Dawno już nic nie pisałam, a dzisiaj moją uwagę zajmowały m.in. takie sympatyczne osobniki

:
Ale już zapraszam na kolejny odcinek...
1 maja (wtorek): Poreč - "wszystko" oprócz bazylikiSpacerujemy po starówce:
Widok na dzwonnicę, część kompleksu bazyliki św. Eufrazjusza, w którym byliśmy przed chwilą:
A to już chyba największy plac w starej części Poreča - Trg Marafor:
i palmy - Tonowa

:
oraz "normalna":
Na nabrzeżu wypatrujemy piękny katamaran:
Jest też element jugonostalgii i kot przyłapany na gimnastyce

:
Nawet w taką pochmurną pogodę niektórzy pływają:
i piszczą z radości, gdy ochlapuje ich woda

Spacerujemy trochę nabrzeżem:
po czym wracamy w uliczki:
żeby lepiej się przyjrzeć Domowi Romańskiemu z XIII wieku, który został ozdobiony w nietypowy sposób - drewnianym balkonem:
Odnajdujemy też ruiny dwóch świątyń z I wieku - Marsa:
i Neptuna:
Wszystko to niewątpliwie interesujące, a jednak już wiem, że nie powiem:
Mimo interesujących zaułków:
wyślizganych kamiennych uliczek:
i pięknych weneckich okien:
Czegoś mi w tym mieście brakuje. Być może winna jest pochmurna pogoda i to ona sprawiła, że nie poczułam klimatu Poreča... Tak to jest - liczy się pierwsze wrażenie, a że miasto nas nie powaliło, już tu nie wróciliśmy. Myślę, że kiedyś damy mu drugą szansę...
Może szkoda, że nie weszliśmy do akwarium...
Powoli kierujemy się na parking, przechodząc przez Trg Slobode, czyli Plac Wolności, przy którym stoi kościół NMP od Aniołów z XVIII wieku:
Jest też interesująca rzeźba, która zowie się "Lato"

, przy fontannie bez wody:
i "łuk triumfalny":
Uliczka prowadząca w stronę parkingu:
i jajko na rondzie

:
Opuszczamy Poreč, w którym zachwyciła nas bazylika i trochę rozczarowała starówka, ale z pewnością miasto może się podobać, czego liczne dowody są na forum

Po drodze "do domu" zatrzymujemy się w jeszcze jednym, bardzo specyficznym miejscu - w parku rzeźb, w którym prezentowane są prace Dušana Džamonji:
Niestety, chyba nie potrafię docenić sztuki nowoczesnej, bo dla mnie te rzeźby są takie same albo przynajmniej niezwykle podobne

Zaletą tego miejsca jest natomiast piękny widok na Vrsar

:
Tak kończy się kolejny bardzo ciekawy dzień naszych istryjskich wakacji. Jutro pojedziemy do bajecznego Rovinja
