokonywałam bardzo wolno i na czterech, żeby nie powiedzieć na czym po rumuńsku :lol:), natomiast na mapach.cz patrzymy zawsze tylko na liczbę kilometrów.

majkik75 napisał(a):Oglądam Banota (kanał BNT Marcin Banot na YT)

Kiedyś oglądałam jakieś jego filmy. Dzięki za przypomnienie :) Wrócę do tego.

majkik75 napisał(a):i swojego czasu miał cykl z Rumunii, spał też w totalnej dziczy w namiocie w trakcie wędrówki i cały czas mówił o niedźwiedziach a żadnego nie spotkał.

Na szczęście miśki raczej nie szukają towarzystwa, poza tymi przy Transfogarskiej. Jakby co, to portrety miśków ;) są na stronie 11. tej relacji :mg::
post2300820.html#p2300820

Świetne były, ale takiego zdjęcia już bym sobie chyba teraz nie zrobiła :oops::

Obrazek

Nie wiem czy zmądrzałam przez ostatnie 4 lata ;), czy bardziej się boję. (Oczywiście, tak jak pisałam wtedy w relacji, tuż obok były otwarte drzwi samochodu, więc w razie czego, miałam otwartą drogę ucieczki.)
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5882
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 21.08.2026 14:45

Miło popatrzeć na Oradeę, którą mieliśmy okazję odwiedzić w ubiegłym roku. :)
Byliśmy tam jedno popołudnie, wieczór i chwilę następnego dnia rano, gdy podjechaliśmy do katedry rzymskokatolickiej (z tego, co pamiętam - największej w całej Rumunii). Nam Oradea bardzo się podobała.

Górska wycieczka - bardzo przyjemna. A że "bezludziowa", to dla mnie zaleta :) .
Ile czasu zajęła Wam ta pętla :?: Jakie pokonaliście przewyższenia :?:
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15675
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 21.08.2026 15:10

Nefer napisał(a):Miło popatrzeć na Oradeę, którą mieliśmy okazję odwiedzić w ubiegłym roku. :)

Super :) Widzę, że Oradea popularna na forum :)

Nefer napisał(a):Ile czasu zajęła Wam ta pętla :?: Jakie pokonaliście przewyższenia :?:

Nie ma się czym chwalić, bo pętelka była krótka ;) 7 km, przewyższenie 343 m, a przejście zajęło nam 3 godziny. Ale często robiliśmy zdjęcia, zatrzymywaliśmy się na łyk wody czy po prostu siedzieliśmy :) To wycieczka na maksymalnie pół dnia. Później podjechaliśmy na "obiad" i były dalsze plany, ale w knajpce wszystko działo się baaardzo powoli :lol:

Kolejna obserwacja z Rumunii - na restaurację czy nawet zwykły bar (w tym fast food :lol:) trzeba przeznaczyć dużo czasu. Rumuni zupełnie się nie śpieszą i moim zdaniem są zdecydowanie wolniejsi niż Włosi 8) Może wychodzą z założenia, że gość w restauracji płaci za doświadczenie i wydłużają je maksymalnie :mg:

Na wakacjach staram się wrzucić na luz, ale następnego dnia byłam już trochę zła (głodna=zła 8)), kiedy prawie godzinę czekaliśmy na burgery w pewnym miejscu (które tu zdradzę w kolejnej odsłonie :chytry:), a które ma średnią ocen na GM 5,0 i wcale nie było zbyt wielu klientów. Po "wgryzieniu" się z burgera, złość mi przeszła i tylko mruczałam z zadowoleniem :lol: Chyba najlepszy burger w życiu...

OK, jak już tyle napisałam, to wrzucę link do Wild Burgers of Apuseni :D:
https://www.google.pl/maps/place/Wild+B ... FQAw%3D%3D

Biznes się rozwija i to już nie jest ta mała budka na pierwszym zdjęciu, tylko całkiem spory drewniany domek z czystą toaletą :)
Nefer
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5882
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 21.08.2026 15:35

maslinka napisał(a):
Nefer napisał(a):Ile czasu zajęła Wam ta pętla :?: Jakie pokonaliście przewyższenia :?:

Nie ma się czym chwalić, bo pętelka była krótka ;) 7 km, przewyższenie 343 m, a przejście zajęło nam 3 godziny. Ale często robiliśmy zdjęcia, zatrzymywaliśmy się na łyk wody czy po prostu siedzieliśmy :) To wycieczka na maksymalnie pół dnia.

Nie o to chodzi, by bić jakieś rekordy :) . A spokojny, trzygodzinny spacer też jest przecież ok :) .

maslinka napisał(a):Kolejna obserwacja z Rumunii - na restaurację czy nawet zwykły bar (w tym fast food :lol:) trzeba przeznaczyć dużo czasu.

Rzeczywiście, my mieliśmy w zeszłym roku podobne obserwacje :tak: . I często czas oczekiwania był wynagradzany świetnym jedzeniem :) .
dangol
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13966
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 21.08.2026 16:02

Aga, dystans ii przewyższenie z wuekiem trzeba skracać, ja na tę Waszą pewnie już bym się nie zdecydowała :mg: .Obawa przed miskami zapewne też by się do tego przyczyniła... Miśki może i unikają spotkań, ale... gdy nasza Gocha z rodziną jakiś czas temu spacerowała po Busteni i nocowała u podnózÿ, Rumini ostrzegali turystów. Bo niewiele wcześniej niedźwiedź pozbawił życia jedną z uczestniczek biegu po Busteni (była na końcu grupy i miała pecha), a miśki często zapuszczały się na pola namiotowe (w rezultacie zyskały ogrodzenia z prądem, żeby turyści buwakowali bezpiecznie).
Z tego powodu raczej wrócę na greckie wyspy, tam miśków nie ma. No ale są żmije rogate :roll: , ale może na nie nie trafię ;)
Rumuńskie górskie widoki są jednak super i z przyjemnością podglądam je u Ciebie :D i w innych relacjach.
piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17453
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 21.08.2026 19:57

Dzięki Aga za info

Takie namioty toaletowe znam, choć nie korzystałam. Można tam ustawić toaletę chemiczna lub brać prysznic (woda grzana w czarnym worku i ma rurkę prysznicowa -sama nad tym rozwiązaniem się zastanawiałam, ale butelki 1,5 l i nakrętka prysznicowa się u nas sprawdzają).

Chłodne noce...spałabym w aucie w bagażniku, nasz świetnie się sprawdza w tym zakresie. Od grudnia kilka razy przetestowaliśmy w kilku miejscach. Jak uda się to kolejne takie noclegi za miesiąc (choć to tylko z doskoku, w trasie, a nie na cały urlop).
Ostatnio edytowano 25.08.2026 12:51 przez piekara114, łącznie edytowano 1 raz
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6326
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.08.2026 21:50

maslinka napisał(a):Na chwilę ożywię moją "starą" rumuńską relację, bo w zeszłym tygodniu spędziliśmy 4 dni w Rumunii i chcę się podzielić przynajmniej "migawkami" :D

Fajnie że chociaż na chwilę wróciłaś :verryhappy:.

maslinka napisał(a):Bazę mieliśmy w Oradei i od tego miasta zacznę, choć dość nietypowo, bo będą to wyłącznie zdjęcia nocne :chytry:
Kilkadziesiąt lat temu, w drodze do Bułgarii, mieliśmy przystanek w Oradei. Ale nic już nie pamiętam z tego miasta, więc z chęcią sobie przypomnę z Twojej relacji.
maslinka
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 15675
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 25.08.2026 11:25

dangol napisał(a):Aga, dystans ii przewyższenie z wuekiem trzeba skracać, ja na tę Waszą pewnie już bym się nie zdecydowała :mg: .

Danusiu, masz rację 8) Często zapominam, że w tym roku stuknie mi 45 lat :| To jeszcze nie starość :chytry:, ale kondycja trochę słabsza :tak: Na co dzień nie jestem szczególnie "sportowa", ale nigdy nie stanowiło to problemu. Szłam w góry czy jeździłam na nartach "z marszu", teraz bardziej odczuwam takie zrywy. Chyba czas zacząć się ruszać regularnie, żeby nie zardzewieć 8)

W ten weekend byliśmy w słowackiej Trnavie. Niedaleko są Małe Karpaty. Piękne i ciekawe góry; nie sądziłam, że (mimo niskich wysokości n.p.m.) będą tak widokowe. No i w małych górach zrobiliśmy dużą trasę :mg: Pękło 20 km i co najważniejsze 1079 m przewyższenia 8O Nie jest więc chyba ze mną jeszcze tak źle :mg:

dangol napisał(a):Bo niewiele wcześniej niedźwiedź pozbawił życia jedną z uczestniczek biegu po Busteni (była na końcu grupy i miała pecha), a miśki często zapuszczały się na pola namiotowe (w rezultacie zyskały ogrodzenia z prądem, żeby turyści buwakowali bezpiecznie).

W namiocie w Rumunii bałabym się spać. Najlepiej w kamperku. Ja z kolei czytałam na jakimś blogu o tym, jak śpiący w aucie ludzie znaleźli rano odcisk miśkowej łapy na samochodzie. Śpisz i nawet nie wiesz, że miśki patrzą :lol:

piekara114 napisał(a):Chłodne noce...spałabym w aucie w bagażniku, nasz świetnie się sprawdza w tym zakresie. Od grudnia kilka razy przetestowaliśmy w kilku miejscach. Jak uda się to kolejne takie noclegi za miesiąc (choć to tylko z doskoku, w trasie, a nie na cały urlop).

Przez cały urlop to pewnie byłoby średnio wygodne ;), ale fajnie, że macie taką opcję :D

megidh napisał(a):Kilkadziesiąt lat temu, w drodze do Bułgarii, mieliśmy przystanek w Oradei. Ale nic już nie pamiętam z tego miasta, więc z chęcią sobie przypomnę z Twojej relacji.

Pokażę jeszcze dużo Oradei w ciągu dnia, ale najpierw drugi spacer w górach Apuseni :D
dangol
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13966
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 25.08.2026 16:47

Spanie w bagażniku przez cały urlop ma swoje plusy, można codziennie nocować w innym miejscu. bez potrzeby wcześniejszej rezerwacji. Kilka wakacji tak spędziliśmy i jakoś nie miałam dykomfortu. No ale wożenie wtedy ze sobą chemicznego kibelka nie byłoby fajną opcją :lol: . Rozbijanie prysznicowej namiotu również, ale mamy takowy w naszej kaszubskiej miejscówce, są teraz fajne małe pompki do wody na usb (wstawaia się je do naczynia z ciepłą wodą, często podgrzaną słońcem, a z słuchawki prysznicowej leci to co trzeba). Kibelek dla naszej grupki to drewniana budka, odpowiednio oddalona od przyczep (minus taki, że raz na kilka lat trzeba wykopać nową dziurę na fekalia).
Cały czas mamy w planie powrót do bagażnikowej sypialni w czasie wakacji. No ale jeszcze nie w tym roku, chociaż od jakiegoś czasu mamy inny bagażnik pasujący do tego typu noclegów.

Aga, czekam na kolejne rumuńskie odcinki 8)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rumunia - România

cron
Raportul z Rumunii - strona 20
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone