napisał(a) anakin » 21.04.2014 17:57
Krzychooo napisał(a):..........
Umowa jest umową i nie ma znaczenia, że została zawarta w formie ustnej, a nie pisemnej (tym bardziej, że w obecności świadków).
Gdybyś chciał ten problem rozwiązać pozostaje Ci dochodzić swoich praw na drodze sądowej, ale z powództwa cywilnego.
Nie może tu być mowy o oszustwie, bo musiałbyś udowodnić, że gość w momencie zawierania tejże chciał Cię oszukać, a tego nie jesteś wstanie udowodnić.To, że nie odbiera ( i nie odpisuje) Twojej korespondencji tak naprawdę o niczym nie świadczy.
Nie wiem szczerze powiedziawszy jak jest z terytorialnością w takim przypadku.
Dla przestępstwa ściganego "na wniosek" lub " z urzędu" na terenie RP, postępowanie prowadzi jednostka na terenie której przestępstwo zostało popełnione, więc jeżeli tam wygląda to tak samo to umowa została zawarta w Bergamo.
Nie znam prawa obowiązującego w I, a tym bardziej zasad wg jakich prowadzone są postępowania, a więc niestety......
Biorąc pod uwagę "międzynarodowość" konfliktu (Polak, Włoch i Kolumbijka) i koszty jakie musiałbyś ewentualnie ponieść, bez żadnej gwarancji na pozytywne zakończenie , ja bym temat odpuścił.
Ale możesz popytać kogoś biegłego w prawie włoskim.
Być może tam to wygląda zupełnie inaczej niż u nas.
Ale jak dla mnie skórka nie warta wyprawki.
Potraktuj to jako kolejne doświadczenie życiowe.
