Re: No i koniec stał się początkliem
napisał(a) kaczurek76@gmail.com » 18.02.2015 17:09
Siedzę sobie w tych ciemnościach i patrze jak gdzieś daleko idzie burza.
Oczywiście brak śpiwora ,kocyka,materacyka mówi mi uciekaj na dół.....masz latareczkę swoją chorwacką ona
pomału cię doprowadzi na równiny.
Więc schodzę po omacku z nie zawodna latarką,a droga się dłuży (zaczynam sam do siebie mówić).
Dobrze że nie jedną górę już zdobyłem i w różnych warunkach schodziłem.
O drugiej w nocy byłem w Orebiću ,w knajpach życie jeszcze tętniło a mi zostało ostatnie 5 km