Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

NA OBCASACH przez Vis Pelješac i Brač

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5746
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 08.01.2018 12:55

Oj że daliście się dziadkom namówić na zakupy to w sumie dobrze :) Wsparliście potrzebujących nie bankrutując tak do cna :)
Widać, że ludzie niemajętni i spracowani. Że drogo, no cóż ... raczej zbyt często tam klient się nie trafia ;)
Jakoś tak szkoda mi się zrobiło tego dziadka na zdjęciu :(
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 08.01.2018 21:43

gusia-s napisał(a):Oj że daliście się dziadkom namówić na zakupy to w sumie dobrze :) Wsparliście potrzebujących nie bankrutując tak do cna :)
Widać, że ludzie niemajętni i spracowani. Że drogo, no cóż ... raczej zbyt często tam klient się nie trafia ;)
Jakoś tak szkoda mi się zrobiło tego dziadka na zdjęciu :(


Miałam dokładnie takie same uczucia wobec nich... :roll:
Bardzo chciałam zrobić też zdjęcie babince, miała niesamowitą twarz autochtonki, ale się ciągle za mężem (swoim :wink: ) chowała, a nie chciałam nachalnie prosić o pozowanie :)
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15177
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.01.2018 02:25

Droga do tależa bardzo do gustu mi przypadła :D
Kasiu, cieszę się że pokazujesz środek wyspy z jej ciekawą historią ( te illiryjskie pamiątki zaciekawiły mnie bardzo ) , cieszę się też tym , że tyle jeszcze mam do zobaczenia w Chorwacji . . .

Odrobiłem zaległości i czekam na więcej


Pozdrawiam
Piotr
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2305
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 09.01.2018 09:40

gusia-s napisał(a):Oj że daliście się dziadkom namówić na zakupy to w sumie dobrze :) Wsparliście potrzebujących nie bankrutując tak do cna :)
Widać, że ludzie niemajętni i spracowani. Że drogo, no cóż ... raczej zbyt często tam klient się nie trafia ;)
Jakoś tak szkoda mi się zrobiło tego dziadka na zdjęciu :(


Popieram, trzeba wspierać chorwackich rolników , żeby mogli dalej produkować różne pyszności :)
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 09.01.2018 13:38

piotrf
Odrobiłem zaległości i czekam na więcej


Miło mi ,że znowu u mnie zawitałeś :papa:


travel
Popieram, trzeba wspierać chorwackich rolników , żeby mogli dalej produkować różne pyszności :)


No właśnie.
Poza tym, skoro poświęciłam odcinek rolnikom i życiu wiejskiemu, to jak by to wyglądało, gdybym ich zignorowała...? :roll:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 09.01.2018 20:47

Konoba ROKI'S


Uciekamy od przedsiębiorczego ( w zakresie pozyskiwania klienta :oczko_usmiech: ) małżeństwa rolników i jedziemy dalej wśród winnic, by dobić do głównej szosy.

Co to za interesujący obiekt tam na górze po prawej... 8O :?:

P8046517.JPG


Pisałam w poprzednim odcinku o viskim stowarzyszeniu, które aktywnie działa,aby na nowo sprowadzić na Vis ( i sprawić by się osiedlili w wiejskich osadach w głębi wyspy) potomków pojori - dawnych mieszkańców wiosek, które - wyludnione ulegają zupełnej degeneracji..

Zachęcające działania mają niewątpliwie plusy - ludzie wracają i przywracają gospodarstwa dziadów i ojców do dawnej chwały, ale...przyciągają też cudzoziemców, szukających ucieczki od ich zwykłej rzeczywistości - Anglików, Francuzów,Niemców..
Oni też docenili uroki interioru i często odbudowują stare kuće, ale są i takie przypadki... :roll:

P8046518.JPG


O tym przybytku w skale rozmawialiśmy dzień wcześniej na Queen z Ewą - CROnikiCROpką...Pytała,czy widzieliśmy już dom James'a Bonda :P :wink:


Jest to efekt zachwycenia się wsią przez jakiegoś milionera, czy też miliardera, a jak zasłyszała Ewa - miejscowi zachwyceni raczej nie są :roll:

Widzieliśmy ten obiekt wiele razy, ale nie wiedzieliśmy,że to prywatna posesja - wyglądało nam to na współczesny instytut badań..., ale nie wiem jakich :wink: :P

Wiem natomiast,że muszę natychmiast coś zjeść, bo jak nie.. :twisted: :twisted:

Na późne popołudnie mamy rezerwację w konobie Roki's - położonej przy głównej drodze do Visu w miejscowości Plisko Polje.

W trakcie poprzednich pobytów na wyspie zajrzeliśmy tam, ale zawsze mieli komplet - ogromne zorganizowane grupy na pekę, więc kupiliśmy tylko wino na wynos - przednią, białą Bugavę 8)

Słyszałam głosy pochwalne (Hercklekot), jak i krytyczne (Marsallah) co do jakości ich jedzenia - pora osobiście ocenić :P

Jesteśmy już nieopodal, ale została nam godzina do rezerwacji - postanawiamy wypić zimne piwo na plaży Tepluš, zanim zawitamy w Roki's.

Jadąc do Tepluša już z daleka widzimy namiot hollywoodzkich filmowców...

P8046519.JPG


...i ...zamknięty parking do Srebrnej 8O

P8066872.JPG


...i w przeciwieństwie do naszej ostatniej wizyty na Teplušu dwa dni wcześniej - całkiem sporo ludzi :( w Diamond Beach barze..

Większość z nich ma przypięte identyfikatory MAMMA MIA, parę atrakcyjnych osób obu płci i różnej karnacji się tu pojawiło, wśród nich przecudnej urody Hinduski.

Ale to tylko ekipa techniczna i ich osoby towarzyszące, gwiazd nie widać :roll: :?

Z wrażenia, jak i wrodzonego poczucia obciachu :oczko_usmiech: nie zrobiłam im zdjęć, musicie uwierzyć mi na słowo.

Zmęczeni i zgrzani po zwiedzaniu interioru i wiosek zajmujemy skromnie miejsce gdzieś z boku i zamawiamy rześki napój :D...za 50kn sztuka :?

P8046521.JPG

P8046522.JPG


Ciekawe rozwiązanie w celu pozbycia się skorup od owoców morza - żeby nie przeszkadzały na talerzach 8)

P8046524.JPG


Dopijamy piwko, ostatni rzut oka na supujących z wiosłami :wink:

P8046525.JPG


I jedziemy z powrotem do miejscowości Plisko Polje - zadoopie przy szosie, ale z jaką bogatą historią :!: :boss:
Ale o tym za chwilę..

Konoba Roki's to kolejny przykład powrotu ludzi z emigracji do viskiej macierzy..

Niejaki Niko Roki i jego syn Oliver wrócili po wielu latach z Australii i około roku 2000 reaktywowali rodzinną winiarnię.

Otworzyli również konobę, choć jak twierdzą, na początku w ogóle nie umieli gotować (to może być argument dla Marsallah - Bartkowi tam nie smakowało :oczko_usmiech: )

Umieli za to grać w ...krykieta :) po wielu latach spędzonych w Australii i z tego też uczynili atut - ale uprzedzam fakty :roll:

Dojeżdżamy do Roki's.

P9082064.JPG


Konoba, oprócz przestronnego wnętrza w starym domu dysponuje głównym patio pod przepięknym rozłożystym drzewem (obstawiam morwę, może ktoś się zna na dendrologii?):

P9082065.JPG

P8046538.JPG


..drugim patio ..

P9082066.JPG


Zdjęcie powyżej jest z 2016 roku, poniżej z 2017...widzicie różnicę?

P8046543.JPG


Rok temu jeszcze można było siedzieć przy kolacji i podziwiać otwartą przestrzeń z winnicą i polami, teraz właściciele rozbudowali przedsięwzięcie - będzie tam kolejna sala restauracyjna i składzik wina.

Panta rei, można rzec - wszystko się na Visie zmienia w ogromnym tempie :(

Ale płot z butelek wciąż ten sam :lol:

P9082069.JPG


Oto nasz stolik - przy beczce :)

P8046527.JPG


Jesteśmy pierwsi, ale wieczorem tu się będzie działo 8O Już widzę te dziesiątki zastaw, kieliszków i czuję zapachy peki..

Jedna z tych pek jest nasza :P :P

Zamawiamy - obsługuje nas młody mężczyzna - członek rodziny Roki.
W oczekiwaniu na wino i przekąskę robię fotkę kotkom..

P8046528.JPG

P8046532.JPG


...i mężowi, który nie może się nadziwić,że nikogo oprócz nas nie ma, a tyle czasu zajmuje kelnerowi doniesienie wina.. :roll:

P8046534.JPG


Kochanie, przecież wiesz,że oni tu na południu tak mają, a na wyspie szczególnie się nie spieszą..

Ja bardzo lubię to oczekiwanie - senna atmosfera popołudnia, senne koty, senna obsługa - dla mnie ok :)

Wjeżdża Bugava 8)

P8046540.JPG


Za chwileczkę będziemy degustować..
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15177
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.01.2018 21:33

Na jedzenie ( czyt. danie główne ) to ja mogę poczekać , ale na wino 8O :?: , po zwiedzaniu interioru :roll: :?:
Wyrazy współczucia dla męża . . .


. . . a konoba , koty , nawet ta willa 007 jest visowska :mrgreen:


Pozdrawiam
Piotr
Kapitańska Baba
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7556
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 09.01.2018 21:36

Uciekamy od przedsiębiorczego ( w zakresie pozyskiwania klienta :oczko_usmiech: ) małżeństwa rolników i jedziemy dalej wśród winnic, by dobić do głównej szosy.

Ja wszystko rozumiem. Knajpka sympatyczna, kotki słodziaki, płot z butelek - mega!!!! ale żeby jechać wśród winnic tylko po to żeby dobić do głównej szosy??? 8O 8O 8O To się w głowie nie mieści :roll: :roll: :roll: Są winnice - tam musi być jakaś degustacja :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Ostatnio edytowano 09.01.2018 22:15 przez Kapitańska Baba, łącznie edytowano 1 raz
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 09.01.2018 21:54

Znamy to pyszne białe wino, bo testowaliśmy je tutaj parę razy wcześniej.

Przystawkę zamówiliśmy skromną, bo przecież po niej będzie peka z jagnięciny :)

Nie zrobiłam zdjęcia, ale znalazłam podobne w necie:

kapari-srdele.jpg


Nasz starterek miał jeszcze oprócz slanych srdeli i oliwek dwa plastry pršuta.

Niby nic oryginalnego, ale ...co to jest to zielone z boku?

Tyle razy w Cro i pierwszy raz to widzę :roll:

Wygląda jak zioło i to marynowane - razem ze słoną rybką, lub pršutem wchodzi znakomicie :hearts:

Pytam o to zjawisko kelnera..

"Aaaa, to motar. Rośnie na skałach nad morzem.Na Visie mamy tego sporo"

No to przedstawiam Wam motar :)

Dziko rosnący na przybrzeżnych skałach wygląda niepozornie..

crithmum maritimum_honaine_medjahdi.JPG

Motar_(petrovac).jpg

Motar_ck_090508.jpg


Nazwa łacińska - Crithmum maritimum, Chorwaci zwą go również petrovac - trawa Św.Piotra, lub koper nadmorski.

Polska nazwa - kowniatek morski :) , angielska: Samphire

Wspominał o nim Szekspir w "Królu Learze" - w tłumaczeniu swobodnym "zawieszeni w połowie wysokości (klifu) są ci zbierający motar - cóż za okropny proceder" - bo mistrz martwił się losem wieśniaków zbierających motar ze skał z narażeniem życia (w Anglii, bo tam też rośnie)

Podobno surowy motar - dodawany do sałatek ma słonawy , morski posmak, ale nie próbowałam..
Zakupiłam natomiast cały słoik marynowanego motaru na drugi dzień w Visie - wcale nie było tak łatwo go dostać (w konobie też nie sprzedawali na wynos) :roll:

P8269842.JPG


Już wiem jak spędzę trochę czasu na Visie w tym roku - zbierając motar :wink: Ale na pewno nie zamierzam wisieć w dół ze skały :mrgreen:

Podają naszą jagnięcą pekę :P

P8046544.JPG

P8046545.JPG


Na pewno gdybym zjadła ją jako jedno z pierwszych dań w Cro, to nazwałabym ją pyszną..

Pechowo jednak to doświadczenie kulinarne nastąpiło po paru innych jagnięcinach spod peki, a zwłaszcza po tej w "Panoramie" w Orebiću, która jak dotąd nie ma sobie równych..

To mięsko różni się od jedzonego przeze mnie w innych miejscach tym,że ma przypieczoną, pokrytą jakby glazurą skórkę - co nie jest żadną wadą - jest po prostu inna i wymaga jedzenia palcami - mówiąc wprost - ogryzania kostek :mrgreen:
Pozwalamy sobie na to, bo wciąż jesteśmy jedynymi gośćmi, a co tam.
Druga różnica to warzywa w pece - zamiast bakłażana , cukinii i marchwi jest tu dużo ziemniaków i...kapusty, która smakuje mi chyba bardziej niż mięso :)
Suma summarum - oceniam danie na 4+.

A całokształt przyjemności - dania ,wino, leniwa , swobodna chorwacka atmosfera , biesiadowanie wśród winnic - chyba jednak na 5 tkę. :)

Zaczynają schodzić się wieczorni biesiadnicy, a my - objedzeni - czujemy się nagle zmęczeni po aktywnym dniu.Robi się też powoli chłodno.

Pytam kelnera - właściciela o winogrona - gdzie mogę kupić te małe, przepyszne, z których robi się wino?
Nigdy nie ma ich na straganach, a są o niebo lepsze, niż te duże, "jadalne"..

Patrzy na mnie jak na nierozgarniętą :P

"Wchodzisz do jakiejś winnicy i zrywasz, to proste"

8O 8O

A ja miałam wyrzuty sumienia, gdy dwa razy zerwałam jakąś kiść :oops:

Pozwala nam iść między rzędy ich winorośli na rozległym polu i narwać ile chcemy 8) 8) 8)

Ale zanim to zrobimy, proszę o resztę nie dopitej Bugavy, oraz jeszcze jedną butelkę na wynos.

Pełnia szczęścia :D

P8046547.JPG


Widzicie te pola w tle?

Na tym rozległym terenie znajdował się w czasie II wojny światowej aerodrom - baza wojskowa i pasy startowe aliantów, dopiero po wojnie powrócono do uprawy winorośli na tym terenie..Jak wcześniej wspomniałam na krótko,bo rodzina Roki uciekła do Australii, gdy Tito odizolował wyspę od świata..

Aerodrom..

vis-airfield-ca1944.jpg


Pamiątką po nim jest mieszcząca się w sąsiedztwie Roki's vinoteka Aerodrom..

P9082129.JPG


Na tym właśnie polu - po angielskim lotnisku, oprócz winnic jest jeszcze - boisko do krykieta 8O :mrgreen:

Napomknęłam już ,że rodzina Roki, zafascynowana krykietem po emigracji w Australii, postanowiła po powrocie na Vis utworzyć...Klub Krykietowy. A gdy jeszcze dowiedzieli się ,że 200 lat wcześniej niejaki Kapitan William Hoste, stacjonujący 6 lat na Visie w czasie wojen napoleońskich i zaraz po nich, również rozpopularyzował krykiet, by jego żołnierze mieli się czym zająć - Niko Roki zrozumiał, na czym polegać ma jego posłannictwo dziejowe i założył Sir William Hoste Cricket Club i od wielu lat rozgrywają sie tu ważne turnieje krykieta dla państw całego Commonwealth'u 8O

viski1.jpg

images.jpg



Takie rzeczy tu się dzieją - w tej zapadłej dziurze - na polu, na którym zaraz będę rwać winogrona :boss:

P8046550.JPG

P9082132.JPG

P8046549.JPG


:mrgreen:
Załączniki:
P8046549.JPG
travel
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2305
Dołączył(a): 20.11.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) travel » 09.01.2018 22:09

Pokazywać takie pyszności przed snem to skandal :!:
Głodna jestem :lol:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4223
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 09.01.2018 22:21

piotrf napisał(a):Na jedzenie ( czyt. danie główne ) to ja mogę poczekać , ale na wino 8O :?: , po zwiedzaniu interioru :roll: :?:
Wyrazy współczucia dla męża . . .


Piotrze, dobrze mu ta mała przerwa zrobiła - wszak dzień wcześniej piliśmy duuużo wina z Załogą Queen :oops: :oczko_usmiech:


beatabm
żeby jechać wsród winnic tylko poto żeby dobić do głównej szosy??? 8O 8O 8O To się w głowie nie mieści :roll: :roll: :roll: Są winnice - tam musi być jakaś degustacja :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


Patrz: odpowiedź dla Piotra powyżej :oczko_usmiech:
No i przecież jechaliśmy na degustacje do Roki's


travel
Pokazywać takie pyszności przed snem to skandal :!:
Głodna jestem :lol:


A ja? Piszę , przypominam sobie doznania i wytrzymać nie mogę..chyba zakąszę motar :wink: :oczko_usmiech:
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3527
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 09.01.2018 22:27

I poważnie tak Wam pozwolił rwać winogrona z pola? No nieźle, ale może tak na wyspach jest. Czytałam na forum, że "wyspiarze" mają inny stosunek do wczasowiczów, niż np. gospodarze na Makarskiej Rivierze - tam wiadomo, że klientów jest masa, więc i sprzedaż wszystkiego jest na większą skalę niż na wyspie.
W zeszłym roku miałyśmy opór z koleżanką, żeby figi zrywać gdzieś przy uliczce w Tučepi, bo bałyśmy, że za chwilę nas ktoś pogoni, więc ostatecznie kupiłyśmy gdzieś na deptaku...
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15177
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.01.2018 22:32

Tak naprawdę jedna Kasia , jednorazowo mogła pochłonąć :wink: max trzy kiście winogron ( małe ) to znacznie mniej niż ptaszek mieszkający na wyspie . Strata żadna , natomiast reklama . . . :smo: :papa:


Pozdrawiam
Piotr
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5746
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 09.01.2018 23:18

Katerina napisał(a): ... Oni też docenili uroki interioru i często odbudowują stare kuće, ale są i takie przypadki... :roll:
Schron 8O

Katerina napisał(a): ... Z wrażenia, jak i wrodzonego poczucia obciachu :oczko_usmiech: nie zrobiłam im zdjęć, musicie uwierzyć mi na słowo.
No dobra ... uwierzam :mrgreen:

Katerina napisał(a): ... Oto nasz stolik - przy beczce :)
A kranika tam gdzieś w niej z boku nie było :!: :wink:

Katerina napisał(a): ... "Aaaa, to motar. Rośnie na skałach nad morzem.Na Visie mamy tego sporo"
No to przedstawiam Wam motar :)
8O Wielokrotnie widziałam ale nie sądziłam, że to się konsumuje? Jak smakuje taki marynowany w słoiku?
We Włoszech kupiłam marynowane karczochy ale jakoś mi nie podeszły :?

Katerina napisał(a): ... Podają naszą jagnięcą pekę :P
Obrazek

Katerina napisał(a): ... Pytam kelnera - właściciela o winogrona - gdzie mogę kupić te małe, przepyszne, z których robi się wino?
Nigdy nie ma ich na straganach, a są o niebo lepsze, niż te duże, "jadalne"..
Patrzy na mnie jak na nierozgarniętą :P
"Wchodzisz do jakiejś winnicy i zrywasz, to proste"
W Supetar odkryłam takie raczej opuszczone miejsce gdzie jeszcze siłą woli rosło kilkanaście krzewów i takie właśnie winogrona Obrazek
CROnikiCROpka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2171
Dołączył(a): 04.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROnikiCROpka » 10.01.2018 00:16

Budowla w skale za grube miliony zaiste zacna... : ] Ciekawe, kto tam to postawił? :roll:

Nam chłopak organizujący military tour mówił, że nikomu się to nie podoba. Plus taki, że wsadzili to w skałę, a nie postawili willę z kolumienkami :roll:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
NA OBCASACH przez Vis Pelješac i Brač - strona 41
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019