napisał(a) adamiasty » 18.06.2016 21:42
W ubiegłym roku bardzo chcieliśmy pojechać, ale skomplikowana sytuacja sprawiła, że do samego końca nie wiedzieliśmy, czy pojedziemy. Ostatecznie okazało się, że możemy jechać, ale zostało nam już tylko 10 dni wolnego. Jechać, nie jechać? Może jutro? Spakujemy się, na spokojnie... Nie, jutro za późno. Albo teraz, albo w tym roku odpuszczamy. Rezultat następujący:
- godz. 13:00 decyzja (jedyna słuszna

)
- godz. 16:00 spakowani, ruszamy
- godz. 10:00 Brela.
1650 km - 18 godz.
Trasa: Sępólno Kraj. - Toruń - A1 - Ostrawa - Brno - Wiedeń - Graz - Słowenia (autostradą) - Brela.
Zgodnie z przepisami, w środku tygodnia, nocą drogi puste, dzieci spały... Żona zmieniła mnie nad ranem za kierownicą na jakieś 2 godzinki, żebym nieco zregenerował siły.
Jechaliśmy clio.

2+2 a właściwie 2 + 3, bo żona była w 7 m-cu ciąży.