Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Koszmary z dziecinstwa

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
gospodarz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1261
Dołączył(a): 06.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) gospodarz » 13.02.2007 10:56

banko napisał(a):jestes sak ! (to tez po wegiersku)


Nie wiem co to znaczy ale się nie obrażam :)
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 11:33

gospodarz napisał(a):Spinacze do bielizny propnuję dołączyć do nagrody za następną zagadkę a rozrusznik jeżeli jest coś wart to sprzedaj i pieniądze przekaż na jakiś zbozny cel. Możesz na przykład odwiedzić Kraków i wrzucić je do skarbonki na Rynku :)

A swoja drogą to masz banko bogatą biblioteczkę :wink:


ok, tak zrobimy z nagrodami jak proponujesz, chociaz przysluguje Ci zamiana na sledzia w czekoladzie, skrzydelka cielece lub nalesniki z musztarda :D

a jesli chodzi o biblioteczke, coz.......kazdy ma.

no, my tu gadu gadu a tymczasem..... :D



Idą faszyści :twisted: , Wiodą natarcie :arrow:
marokańskimi batalionami. :o
Madryt czerwony walczy zażarcie. :!:
Pięść podniesiona. :P Cześć i dynamit! 8O


Znaczy to: godność, znaczy to: siła,
ta, która w gruzy wali starzyznę.
Pięść zaciśnięta, aby zabiła.
Pięść podniesiona w boju z faszyzmem.


Rwą się pociski ponad Madrytem.
Czerwień republik krwią się zabarwia.
Cześć i dynamit! Chwała zabitym!
Broni walczącym! Arriba parias...


Idą giserzy, tkacze, górnicy,
chłopi Kastylii i Katalonii,
bronić warsztatu, bronić ulicy.
Bój to śmiertelny, bój za miliony.


Ci, co nie będą niewolnikami,
idą cię bronić, ziemio hiszpańska,
abyś nie była, jak przed wiekami,
znowu królewska, księża i pańska.


Broni się Madryt, krwawy i piękny.
Trwa Guadarrama. Trwa Somosierra.
Proletariusze już nie uklękną,
oni umieją stojąc umierać.


O przyjaciele! Dzieją się dzieje.
Walka za nami. Walka przed nami.
Ja chcę wam rzucić za Pireneje
serce poety: cześć i dynamit!
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 13.02.2007 11:39

Banko ..... jestem pod wrażeniem. Przypominają się młode lata. Jeżeli dobrze pamietam, w latach 60-70 tych było to w podręcznikach ( lekturach) szkolnych.
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005
Re: PRL - smieszy, tumani, przestrasza [size=24].[/size]

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 11:52

banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 12:26

woka napisał(a): Przypominają się młode lata. Jeżeli dobrze pamietam, w latach 60-70 tych było to w podręcznikach ( lekturach) szkolnych.


i oto mi chodzilo, o mlode lata. W koncu to przeciez sie wydarzylo.

ale zeby pozostac w temacie (ciekawe czy to pamietasz) :


Wszystko, co nasze, Polsce oddamy,
W niej tylko zycie, wiec idziem zyc!
Swity sie biela, otworzmy bramy,
Haslo wydane: Wstan, w slonce idz!
Ramie prez, slabosc krusz,
Ducha tez, Ojczyznie milej sluz!
Na jej zew w boj czy trud
Pojdzie rad harcerzy polskich rod,
Harcerzy polskich rod!

Czynem bogaci, mysla skrzydlaci,
Z plomiennych serc wic czynmy grot.
Naprzod wytrwale, smialo, zuchwale
W podniebne szlaki skierujmy lot.
Ramie prez...

Po ziemi naszej rozeslem harcerzy,
Pobudka zabrzmi: Zbudz sie! Prawdzie sluz!
I wszystko wstanie, w krag sie rozszermierzy,
By Matke Polske ochronic od burz.
Ramie prez...
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 17:18

Skarga z 1979 roku: Złe zachowanie kasjerki. Kasjerka robiła się manikurę w sklepie żywności. Kiedy prosiłam o mleko nic nie odpowiedziała, manikura trwała. Drugi raz prosiłam. Sugerowałam, że to nie miejsce do manikury. Odpowiedziała niegrzecznie i znowu zaczęła z manikurą. Czekam na tłumaczenie z Urzędu Dzielnicowego.
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005
Re: PRL - smieszy, tumani, przestrasza [size=24].[/size]

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 17:57

Protokol rozmowy telefonicznej
tow. L.I.Brezniewa z tow. W.Jaruzelskim

19 pazdziernika 1981 r.
Kreml

L.I.BREZNIEW: Dzien dobry, Wojciechu.

W.JARUZELSKI: Dzien dobry wielce szanowny, drogi Leonidzie Iliczu.

L.I.BREZNIEW: Drogi Wojciechu, wyslalismy ci juz oficjane gratulacje, ale chcialem takze osobiscie pogratulowac ci wyboru na stanowisko Pierwszego sekretarza KC PZPR.
Postapiles wlasciwie, zgodziwszy sie na taka decyzje. W PZPR nie ma teraz dzialacza, ktory mialby autorytet rowny twojemu - o tym mowia tez wyniki glosowania na plenum. Rozumiemy ze stoja przed toba bardzo nielatwe zadania. Ale jestesmy przekonani ze im sprostasz, zrobisz wszystko dla przezwyciezenia kryzysu ktory dotknal twoj kraj.
Mysle, teraz, tak mi sie wydaje, najwazniejsze dla ciebie - dobrac sobie godnych zaufania wspolpracownikow z posrod oddanych i twardych komunistow, zjednoczyc ich, wprawic w ruch cala partie, napelnic ja duchem walki. To w doslownym znaczeniu slowa, klucz do sukcesu.
I wazne oczywiscie by nie tracic czasu, przejsc do zaplanowanych przez was zdecydowanym dzialaniam przeciw kontrrewolucji. Mamy nadzieje, ze teraz wszyscy, zarowno w Polsce jak i za granica poczuja ze w kraju pojda inna droga.
Zyczymy ci duzo zdrowia i sukcesow !

W.JARUZELSKI: Bardzo dziekuje Wam, drogi Leonidzie Iliczu, za gratulacje a przede wszytskim za zaufanie, ktorym mnie obdarzyliscie. Chcialbym Wam otwarcie powiedziec, ze zgodzilem sie objac to stanowisko po dlugiej walce wewnetrznej i tylko dlatego ze wiedzialem, ze Wy popieracie mnie, ze Wy jestescie za taka decyzja. Jesli nie byloby tak, nigdy bym sie na to nie zgodzil. To bardzo ciezkie, bardzo trudne zadanie w tej trudnej sytuacji w kraju, w ktorej znajduje sie teraz ja jako premier i jako minister obrony. Ale zrozumialem ze to jest wlasciwe i konieczne, jesli Wy sami tak uwazacie.

L.I.BREZNIEW: Wojciechu, od dawna tak uwazalismy. Dawno o tym mowilismy przyjaciolom.

W.JARUZELSKI: I dlatego sie zgodzilem. Zrobie, Leonidzie Iliczu, wszystko jako komunista i jako zolnierz, aby doprowadzic do przelomu w kraju i w naszej partii. Rozumiem i w pelni zgadzam sie z Wami, ze obecnie jednym z decydujacych czynnikow jest dobor kierownictwa w partii i w rzadzie. I dlatego specjalnie odlozylem rozwiazanie problemu kadr na nastepne plenum, ktore odbedziemy za kilka dni, poto aby dobrze je przemyslec, przekonsultowac, aby bylo to kompleksowe rozwiazanie, a nie po prostu pojedyncze ruchy kadrowe.

L.I.BREZNIEW: Kadry sa bardzo wazne, zarowno w centrum jak i w terenie.

W:JARUZELSKI: I w terenie trzeba bedzie rozwiazac ten problem. Oczywiscie, powinno sie to odbywac rownolegle z umocnieniem partii w duchu aktywizacji walki. W odpowiedniej sytuacji nalezy podejmowac zdecydowane dzialania, aby podejmowac walke tam, gdzie bedziemy mieli pewnosc w jej powodzeniu.
Jade teraz na posiedzenie Wojskowej Rady Sil Zbrojnych w Ministerstwie Obrony. Rowniez i tam postawie odpowiednie zadania. Bedziemy szeroko wlaczac armie we wszytskie sfery zycia kraju.
Wczoraj, po plenum, mialem spotkanie z pierwszymi sekretarzami komitetow obwodowych i powiedzialem, aby nie obrazali sie na to ze bedziemy wlaczac ludzi z sil zbrojnych w realizacje niektorych procesow, bedziemy rozszerzac spotkania korpusu oficerskiego z klasa robotnicza, aby bezposrednio oddzialywac na robotnikow, azeby izolowac ich od oddzialywania "Solidarnosci". Oczywiscie nie zmieniamy naszego generalnego kierunku w tym sensie, ze walczac o zdrowe sily narodu, ktore zbladzily i wstapily do "Solidarnosci", przyciagajac je na nasza strone, jednoczesnie bedziemy uderzac w przeciwnika, tak uderzac, aby przynioslo to rezultaty.
Spotykam sie dzis z Waszym ambasadorem. Postaram sie z nim omowic bardziej szczegolowo niektore kwestie i bede prosic o Wasza rade w kwestiach o ktorych on was na pewno poinformuje.
Informujac Was o wszystkich decyzjach, ktore podejmujemy, bedziemy jednoczesnie donosic o tym czym kierowalismy sie przy podejmowaniu takiej a nie innej decyzji.
Obecnie najbardziej skomplikowana jest sytuacja na rynku. W zwiazku z tym duzo jest strajkow, protestow, przy czym niektore ogranizowane sa przez "Solidarnosc" inne natomiast sa po prostu zywiolowe. To bardzo utrudnia wdrazanie tych srodkow, ktore przyjdzie nam wprowadzac, komplikuje nasza prace, poniewaz nastroj spoleczenstwa jest nieobry. Ale bedziemy starac sie robic wszytsko, co mozliwe aby sytuacje polepszyc.
I wlasnie o tym chcialem Was w pierwszym rzedzie poinformowac.
Jeszcze raz bardzo dziekuje Wam za dobre slowa.

L.I.BREZNIEW: Jeszcze raz zycze ci Wojciechu dobrego zdrowia i sukcesow.

W.JARUZELSKI: Dziekuje. Do widzenia.
gospodarz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1261
Dołączył(a): 06.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) gospodarz » 13.02.2007 18:21

Rozmowa kontrolowana, rozmowa kotrolowana :lol:
ps. Może masz to w oryginale? Nie sądzą żeby rozmawiali po polsku.
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 18:36

gospodarz napisał(a):Rozmowa kontrolowana, rozmowa kotrolowana :lol:
ps. Może masz to w oryginale? Nie sądzą żeby rozmawiali po polsku.


mialem ale link juz nie dziala :(

http://www.geocities.com/wojciech_jaruzelski/Stenogram.html
gospodarz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1261
Dołączył(a): 06.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) gospodarz » 13.02.2007 18:58

banko, z podstawówki, z jakiejś akademii ku czci pamiętam (tzn niewiele pamiętam) taki wierszyk o tym jak Moskwa rozmawiała z Warszawą. Bynajmniej nie była to rozmowa o półtuszach czy innych przyziemnych tematach :D Ten utwór popełnił chyba jakiś znany stichopisatiel?

Czy masz go w swoich zasobach?
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 19:34

gospodarz napisał(a):banko, z podstawówki, z jakiejś akademii ku czci pamiętam (tzn niewiele pamiętam) taki wierszyk o tym jak Moskwa rozmawiała z Warszawą. Bynajmniej nie była to rozmowa o półtuszach czy innych przyziemnych tematach :D Ten utwór popełnił chyba jakiś znany stichopisatiel?

Czy masz go w swoich zasobach?


poszukam :D

narazie masz cos takiego, to powino dac Ci wiele do myslenia :lol:

PS

Przed przeczytaniem skonsultuj sie z lekarzem lub farmaceuta :mrgreen:


Dzień Zwycięstwa, maj zielony
białe pachną bzy.
Dziadek usiadł zamyślony,
wspomniał wojny dni.

Jak z Radziecką Armią sławną
w bój na wroga szedł.
Działo się to tak niedawno,
a zda się, że wiek.

Jak miał Miszę towarzysza,
co w okopach padł.
Można było z takim Miszą
odwojować świat.

Dzień Zwycięstwa, maj zielony
cień rzucają bzy.
Dziadek usiadł zamyślony
Pomyśl z nim i Ty.
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 20:12

a teraz oderwiemy sie od tych mrocznych czasow, czasow gdzie homo sovietikus dopiero sie ksztaltowal :D

"Zegarmistrz światła" Jacka Zwoźniaka troszke inaczej :D



Gdy będę jasny i gotowy
Za gaz i światło i telefon i mieszkanie i garaż i samochód i składki, alimenty,
i wszystkie różne takie tam uiszczę...
Gdy nic nie przyjdzie mi do głowy
To będę sobie... zegarmistrzem...


Choćby na świecie deszcz i słota
To żyło mi się będzie świetnie
Gdy zamiast w Ruhlach i Poljotach
Ja będę sobie grzebał w świetle

A w wolnych chwilach będę siedział
Za piecem gdzieś u Pana Boga
Wypiję setę, wszamam śledzia
Aż wreszcie zgaśnie mi podłoga

Nie koniec jednak tej zabawy
Bo choćbym właśnie siedział w swetrze
Będę się cały trząsł z obawy
Że jeszcze zgaśnie mi powietrze

I gdy już będę purpurowy
Wezmę pędzelek oraz farbę
Bo wpadłem ja na pomysł nowy
Niech cały świat ma moją barwę

I gdy już skończę tę robotę
To zamiast bełtać się w błękicie
Ja za trzydzieści i trzy złote
Zabełtam sobie łeb bełcikiem

Czasami w jedno miejsce muszę
Bo gdyby nie, to bym się z...
Potem pociągam za łańcuszek
A woda spływa jak na przestrzał

Bez serc, bez ducha, przy gitarze
W kloakach, czy i też w klopikach
Piosenki piszą kanalarze
Poeci muszą zlew przetykać
krakuscity
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 7939
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 13.02.2007 20:17

banko napisał(a):

Wszystko, co nasze, Polsce oddamy,
W niej tylko zycie, wiec idziem zyc!
Swity sie biela, otworzmy bramy,
Haslo wydane: Wstan, w slonce idz!
Ramie prez, slabosc krusz,
Ducha tez, Ojczyznie milej sluz!
Na jej zew w boj czy trud
Pojdzie rad harcerzy polskich rod,
Harcerzy polskich rod!

........
To śpiewało się na apelach kolonijnych i harcerskich. :)
banko
Croentuzjasta
Posty: 430
Dołączył(a): 25.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) banko » 13.02.2007 20:38

krakuscity napisał(a):
banko napisał(a):

Wszystko, co nasze, Polsce oddamy,
W niej tylko zycie, wiec idziem zyc!
Swity sie biela, otworzmy bramy,
Haslo wydane: Wstan, w slonce idz!
Ramie prez, slabosc krusz,
Ducha tez, Ojczyznie milej sluz!
Na jej zew w boj czy trud
Pojdzie rad harcerzy polskich rod,
Harcerzy polskich rod!

........
To śpiewało się na apelach kolonijnych i harcerskich. :)


cha !!!

czyli Krakow tez jednak byl zniewolony :oczko_usmiech: (bez urazy :D )

to moze teraz :

"Dziady"

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?

Cyrankiewicz na premierze
Palce gryzie, strach go bierze

Takie coś na polskiej scenie!
Czyje to niedopatrzenie?

Cenzor, widać, nie uważa,
Nie określił egzemplarza!

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?

Pan Gomułka blady siedzi,
Z przerażeniem "Dziady" śledzi.

Dotąd jakoś ich nie czytał,
Teraz aż zębami zgrzytał.

Kliszko z irytacji sapał,
Ochab się za głowę łapał,

Moczar truchlał w pierwszym rzędzie.
Co to będzie, co to będzie?

Cały utwor jest wyraźnie
Nastawiony nieprzyjaźnie

Wobec naszych wschodnich braci,
Oraz całej Rosji-Maci.

Już podnosi się kurtyna,
Widowisko się zaczyna,

Stoi GUŚLARZ i GROMADA
I na cały głos powiada:

"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?"

I od razu śmiech na sali,
Wszyscy się rozchichotali.

Pierwszych dziesięć słów wieczoru,
Pierwszych dziesięć słów utworu,

Z pierwszej sceny i obrazu -
I chwyciło. I od razu

Ta satyra aktualna
Jaka celna i genialna!

Ta synteza, ta formułka -
W loży syknął pan Gomułka.

Co za geniusz ten Mickiewicz!
Z krzesła spadł pan Cyrankiewicz.

Dziesięć słów - od razu mknie pod
Strop teatru śmiechu trzepot.

"Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?"

Świetny kawał. Pierwsze słowa
I wiadomo - o nas mowa.

I w dosadnej kwintesencji
Sekret polskiej egzystencji.

Czego chichotacie, młodzi?
Rozumiecie, o co chodzi.

Mówcie, komu czego braknie?
Kto z was pragnie, kto z was łaknie?

Kto tu słucha, kto tu siedzi,
Ma syntezę odpowiedzi:

Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?

Patrzcie, ach, patrzcie do góry,
Cóż tam pod sklepieniem świeci
W reflektorach - jakby szczury -
Jakby duchy - jakby dzieci?

"Do mamy lecim, do mamy,
Cóż to, mamo, nie znasz Józia?

Ja to Józio, ja ten samy!
Ta gruzińska u mnie buzia,
To ja, Józio, czarnobrewek,
A to mój - koleżka - Lewek -
Razem ze mną wciąż się błąka -
Lewek Trocki, proszę mamy -
Cóż to, nie chcesz znać Leonka?
My tak sobie z nim latamy!"

Dusze potępione obie,
Pomykajcie stąd w tej dobie!

W imię Ojca, Syna, Ducha,
Widzicie Pański krzyż?
Wy, sprawcy naszego ustroju,
Zostawcież nas w spokoju!
A kysz! A kysz!

Za Guślarzem sala cała
Szeptem w duchu powtarzała.

Teatr Narodowy słucha
Odpowiada z mroku - słysz:

W imię Ojca, Syna, Ducha,
Zostawcież nas w spokoju!
A kysz! A kysz!

A za oknem WIDMO - woła:
"Hej, kruki, puchacze, wrony,
O, wy przeklęte żarłoki,
Puśćcie mnie tu, do kościoła,
Pusćcie, mnie, choć na dwa kroki!"

Wszelki duch! Jakaż potwora!
Widzicie w oknie upiora?
Włos rozczochrany na czele,
Oczy jak węgle w popiele,
Łachman na nim skrwawiony.

Ledwie się zjawił, na sali
Wszyscy ludzie go poznali!
Ta twarz wstrętna, ten wzrok winny,
To Dzierżyński! Któżby inny?

Nie znałeś litości, panie,
I my nie znajmy litości!

Hej, sowy, puchacze, kruki,
Szarpajmy ciało na sztuki!
Niechaj nagie świecą kości!

Musisz się dręczyć, wiek wiekiem,
Sprawiedliwe zrządzenia boże!
Bo kto nie był ni razu człowiekiem,
Temu człowiek nic nie pomoże.

A potem - cisza głucha -
Cały Teatr w ciszy słucha:

Czy widzisz Pański krzyż?
W imię Ojca, Syna, Ducha
Bronisz nam jadła, napoju,
Zostawże nas w spokoju!
A kysz! A kysz!

Ziemi nam bronisz i nieba!
I wolności jak chleba!
Opamiętaj się! Słysz!
Dosyć twego podboju!
Zostawże nas w spokoju!
A kysz! A kysz!

Sala cała
całą ławą
Chichotała,
biła brawo.

Gdy ze sceny
grzmią te słowa,
Każdy wie
TO DO NICH MOWA!

Ale ONI -
z rzędów, z lóż - Chyłkiem - cichcem -
znikli już.

Potem mówił p. Gomułka
Do zaufanego kółka:
Ten Mickiewicz... wieszcz narodu...
Dużo zrobił nam zawodu!

Że on umarł, ja nie wiedział.
Gdyby żył, to już by siedział.
Nie ma wyjścia, nie ma rady
SKONFISKOWAĆ CAŁE "DZIADY"!!
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) woka » 14.02.2007 10:55

Banko .... ciągle jestem. Czytam. Wspominam. ( póki co , nie płaczę).
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone