napisał(a) jackuc » 19.04.2014 09:26
jara napisał(a): Z Ramstein to on mógł najwyżej być, i to nie wiadomo, czy nie Jankes

, a słuchał pewnie Rammstein

Chorobcia pamiętałem o drugim „m” i uciekło

jara napisał(a):Wątek jest o kulturze jazdy, a kobietom zarzuca się tu brak umiejętności. Ja na drodze nie rozgraniczam. Kierowca to kierowca.
Jeśli chodzi o chamstwo na drodze, to bez wątpienia panowie wiodą tu prym, panie jeżdżą raczej bardziej defensywnie, chociaż obserwuję, że i wśród pań zdarzają się „rodzynki” np. wyjeżdża z tyłu na prawy pas po czym próbuje wskoczyć spowrotem, tylko, żeby przejechać na światłach. Ja pacyfikuję takie zachowania tzn nie dopuszczam do wskoczenia przede mnie, może i ja jestem zatem chamem ? Pewnie tak.
Albo np. przejazd przez stację benzynową, równoległą do drogi i wyskok 100m dalej a potem próba wskoku na „suwak” na końcówce pasa wyjazdowego ze stacji…. Również nie wpuszczam, czy to pan czy pani. Znowu jestem chamem (oczywiście wpuszczam kierowcę, który tankował i włącza się do ruchu...)
Jeśli chodzi o umiejętności to pewne rzeczy można poprawić no i dodatkowo albo się ma to „coś” albo nie. Kierowca to kierowca, bez znaczenia płeć

.