Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Na zakręcie

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ASIULA HK
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 33666
Dołączył(a): 15.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ASIULA HK » 15.04.2015 22:35

ipaga napisał(a):
ASIULA HK napisał(a):Remind me who I am ...
:roll:
Jak zapomnę :wink: :smo:


jak zapomnisz.. to zarobisz porządnego strzała w .. i od razu Ci pamieć wróci :lol: taryfy ulgowwej ni ma :smo: :)


Wiedziałam, że na Ciebie można liczyć :oczko_usmiech: :smo:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 15.04.2015 22:51

ASIULA HK napisał(a):
ipaga napisał(a):
ASIULA HK napisał(a):Remind me who I am ...
:roll:
Jak zapomnę :wink: :smo:


jak zapomnisz.. to zarobisz porządnego strzała w .. i od razu Ci pamieć wróci :lol: taryfy ulgowwej ni ma :smo: :)


Wiedziałam, że na Ciebie można liczyć :oczko_usmiech: :smo:


do usług! :lol:
a teraz pędzę pogadać z Tym na wysokościach... :wink: a potem ...spać, bo jutro zaś będę zagoniona na maksa:(
ASIULA HK
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 33666
Dołączył(a): 15.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ASIULA HK » 15.04.2015 22:55

ipaga napisał(a):...spać, bo jutro zaś będę zagoniona na maksa:(


Hmmm...ja pewnie też :roll:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 16.05.2015 22:36

To już nie zakręt a przepaść.Stoję nad nią przygnieciona wielkim poczuciem winy.Nie mam odwagi spojrzeć w dół..(i bez tego kręci mi się w głowie i jest mi niedobrze).Nie oglądam sie też za siebie, nie ma po co!....cóż może byc za plecami?! Swiat bez kolorów, wypłowiały.Noce z koszmarnymi snami w których rzeczywistość miesza się z absurdalnymi majakami.

-Mamusiu kochana, wybacz mi, tak strasznie Cie przepraszam...
Mówiąc to starałam się nie rozbeczeć żeby nie zacząć wyć jak pies, w niebogłosy.
Wpatrując sie we mnie i nie rozumiejac co chciałam rzec, zapytała:
-...ale co mam ci dziecko wybaczyć?!
- to, że mówiłam, że musisz zaufać lekarzom.... że musisz się ratować....że będzie dobrze..namawiałam Cie abys zdecydowała się na opercję bo inaczej rak Cię zje.ale...mamuś ja nie wiedziałam, że będziesz tak cierpieć.Gdybym tylko przypuściła przez jakie piekło bedziesz przechodzić ucięłabym sobie jęzor...

Próbowała się usmiechnąć.Zapadniete oczy, zmęczone dwumiesięczną walką z bólem zaszkliły sie z lekka.W jej spojrzeniu nie bylo żalu a jedynie wielka miłość do mnie i smutek.Mamusia przerwala mi słowami:

-dziecinko..nie masz za co mnie przepraszać, sama się zdecydowałam .

Obydwie jednak wiedziałyśmy, że to tak nie do końca było.
Siostra znalazła dobry szpital , dobrego lekarza i miało być lepiej.Diabeł jednak nie śpi...Wszystko potoczylo sie nie tak jak powinno...i oto leży już któryś tydzień w tych białych ścianach, posród ludzi obcych, wykonujacych swój zawód z precyzja robota lecz bez zbytniego zaangażowania uczuciowego.Moja mama jest dla nich tylko kolejnym ''przypadkiem'', nikim szczególnym i nikim wyjątkowym, jest więc zupełnie zrozumiałe,że pielęgnmiarki nie angażują sie uczuciowo.
Mogłyby jednak dac coś z siebie więcej...działaja tak rutynowo, że to ich bezosobowe podejście do człowieka przeraża.
Chciałabym wstrząsnąc nimi wszystkimi.''Bądźcie ludźmi do jasnej cholery!!!''-drze mi się to w głowie ale nie pozwalam aby krzyk usłyszał ktos inny oprócz mnie.

Moja mama, mój bohater!
Każdego dnia stacza z bólem bitwę.Budzi się z nim i zasypia.Boi sie go a jednocześnie gra mu na nosie.Przeciez nie po to przeszła dwie operacje w ciagu trzech tygodni żeby poddać sie mu bez walki.Tylko ile jeszcze jest w stanie znieść? :cry:
Morfina pomagała na krótki czas....ale ona wie, co następuje potem.Stara sie zatem wytrzymać bez .


-mogłam Ci odradzić...mogłam ...a nie zrobilam tego i do końca zycia tego sobie nie wybaczę.Umre z poczuciem wielkiej winy.Serce mi się kraje, że musisz tak cierpieć.
-..a może skoro tyle juz wycierpialam to ..nie na daremno..może jeszcze pożyję-odpowiedziała mamusia.
Powieki zaczęły jej sie zamykać...ale próbowała sie przed tym bronić.
-ale mi się dzisiaj śpi, jak na złość.Przyjechałaś do mnie a ja ..śpię.
-śpij kochana...mamy jeszcze dwa dni dla siebie...

Wziełam jej wychudzona dłoń i zamknęłam w swoich rękach.trzymałam ja do momentu ąż kompletnie mi zdretwiały oparte na żelaznej osłonie szpitalnego łóżka...
ASIULA HK
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 33666
Dołączył(a): 15.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ASIULA HK » 16.05.2015 22:52

ipaga napisał(a):...i oto leży już któryś tydzień w tych białych ścianach, posród ludzi obcych, wykonujacych swój zawód z precyzja robota lecz bez zbytniego zaangażowania uczuciowego.Moja mama jest dla nich tylko kolejnym ''przypadkiem'', nikim szczególnym i nikim wyjątkowym, jest więc zupełnie zrozumiałe,że pielęgnmiarki nie angażują sie uczuciowo.

Tak to już jest Kasiu...dla nich rutyna (tak to już bywa w pewnych zawodach, wierz mi)...dla Ciebie, cios.

To, co się dzieje, to nie Twoja wina...przecież chciałaś jak najlepiej!
Były dwa wyjścia, jak zazwyczaj. Skąd wiesz co by było gdybyście wybrali drugie? Jesteś pewna, że lepiej?
Nie poddawaj się!
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 16.05.2015 23:13

ASIULA HK napisał(a):
ipaga napisał(a):...i oto leży już któryś tydzień w tych białych ścianach, posród ludzi obcych, wykonujacych swój zawód z precyzja robota lecz bez zbytniego zaangażowania uczuciowego.Moja mama jest dla nich tylko kolejnym ''przypadkiem'', nikim szczególnym i nikim wyjątkowym, jest więc zupełnie zrozumiałe,że pielęgnmiarki nie angażują sie uczuciowo.

Tak to już jest Kasiu...dla nich rutyna (tak to już bywa w pewnych zawodach, wierz mi)...dla Ciebie, cios.

To, co się dzieje, to nie Twoja wina...przecież chciałaś jak najlepiej!
Były dwa wyjścia, jak zazwyczaj. Skąd wiesz co by było gdybyście wybrali drugie? Jesteś pewna, że lepiej?
Nie poddawaj się!


Asia..podczas operacji mamę zainfekowano gronkowcem złocistym i choć wciąż mam nadzieje to jednak z każdym dniem jest jej coraz mniej.
Co do rutyny..cóż.. tak tylko, że podejście do chorego jak do rzeczy jest dla mnie nie do zaakceptowania.Wystarczyłby zwykły uśmiech....i tylko tyle.Zamiast tego personel łazi z twarzami na kórych wypisane jest''nie nawidze swojej pracy'' a chory i bez tego ma przekichane.
Ja nie wyobrazam sobie jak mogłabym tak podchodzić do dziewczynki ktora się zajmuję.Jest to szczególny zawód i ludzie powinni o tym pamietać przez cały czas.Nie mam usprawiedliwienia dla znieczulicy a jedynie ogromna zlość.I to nie tylko chodzi o mame. Ludzie w cierpieniu i bólu potzrebują przyjaznego spojrzenia i ..zrozumienia.w dodatku sumiennego wykonywania obowiazków...Tłumaczenie, że nie mają wystarczajaco ludzi ..bo nie ma pieniędzy nie jest żadnym tłumaczeniem.
Człowiek cale życie płaci składki i ..po co?! Wnet trzeba by bylo przepraszać że ośmieliło sie zachorować:(
Na cały oddział tylko trzy pielegniarki rewelacyjne...resztę...wystrzelać!
ASIULA HK
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 33666
Dołączył(a): 15.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ASIULA HK » 16.05.2015 23:19

Odnośnie podejścia do pacjenta...to ja akurat coś o tym wiem, są ludzie i ludziska...i tego nie zmienisz, nie da się. Tak zresztą jak w każdym zawodzie.
Wiem, że zarazili.
Tylko, czy w związku z cała sytuacją, na prawdę masz sobie cos do zarzucenia?
I wierz mi, wiem co Cię boli.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 17.05.2015 02:03

Mogłam przynajmniej poszperać w necie i posprawdzać co ludzie pisza o tym szpitalu.Po fakcie, zrobiła to moja najmłodsza siostra i co?! Okazalo sie, że ten ''dobry'' szpital klasuje się w rankingach blisko końca listy.Jak to się mówi..''madry polak po szkodzie'' :(
Czasu nie da sie cofnąć, to fakt ale ja cały czas mam swiadomość, że nie zrobiłam wszystkiego co mogłam.
Gdybym ''ruszyła dupę'' i poczytała to wiedzialabym, że symptomy po pierwszej operacji wskazywały na gronkowca.Nie przyszło mi to do głowy.
Tak jak siostry, zaufałam lekarzom bezgranicznie...skoro wszystko ''jest na dobrej drodze''.
Mózg mi sie wyłączył.
Najgorsze jest to, że zaden z nich nie raczył nas poinformować o zakażeniu.Zwalali wine na mamusię, że niby '' nie chce współpracowac''a dobrze wiedzieli co było przyczyna wciąż pogarszającej się sytuacji.''Przyparty do muru'' jeden z nich powiedział prawdę( a czego jeszcze nie wiemy to Bóg jeden raczy wiedzieć :( ).
To było tydzień temu.
Jak to zatem może tak być, że osoby najbliższego kontaktu , stykające się z chorym nie informuje sie o zakażeniu?!Przecież wystarczy, że człowiek ma obniżoną odporność i ''dupa zbita''...

.. podstawowa zasada;''nie szkodzić'' ! 8O :evil: ale...jak to zatem wygląda w praktyce?!


Mam sobie do zarzucenia Asiula:''musisz zaufać lekarzom ..'' :cry:
To zaufanie zbiera teraz żniwo.
Nie mówię , że wszyscy są do kitu..ale niestety wiekszość tak!

Powiem coś więcej- przez co znienawidzi mnie wiekszość z Was...a może i wszyscy..
Nie nawidze Polski, to chory kraj :cry: skorumpowany i zły, bez poszanowania człowieka jako istoty ludzkiej.
Smutny i przygnębiający.

Tesknię okrutnie za moja rodziną,znajomymi którzy muszą w polskiej rzeczywistości żyć ale wiem, że za żadne skarby nie chciałabym znowu sie w niej znaleźć.
Możecie mnie spalić na stosie ale tak czuję i myslę i nic na to nie poradzę. :(
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 17.05.2015 07:40

ipaga napisał(a):Powiem coś więcej- przez co znienawidzi mnie wiekszość z Was...a może i wszyscy..
Nie nawidze Polski, to chory kraj :cry: skorumpowany i zły, bez poszanowania człowieka jako istoty ludzkiej.
Smutny i przygnębiający.

Tesknię okrutnie za moja rodziną,znajomymi którzy muszą w polskiej rzeczywistości żyć ale wiem, że za żadne skarby nie chciałabym znowu sie w niej znaleźć.
Możecie mnie spalić na stosie ale tak czuję i myslę i nic na to nie poradzę. :(

Wiem, że zajmujesz się dzieciakiem. Jednym. Nie usprawiedliwiam i nie będę usprawiedliwiał znieczulicy i rutyny, w żadnym zawodzie ale ona była, jest i będzie. Ale nie dotyka wszystkich a widzimy zazwyczaj tylko to co jest złe. Dobra nikt nie zauważa bo powinno być naturalne, zwykłe. Nie Polska jest zła tylko część ludzi w niej żyjąca, nie większa i nie mniejsza niż w UK. Jak dla mnie, nikt kto nie mieszka w Polsce nie ma prawa w ten sposób Polski oceniać.
Co do znieczulicy jeszcze to uważam, że niektórzy tacy po prostu są, bez uczuć, pustaki. W służbie zdrowia, w policji w sądownictwie... Cześć ukrywa się po jakimś czasie za nią jak za tarczą, pracując w miejscach gdzie jest wiele cierpienia i bólu. Ty ze swoim podejściem do życia, moim zdaniem w szpitalu dziecięcym popracowałabyś może z miesiąc. Spaliłabyś się tam.
Mamie Twojej życzę jak najwięcej sił. I nie ma żadnej Twojej winy. Tak jak było pisane, nie wiesz co by było gdybyś zrobiła coś innego.
Poprzednia strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone