napisał(a) Raul73 » 28.01.2011 16:32
kaszubskiexpress napisał(a):skoro pasjonat, to napisz czy moje obawy o to, że upadek Adama będzie miał negatywny wpływ na długość jego kolejnych skoków są uzasadnione?
Pozdrav
Prawdę mówiąc, nie mam zielonego pojęcia. Różnie to w historii bywało. W ubiegłym roku tuż przed sezonem (niestety nie pamiętam dokładnie na której skoczni) Małysz miał drobny upadek i też coś tam strzeliło w kolanie - równie niegroźnie jak teraz. Potem przez pół sezonu gonił formę i jak pamiętamy, odnalazł ją dopiero na Olimpiadzie (chociaz Ammana i tak nie przeskoczył).
Z kolei inny przypadek (chyba najbardziej znany) - 2002 rok. Simon Amman zalicza fatalny upadek w Willingen na miesiąc przed Olimpiadą w Salt Lake City. Poobijany nie uczestniczy w żadnych zawodach, ćwiczy w domu. Skutek? Dwa złote medale na Olimpiadzie.
Kolejny przypadek - Morgenstern. W 2003 na inaugurację zaliczył fatalny upadek w Kuusamo (spadł na kręgosłup). Po ponad miesięcznej przerwie wrócił na Turniej Czterech Skoczni i zajął w nim 4 miejsce, a przez resztę sezonu praktycznie nie wychodziłpoza 1-szą dziesiątkę.
Jak będzie z Małyszem? Z jednej strony jest bardzo doświadczony. Ale z drugiej ma już swoje lata i organizm się wolniej regeneruje. Myślę jednak, że jeśli lekarze nie widzą przeciwskazań do skoków, to nic mu nie jest i upadek nie będzie mial żadnego wpływu. To przecież nie był jego błąd, nie byłto też upadek na bulę - po prostu przy lądowaniu wyhamował go mokry śnieg. Mam nadzieję że będzie dobrze.
Jedno jest pewne: na pewno w skokach Adama nie będzie strachu ani asekuracji, bo upadki w życiu skoczków to codzienność, więc na psychikę to nie wpłynie. Nawet ci którzy zaliczali groźne upadki na uważanych za najniebezpieczniejsze skocznie świata Certaku i Velikance, skakali potem bez strachu.