napisał(a) malwii » 06.08.2009 18:04
Potwierdzam - zdobyte i opanowane przez rodaków. Ale ewenement na skalę chyba światową - jesteśmy grupą, która raczej się nie integruje i nie szuka kontaktu na obczyźnie. Nasz znajomy Słowak, który też pomieszkiwał w Marusici opowiadał, że jak tylko do ich domu wprowadzili się rodacy (Słoweńcy) to natychmiast, wieczorem nastąpił przysłowiowy bruderszaft. U nas jakby odwrotnie - boleśnie, bo co niektórzy rodacy nawet na "dzień dobry" nie odpowiadali mimo, że mieszkali w tym samym domu...
U naszej gospodyni rakija z własnego przerobu po 45 i 50 KN - chętnych do zakupu też sporo.
No i jeszcze jedno info - jeśli ktoś szuka kwatery od 22 sierpnia w Marusici mogę podać kontakt. W razie czego piszcie.