Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Przekręt na błędny adres

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 21.12.2012 10:30

alessandro1977 napisał(a):Na marginesie - komornik nie może zająć takich rzeczy jak pralka, lodówka oraz inne przedmioty niezbędne do egzystencji o czym mówią przepisy kpc...

Owszem, ... siano, buraki , ziemniaki, .... :wink:
Ale przecież nie o tym tutaj jest mowa.
Nie myślałem na ten temat ( nie maja sprawa) ale myślę, że ja bym tak szybko nie odpuścił. Szczególnie nie podoba mi się sądowy nakaz zapłaty tj. okoliczności w jakich został wydany.
Sąd w dobrej wierze wydał taki a nie inny i to jest normalne. Sąd przypuszczał, że strona jest skutecznie powiadomiona - ale powiadomiona nie była, więc z jej strony żadna reakcja być nie mogła. Czy przypadkiem nie będzie tutaj przesłanki wadliwości ? Wydaje mi się, że można to wznowić (dział VI kpc).
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 21.12.2012 11:49

Sprzeciw od nakazu zapłaty wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu jak napisał Alessandro to jedna z kilku, ale chyba najskuteczniejsza droga tyle, że potrwa pół roku, może rok a w tym czasie komornik mając w ręku tytuł wykonawczy zajmie konto, wynagrodzenie albo wykorzystując lukę prawną i konto i wynagrodzenie pozostawiając rzekomego dłużnika bez grosza na przeżycie, może też coś coś zlicytować.
Komornik na pewno nie będzie czekał na ponowne rozstrzygnięcie bo tytuł wykonawczy obliguje go działania, a on nie jest uprawniony do badania jego merytorycznej strony. Odpowiedź na pytanie czy zajmie przedmioty codziennego użytku jak pralkę czy lodówkę można znaleźć na stronach komorników. Zajmują wszystko jak leci : kanapa, łóżko, stół i krzesła, które wycenia na 50 zł, lodówka, telewizor, nawet stolik pod telewizor za 75 zł. Komornik bierze wszystko co tylko zechce bo pozwalają mu na to przepisy nienowelizowane od lat, od czasów kiedy głównym majątkiem była krowa i dwie kozy. Co do skargi na czynności komornika to także z powodu ogólności art 829 kpc nigdy jeszcze nie słyszałem o przypadku żeby okazała się skuteczna.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 21.12.2012 12:04

realista2 napisał(a):Sprzeciw od nakazu zapłaty wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu to najskuteczniejsza droga tyle, że potrwa pół roku

Zapewniam Cię, że tyle czasu to nie trwa...

O przedmiotach wyłączonych z egzekucji jest mowa w art. 829 Kodeksu Postępowania Cywilnego.
W przypadku lodówki i kuchenki należałoby się powołać na:
-punkt 1 (przedmioty urządzenia domowego, niezbędne dla dłużnika i członków rodziny)


"Art. 829. Nie podlegają egzekucji:
1) przedmioty urządzenia domowego, pościel, bielizna i ubranie codzienne, niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny, a także ubranie niezbędne do pełnienia służby lub wykonywania zawodu;
2) zapasy żywności i opału niezbędne dla dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny na okres jednego miesiąca;
3) jedna krowa lub dwie kozy albo trzy owce potrzebne do wyżywienia dłużnika i będących na jego utrzymaniu członków jego rodziny wraz z zapasem paszy i ściółki do najbliższych zbiorów;
4) (603) narzędzia i inne przedmioty niezbędne do osobistej pracy zarobkowej dłużnika oraz surowce niezbędne dla niego do produkcji na okres jednego tygodnia, z wyłączeniem jednak pojazdów mechanicznych;
5) u dłużnika pobierającego periodyczną stałą płacę - pieniądze w kwocie, która odpowiada nie podlegającej egzekucji części płacy za czas do najbliższego terminu wypłaty, a u dłużnika nie otrzymującego stałej płacy - pieniądze niezbędne dla niego i jego rodziny na utrzymanie przez dwa tygodnie;
6) przedmioty niezbędne do nauki, papiery osobiste, odznaczenia i przedmioty służące do wykonywania praktyk religijnych oraz przedmioty codziennego użytku, które mogą być sprzedane tylko znacznie poniżej ich wartości, a dla dłużnika mają znaczną wartość użytkową."
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 21.12.2012 12:33

alessandro1977 napisał(a):Zapewniam Cię, że tyle czasu to nie trwa...


A ja Cię zapewniam, że trwa. Nawet tak prosta czynność jak wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu upominawczym zajmuje sądowi od 21 dni to był absolutny znany mi rekord, do 9 miesięcy to też rekord tyle, że w drugim kierunku. Najczęściej to 3 miesiące.
W przypadku wniosku o przywrócenie terminu i sprzeciwu sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana i trwa dłużej.
Co do dopuszczalności zabierania zadłużonym rzeczy prawie bezwartościowych i w dodatku niezbędnych do przeżycia to jest niestety nagminna praktyka komorników. Jak chcesz mogę ci przesłać linki do przynajmniej kilkuset takich licytacji które już albo za chwilę się odbędą. Winę ponosi nasze prawo które zatrzymało się w tej materii na latach sześćdziesiątych. Analogiczne przepisy prawa w takiej np Francji wyraźnie wymieniają, że komornik nie może zająć telewizora, lodówki, łózka, kuchenki, a nawet komputera, w końcu mamy XXI wiek i 2 kozy + krowa to nie wszystko żeby przeżyć.


Tak czy inaczej problem komornika pozostaje. Może ktoś ma pomysł co można w tej sytuacji zrobić?
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 21.12.2012 14:23

realista2 napisał(a):przez roztargnienie!!!!!! wpisano błędny adres pozwanej.

Pytasz czy ktoś ma jakiś pomysł.
Ja w tej chwili nie mam. To nie moja "działka" a egzamin z KC,KPC zdawałem ..... hoho i jeszcze dalej.

Jednak, jak piszesz "przez roztargnienie..." to ja mam duże wątpliwości aby temu wierzyć a przede wszystkim jest to negatywna przesłanka. Strona nie była skutecznie poinformowana. To tutaj bym szukał.
Zastanawia mnie - przecież do sądu musiała wrócić korespondencja z adnotacją w stylu " pod takim adresem, adresat nie mieszka". Co było dalej ?

Reszta tj. postanowienie, komornik - jest to standard i błędu ja nie widzę. Każdy robi swoje.
Jakby firma windykacyjna się nie pomyliła, nie była "roztargniona" ( przez co podała fałszywe dane) to przy zachowaniu należytej staranności można przypuszczać, że sytuacja byłaby inna. Na korzyść dłużnika.
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 21.12.2012 17:09

[quote="woka
Zastanawia mnie - przecież do sądu musiała wrócić korespondencja z adnotacją w stylu " pod takim adresem, adresat nie mieszka". Co było dalej ?


Otóż korespondencja wcale nie musiała wrócić z taką adnotacją. Listonosz nikogo nie zastał, awizo poszło do kosza i po zabawie. Zresztą adresat wcale nie musiał tam mieszkać, mógł to być adres korespondencyjny.
My Polacy jesteśmy tak durni, że już nawet zagraniczne firmy postanowiły nas golić wykorzystując te debilne przepisy.Okazuje się, że opisaną przeze mnie metodę na szeroką skalę wykorzystuje firma windykacyjna z Hamburga, poniżej link. Proponuję zadać sobie trud i to przeczytać, bo nie tylko obrazkami z wakacji człowiek żyje. Zresztą jak tak dalej pójdzie to nie będziemy mieli za co jeździć do Chorwacji.


http://punktwidzenia.natemat.pl/7853,o- ... yjne-dlugi
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 21.12.2012 17:23

realista2 napisał(a):My Polacy jesteśmy tak durni, że już nawet zagraniczne firmy postanowiły nas golić wykorzystując te debilne przepisy.


A ja proponuję zmienić retorykę.
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 21.12.2012 22:32

realista2 napisał(a):....

Cytat: " Można wnieść pozew do sądu o przywrócenie trybu odwoławczego. A następnie odwołać się od decyzji Sądu elektronicznego.
I tu jest pierwszy psikus. Żeby się odwołać, trzeba mieć pieniądze,
chociażby na wynajęcie prawnika i opłacenie kosztów sądowych. A konto
zablokowane."

Nie baw się tylko dyskutuj poważnie.
Napisałem przecież, że w fakcie nieskutecznego zawiadomienia widzę szanse na pozytywne rozstrzygniecie.
Jak widzisz, z mojej strony pomyłki nie ma.
Ale skoro Ty wolisz "sensacje" i hipotetyczne "tragedie" to ja odpuszczam dalszą dyskusję.
W podanym linku, jak zauważyłeś jest opisana sytuacja, zapewne prawdziwa, ...... aby było ciekawiej i sensacyjnie " kobieta nie ma pieniędzy na prawnika". Trudno, jej strata, mogła pożyczyć od dzieci, sąsiada, ...księdza.
Przyjmując taki scenariusz- każda sprawa jest przegrana.
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 21.12.2012 22:45

realista2 napisał(a):Otóż korespondencja wcale nie musiała wrócić z taką adnotacją. Listonosz nikogo nie zastał, awizo poszło do kosza i po zabawie. Zresztą adresat wcale nie musiał tam mieszkać, mógł to być adres korespondencyjny.

Taaaa, .... mogło nawet nie być nr 93. (Wszystko zmówiło się przeciw tej kobiecie, nawet listonosz gamoń. )
Tego typu korespondencja przychodzi zawsze za zwrotnym pokwitowaniem. Nie odebrana wraca do nadawcy z odpowiednią adnotacją. Postanowienie mogło się uprawomocnić ale Sąd jest w posiadaniu korespondencji.
Myślę, że ja bym sprawę załatwił pozytywnie.
MRK
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3858
Dołączył(a): 01.08.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) MRK » 22.01.2013 15:03

realista2 napisał(a):Tymczasem bywa też i tak, że o wszystkim decyduje maszyna. Kilka lat temu miałem konto i kartę kredytową w jednym z naszych większych banków. Wszystko na słabych warunkach dlatego postanowiłem zmienić bank. Zlikwidowałem konto i spłaciłem kredyt. Musiałem się jednak pomylić i do całkowitej spłaty zabrakło 1 zł, słownie jednej złotówki. Kwota tak mała, że bankowi nie chciało się nawet mnie o tym informować. Tyle , że poinformowali o tym BiK. Jak się później dowiedziałem, w tym banku jest tak, że informacja o niespłaconym w terminie zadłużeniu po pewnym czasie jest automatycznie (czyli przez maszynę) przesyłana do BiK. W BiK ta informacja jest automatycznie (czyli przez maszynę) przeliczana na punkty, przy czym co ciekawe czy dług wynosi 1 zł czy 1 mln zł nie ma znaczenia. Zarówno w jednym jak i w drugim przypadku odejmuje się tyle samo punktów. Na moją próbę interwencji w obydwu instytucjach otrzymałem taką samą odpowiedż, o wszystkim decyduje maszyna, a jej wyroków zmienić się nie da.
Doszło więc do tego, że maszyny decydują o decyzji kredytowej, bo choć później wydruk z BiK jest oceniany przez człowieka, analityka bankowego, to procedury bankowe nakazują mu brać pod uwagę punktową ocenę z Biura Informacji Kredytowej.


Aleś się rozpędził:)... Po pierwsze: że wysyła automat - fakt, ale nie w każdym banku, po drugie: że nie można skorygować tego, co wysyła automat? Można i się to robi. Po trzecie: maszyny decydują o decyzji kredytowej? I tak, i nie... oczywiście biorą w tym udział, ale za 1zł nikt Ci głowy nie urwie, mało tego, nawet jeżeli "maszyna podejmie decyzję" odmowną, to i tak pracownik banku ją bez problemu przełamie... jak mu się chce... a raczej mu się chce, tudzież musi mu sie chcieć.

Ponadto, ocena punktowa BIK już powoli przestaje być jednym z kryteriów przyznania kredytu. Historia - tak, ocena - nie. Właśnie min. przez to, że część banków "uwala" klientów, wysyłając nadgorliwie każdą najmniejszą informację do BIK, a robią to tylko po to, aby potem z uśmiechem klientowi powiedzieć, że sami z chęcią dadzą...i dają. To samo z bankami, które udzielają kredytów ratalnych w sklepach, przemycając przy okazji kartę kredytową. Jest kilka banków na polskim rynku, które brylują w tego typu praktykach, czy to nadgorliwych, czy też karcianych.

Przy przyznawalności teraz pojawia się inne magiczne "coś", czyli scoring, tudzież rating (przy kredytach firmowych). Każda dana, każda wartość, typu długość zamieszkania pod obecnych adresem, branża zakładu pracy jest odpowiedni wyceniona i wyważona. Za durną złotówkę nikt Ci problemów nie zrobi... :D
Poprzednia strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Przekręt na błędny adres - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone