I to by było na tyle, jeśli chodzi o materiał foto/video.
Jak nam było na Mljet, każdy może popatrzeć.
Cóż tu jeszcze pisać?
Wyspa na pewno warta zatrzymania się na dłużej.Jednodniowe wycieczki z lądu porównałbym z dwugodzinnym zwiedzaniem Luwru.
(potem można opowiadać, że się było
* 
)
Warunki pontonowo/snurkowe: bardzo dobre z jedynym mankamentem
** - mało lądowisk, trzeba używać kotwicy.
Red GoomYak i jego kapitan dzielnie sobie radzili na falach i na lustrze
Obrazki podwodne na pewno lepsze niż na Pagu.
Kulinarnie Wyspa ma więcej do zaoferowania niż Pag.
Do tej pory myślałem, że steka u Porata w Starej Novalji nic nie przebije.
O pomyłce przekonałem się w Okuklje.
Również sposób przyrządzania sałatek jest
bogatszy.
Jeśli ktoś jest zainteresowany, polecam w Saplunarze Apartments Pavlić.
Płaciliśmy za studio (2-osobowe) 950 € za 16 noclegów z pośrednictwem
booking.
Szefowa Anka daje 15% zniżki, jeśli zarezerwujesz bezpośrednio u niej.
Widzieliśmy delfiny, widzieliśmy mungo, kozy (kozice?), ukwiały końskie i dużo jeży

,
lasy laurowe i żywopłoty rozmarynowe.
Przeważają jednak bory piniowe.
Jeśli do listopada nie znajdę nic lepszego na 2019, to będzie powtórka z Mljetu
(będę celować w Polaće - wydaje mi się wygodniejsze dla
pontonowania)
Fotki i filmy zamieszczone są chronologicznie i ponumerowane.
Masz pytania - nie wahaj się, pytaj, chętnie wyjaśnię, opiszę.
Nie żałujemy ani jednej minuty na Mljet.
Nie ma zgiełku, miast. Jest natura - jeszcze dzika.
* do nikogo nie piję, ani nie szczypię
** to dla mnie mankament, z powodu mojego lenistwa