No właśnie, mam nadzieje że to jest właściwe miejsce na zadanie takiego pytania.
Problem polega na tym że kładąc się spac o 23-00 wstając o 8 nie potrafię się wyspac, najchętniej spał bym do 15, przez cały dzień jestem osłabiony i ospały, a jak wracam do domu po obfitym obiedzie najchętniej spał bym do rana..
Niestety mam wrażenie że takie podejście do życia, troszeczkę mnie rujnuje;p
No wiec jakie są wasze sposoby na to że macie siły i chęc do życia wstając rano.
Dodatkowo dodam, że kawa raczej nie pomaga, nadmiar też jest niewskazany, a tigery nie wchodzą w grę;p może jakieś witaminy?? macie jakieś rady?

.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)
.png)