Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Koszmary z dziecinstwa

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
a to ja
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4755
Dołączył(a): 18.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) a to ja » 14.02.2007 13:44

Dla zmęczonych :wink: czytaniem


Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Powyższe (i nie zamieszczone tu jeszcze) materiały propagandowe dostałam od kolegi naszego forumowicza (przypadkiem).
Pozdraviam (świadomie) :)
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 14.02.2007 14:02

a to ja napisał(a):Dla zmęczonych :wink: czytaniem


Obrazek Obrazek ObrazekObrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Powyższe (i nie zamieszczone tu jeszcze) materiały propagandowe dostałam od kolegi naszego forumowicza (przypadkiem).
Pozdraviam (świadomie) :)


Kurde, ....... faktycznie tak było. :cry: Kartkę mam do tej pory.
Leszek Skupin
Weteran
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 14.02.2007 14:07

W "tamtych czasach"
Przychodzi baba do mięsnego, a ekspedientka się pyta:
- Co pani jest :?:
- BonyM

:oczko_usmiech:
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 14.02.2007 15:13

Niewidzialna Ręka to także TY ! pamiętacie tą akcje ???
Niewidzialna Ręka ,czyli tajna akcja niesienia pomocy wszystkim potrzebującym, a w szczególności osobom starszym. Chyba w teleranku czytano listy w których tajni agenci niewidzialnej ręki opisywali swoje dobre uczynki.
Pamiętam jak przez mgłę zaciemnione studio i tajemniczy głos a la "Big Brother" mówiący do widzów.
Żeby zostać "Niewidzialna Ręką" należało udzielić potajemnie i anonimowo pomocy jakiejś starszej osobie np. posprzątać podwórko.Na koniec takiej akcji zostawiało się czarny odcisk ręki ,bodajże na kartce papieru. Byly tez specjalne karty gdzie kazdy agent mial swoj numer. To był znak, że działał tu agent/agenci "niewidzialnej ręki"
Nasza wychowawczyni zaliczała tego typu akcje jako przepracowane godziny społeczne Ale krótko to trwało, bo za dużo przekrętów było.
a to ja
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4755
Dołączył(a): 18.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) a to ja » 14.02.2007 15:21

Bez przekrętów można było dostać taką odznakę ...

Obrazek

... i przyszyć ją potem do granatowego fartuszka :wink: :lol:
Ostatnio edytowano 14.02.2007 15:22 przez a to ja, łącznie edytowano 1 raz
Leszek Skupin
Weteran
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 14.02.2007 15:22

a to ja napisał(a):Obrazek


Początki automatów jakie miał "zgniły zachód" podobne do dystrybutorów Coca Coli tyle, że te drugie były bardziej zaawansowane technologicznie no i pożerały DM, Funty, USD... :lol: czyli kapitalistyczną walutę. Pamiętam na ul. Sienkiwicza w Kielcach stały takie dystrybutory to się nazywało "Woda z saturatora".

Pozdrav :papa:
Leszek Skupin
Weteran
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 14.02.2007 15:23

a to ja napisał(a):Bez przekrętów można było dostać na koniec roku taką odznakę ...

Nigdy się takiej nie dorobiłem :cry: a zanosiłem makulaturę do szkoły :cry:
a to ja
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4755
Dołączył(a): 18.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) a to ja » 14.02.2007 15:32

Obrazek

... i na dzisiaj koniec wklejania :)
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 14.02.2007 16:44

Leszek Skupin napisał(a):
a to ja napisał(a):Bez przekrętów można było dostać na koniec roku taką odznakę ...

Nigdy się takiej nie dorobiłem :cry: a zanosiłem makulaturę do szkoły :cry:


Oooooooo, przepraszam. Ja rownież takiego dostojeństwa nie zaznałem. Makulaturę również taszczyłem kilogramami i NIC.
:D
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 14.02.2007 16:48

A to ja ........ patrząc na Twoje zdjęcie, jesteś zbyt młoda. Nie możesz tego pamiętać. To pamietają tylko "starsi panowie". :D
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 14.02.2007 17:02

woka napisał(a):A to ja ........ To pamietają tylko "starsi panowie". :D


dziekujemy :lool:

Zwiazek Emerytow i Rencistow :arrow: Kolo Mlodych :oczko_usmiech:

ku czci przeslawnej w okresie bledow i wypaczen "Babie z Cielecina", tu z jajami :D

"Polska baba"

Czoło potem się perli,
Tętni bruk pod stopami,
Maszeruje na Berlin
Polska Baba z jajami.
Maszeruje przez fronty,
Przez granice się rwie,
Tak jak w czterdziestym piątym
Pierwsza Armia WP.

Idzie Baba po lesie
Podśpiewuje pod nosem,
Oprócz jaj serek niesie
I kociołek z bigosem.
Zadrżał Zachód Europy,
Spojrzał z lękiem na Wschód.
Obudziły się Szkopy:
- Salmonella u wrót!

Berlin broni się słabo,
Faszyzm w norze swej kona,
Myśmy z tobą, o Babo,
Polska Babo natchniona.
Za kompleksy, za cięgi,
Za historię, za kraj,
Bij w zachodnie potęgi
Celną serią swych jaj!
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005
Re: PRL - smieszy, tumani, przestrasza

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 15.02.2007 08:28

no to z grubej rury......

Jeżeli nie lękasz się pieśni
stłumionej, złowrogiej i głuchej,
gdy serce masz męża i jeśli
pieśń kochasz swobodną - posłuchaj.

Szeroka, szeroka jest ziemia,
gdy myślą ogarnąć ją lotną,
szeroko po ziemi więzienia,
głęboka w wiezieniu samotność.

Już dziąsła przeżarte szkorbutem,
już nogi spuchnięte i martwe,
już koniec, już płuca wyplute -
lecz palą się oczy otwarte.

Poranek marcowy. Jak cicho.
Jak dziwna się jasność otwiera.
I tylko tak ciężko oddychać,
i tylko tak trudno umierać.

Posępny jak mur Schlüsselburga,
głęboki jak dno owej ciszy,
zza krat, z więziennego podwórka
dobiega go śpiew towarzyszy.

I słucha Waryński, lecz nie wie,
że cienie się w celi zbierają,
powtarza, jak niegdyś w Genewie:
- Kochani... ja muszę do kraju...

Do Łodzi, Zagłębia, Warszawy
powrócę zawzięty, uparty...
ja muszę... do kraju, do sprawy,
do mas, do roboty, do partii...

ja muszę... - I śpiew się urywa
i myśli urywa się pasmo.
Ta twarz już woskowa, nieżywa,
lecz oczy otwarte nie gasną.

Gdzieś w górze, krzykliwy i czarny,
rój ptactwa rozsypał się w szereg,
jak czcionki w podziemnej drukarni,
gdy nocą składali we czterech...

Fabryka Lilpopa... róg Złotej...
Żurawia... adresy się mylą...
robota... tak, wiele roboty...
i jeszcze - dziesiąty pawilon...

Ach, płuca wyplute nie bolą,
śmierć w szparę judasza zaziera,
z ogromną tęsknotą i wolą
tak trudno lat siedem umierać.

Wypalą się oczy do końca,
a kiedy zabraknie płomienia,
niech myśl, ta pochodnia płonąca,
podpali kamienie więzienia!

Raz jeszcze się dźwignął na boku:
- Ja muszę... tam na mnie czekają... -
i upadł w ostatnim krwotoku
i skonał, i wrócił do kraju.
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005
Re: PRL - smieszy, tumani, przestrasza

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 15.02.2007 09:01

baaaaaaaaaardzo dokladny scenariusz "Misia"

http://www.bareja.neostrada.pl/glowna.htm
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005
Re: PRL - smieszy, tumani, przestrasza

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 15.02.2007 18:26

Święty Włodzimierz

Między żywych schodzi co jesieni
Dobry, święty towarzysz Lenin.
Wieczorami stąpa po asfalcie
W leninówce i w niemodnym palcie.

Chodzi, bracie, po szarym świecie,
Wiatr mu liście pod nogi miecie.
Idą deszcze, żółkną ogrody,
Obryzgują go samochody.

Patrzy Lenin w lewo, w prawo,
Czasem mruczy sam do siebie: - Brawo!
Czasem okiem mongolskim błyska
I w kieszeni pięści zaciska.

Wielkomiejski ruch dokoła,
Tu fabryka, tam nowa szkoła,
Oświetlone sklepy przy drodze
I urzędnik w błyszczącej wołdze.

Myśli Lenin: - Wszystko przewidziałem,
Moje słowo stało się ciałem,
Nawet trochę za dobrze się stało -
Ciała dużo, a słowa zbyt mało...

Jak to mało? W kinach i witrynach
"Leninowi", "Z Leninem", "Lenina",
Jego portret maluje chałturnik
I kicz o nim nakręcają w wytwórni.

Ściąga Lenin leninówkę na oczy,
Ulicami jesiennymi kroczy,
Widzi pałac błyszczący i nowy
Ale nie wie czy to Smolny, czy Zimowy ?

Idzie Lenin, w tył założył ręce,
Drepcze za nim moje stare serce.
Moje serce melancholijne -
Gówno warte, bo bezpartyjne.
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005
Re: PRL - smieszy, tumani, przestrasza

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 15.02.2007 19:31

Skarga z 1983 roku:
Kolejka zaczyna się już przed sklepem, a obsługa odmawia uruchomienia drugiego stanowiska kasowego, mimo, że w sklepie są cztery pracownice. Dwie siedzą sobie na zapleczu i piją herbatę. Ponadto kierowniczka ubliżała mi przy wpis...
(tu książka skarg jest nieco pomięta i naddarta, jakby ktoś ją klientowi z całej siły wyrwał - przyp. red.)
Wpis kierowniczki:
NIEPRAWDA!!! KŁAMSTWO!!! Jako kierowniczka oświadczam, że w sklepie była duża kolejka spowodowana świeżą dostawą tak atrakcyjnych towarów jak olej, margaryna, cukier. Ekspedientki nie nadążały z noszeniem towaru. Ponadto klient ten jest wyjątkowo konfliktowym klientem, który to wiecznie ma dużo nieuzasadnionych pretensji i sam ubliża!!!


Pochwała z 1988 roku:
Pragnę złożyć dyrekcji podziękowanie za zmianę dawnego personelu z kierownictwem na czele w naszym sklepie. Personel obecny jest fachowy i miły. Odnoszę wrażenie, jakbym był obsługiwany przed wojną
- inż. Podpis, kombatant.
Skarga z 1989 roku:
W dniu dzisiejszym w sklepie pusto i brudno. Obsługa skandaliczna. Nie pozwolono nam kupić oleju, wykazując się skrajną arogancją
- 2 podpisy
Dopisek innej osoby:
Obywatele ci żądali, aby olej sprzedawać bez ograniczeń - na co kolejka, w której i ja stałem, prosiła aby dawać po 1 litrze, bo nie starczy. Wybuchła awantura, bo obywatele ci stwierdzili, że skoro jest urynkowienie i demokracja, to oni wezmą, ile chcą, a inni ich nic nie obchodzą, po czym złośliwie wpisali się do książki
- Podpis.

Skarga z 1978 roku:
Zamiast kawy podano mi w waszym barze cienką lurę
- Podpis.
Dopisek inspektora nadzoru:
Proponuję organizowanie comiesięcznych narad z bufetowymi, które legitymują się negatywnymi wynikami naparów kawowych.

Skarga z 1988 roku:
My, niżej podpisani klienci ze zwykłej kolejki, składamy skargę na kierowniczkę, która odmówiła naszej prośbie o zmianę zasad obsługi kolejki uprzywilejowanej. Nie wyraziła zgody, by na pięć osób ze zwykłej kolejki obsługiwać jedną z uprzywilejowanej. Obsługiwała jeden na jeden. Towaru dla nas nie starczyło
Dziesięć podpisów.
Dopisek pod skargą:
My, ludzie z kolejki uprzywilejowanej, wyjaśniamy że jesteśmy inwalidami wojennymi, starymi bojownikami o Polskę i prosimy o nieuwzględnianie ww. PASZKWILU

Skarga z 1984 roku:
Pani ekspedientka nie obsługuje w kolejności klienta, gdyż twierdzi, że klient powinien najpierw się wyszumieć

Skarga z 1983 roku:
Zamiast 3 kg cukru ekspedientka sprzedała mi 3kg mrówek faraona
(podpis nieczytelny).
Dopisek kierowniczki:
Klient był w stanie nietrzeźwym.

Skarga z 1983 roku:
Nie chciano mi sprzedać szampana, choć pijanemu jegomościowi sprzedano w tym czasie wino. Dlaczego ?
- Bożena Życholak.
Wyjaśnienie kierowniczki:
Zacznę od początku. O godz. 14 przywieziono do naszego sklepu cukier, który miał być sprzedawany bez kartek. Wieść szybko rozeszła się po mieście i spowodowała szturm. Do godz. 18 sprzedaliśmy 4 tony. Na moich oczach rozgrywała się prawdziwa bitwa. Jednocześnie musiałam policzyć utarg. W tym kotle wywiesiłam więc na dziale z alkoholem kartkę jakąkolwiek, nie patrząc nawet, co tam napisane, że przerwa albo remanent, i uciekłam na tyły na zaplecze. Była godz. 18.50, kiedy do mojego pokoju wszedł pijany olbrzym. Domagał się wina. Nie targowałam się, bo na biurku miałam rozłożone 13 milionów. Podałam mu butelkę. Zobaczyła to klientka, której już obsłużyć nie mogłam i się wpisała.

Skarga ze stycznia 1983 roku:
Biały ser kładzie się na wagę, trzymając w dwóch palcach, którymi to palcami liczone są potem pieniądze. Proszę to zmienić
Dopisek ekspedientki:
Osobiście uważam, że nie ma innej możliwości jak podanie sera palcem.

Skarga z 1983 roku:
Na wystawie są wystawione różne sery żółte, ale w sklepie nie ma ich w sprzedaży. Co to za zwyczaj reklamowania towaru, którego nie ma w sklepie? Proszę o wyjaśnienie
Wyjaśnienie kierownika:
Sklep bierze udział w konkursie. Zrobiono więc wystawy konkursowe, na których umieszczono atrapy towarów. Samych towarów od dłuższego czasu niestety brak w sprzedaży.

Skarga z 1985 roku: Około godz. 11.30 przyszłam do sklepu mięsnego, aby ustawić się w kolejce. Oczywiście nic już nie było o tej godzinie, ale ponieważ dostawa poranna jest zawsze dzielona na sprzedaż przedpołudniową (o godz. i popołudniową (o godz. 16), liczyłam, że jakiś towar zostanie o godz. 16 wyłożony. Było nas takich 20 osób. Pytaliśmy ekspedientki, czy warto stać, ale nie wiedziały, co będzie, tylko że na pewno będą wyłożone parówki z porannej dostawy. Czekaliśmy wiec w ciemno do 16. Kiedy wystawiono towar, okazało się, że wszystkiego jest b. mało. A parówki z porannej dostawy w ogóle wyparowały. Domagaliśmy się kontroli komisyjnej zaplecza i tego, co tam zostało odłożone, ale nie pozwolono nam na tę społeczną inicjatywę - R. Korpal, A. Będkowska, S. Jędrzejczyj, D. Kozłowska.

Wyjaśnienie kierowniczki: Parówki zostały sprzedane na żywienie zbiorowe dla kolonii.

Skarga z 1985 roku: Kupiłam nieświeże drożdże, pol kilo. Nie chciano mi ich wymienić - Walewska

Wyjaśnienie kierowniczki: Klientka przedstawiła do reklamacji drożdże kupione rzekomo w naszym sklepie 3 dni temu. Tymczasem były one zapakowane w prawdziwy papier pakowy, którego to papieru sklep nie posiada od pół roku - a więc drożdże nie nasze.

Skarga z 1987 roku: Jestem siostrą PCK. Mam pod opieka sześć samotnych kalek i mam zezwolenie na kupowanie dla nich poza kolejnością. Odmówiono mi sprzedaży wafli, natomiast sprzedano trzem innym osobom z kolejki po 14, 15 i 10 sztuk - Marcinkowska.

Wyjaśnienie kierowniczki: Zgodnie z wytycznymi ministra w sprawie zasad obsługi poza kolejnością wyjaśniam, że opiekunka PCK nie miała prawa do zakupu poza wszelka kolejnością - które to prawo mają wyłącznie inwalidzi wojenni i wojskowi - a jedynie miała prawo do stania w kolejce dla uprzywilejowanych, zamiast w kolejce zwykłej. Z uwagi na to, że zarówno w kolejce zwykłej, jak i w kolejce dla uprzywilejowanych stała znaczna ilość klientów i nie wyrażali oni zgody na sprzedaż wafli siostrze PCK, klientce odmówiono sprzedaży poza wszelką kolejnością. Tak wiec nie było żadnej winy ekspedientki - wszystkim uprzywilejowanym przysłu-guje obsługa poza kolejnością, ale tylko jeśli staną w kolejce dla uprzywilejowanych. I w tej kolejce powinna pani - jako siostra PCK - stanąć. Jest jeszcze zwykła kolejka, dla nieuprzywilejowanych. W niej stać pani nie musi.

Skarga z 1985 roku: Ekspedientka odmówiła mi sprzedaży 1/2 kg szynki na dziecinną kartkę, tłumacząc, że nie jest to kartka zarejestrowana w tutejszym sklepie. To prawda, ale przecież mamy 31 lipca i zostały jeszcze tylko trzy godziny handlu. I gdzie ja potem lipcowa kartkę zrealizuje? Mam dzieci 2 i 4 lata. Czy ludzkie podejście nie obowiązuje? - Prokop.

Dopisek innej osoby: Uważam powyższy wpis za złośliwy i arogancki. Ekspedientka miała słuszną rację. Nie chcemy, aby sprzedawano obcym osobom z niezarejestrowanymi kartkami, bo za mało jest wędlin - Mrówka.

Wyjaśnienie kierowniczki: Klientka Prokop była bardzo zdenerwowana, gdyż inne osoby z kolejki nie pozwoliły jej obsłużyć.

Skarga z 1988 roku: Weszłam do sklepu i co widzę... Na stoisku mięsnym nie ma żadnej wędliny. Uważam, że przed świętem 22 lipca powinno być lepsze zaopatrzenie. Co maja jeść ludzie pracy? - Alicja Kozakowska.

Skarga z 1988 roku: Odmówiono mi sprzedaży miodu z wystawy (podpis nieczytelny).

Wyjaśnienie kierownika: Miód znajdujący się na wystawie będzie sprzedany po zmianie dekoracji. Jest już sporządzona lista na te towary, ale klient stwierdził, że tyle to on nie będzie czekał.

Pochwała z 1980 roku: W sklepie jest bardzo uprzejma i szybka obsługa, aż przyjemnie postać chwilę w kolejce - Beata Małaszko.

Dopisek: My, klientela stojąca obecnie w kolejce, dołączamy się do pochwał (tu następuje 10 podpisów).

Kolejny dopisek: Jako kierownik sklepu dziękuję za słowa uznania - Wojciechowska.

Skarga z 1984 roku: Mimo iż nie mam kartki zarejestrowanej w tym sklepie, proszę o sprzedanie mi 30 dkg kiełbasy krakowskiej, ponieważ bardzo mi zależy - Wajdzik Alina.

Dopisek kierowniczki: Odmawiam ze względu na stany zerowe wędlin.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone