napisał(a) Spiderx » 07.08.2008 21:52
Mnie raz podczas korzystania z publicznego

motelu na Węgrzech przytrafiła się zabawna historia. Jechaliśmy małą ekipką (2 pary) do Chorwacji a ponieważ czas nas za bardzo nie ograniczał więc jechaliśmy sobie spokojnie przez Słowację i Węgry w kierunku Chorwacji zwiedzając co nam wpadło w oko po drodze. Gdzieś koło 23 postanowiliśmy się zatrzymać w motelu. Właściciel trochę dziwnie na nas patrzył ale pokoje dał, nawet nie było specjalnie drogo. Zdziwił mnie tylko dość spory parking za motelem na którym stało całkiem sporo tirów. Ale - jak wtedy myślałem - kierowcy też zmęczeni, chcą pospać. Kiedy wchodziliśmy na piętro do pokoi zaintrygowały nas dość dziwne hałasy. Ale, pomyślałem, może ktoś ogląda film?

Ponieważ było to z 8 - 10 lat temu postanowiliśmy skosztować świeżo zakupione węgierskie wino przed snem. Po północy hałasy się nasiliły a wino się skończyło, postanowiliśmy że pora spać. Chcieliśmy pójść do swojego pokoju (spożywaliśmy u przyjaciół), wyszedłem na korytarz... i odkryłem źródło hałasu

Przy okazji doznałem oświecenia odnośnie dużej ilości tirów i panienek które nam gdzieś w recepcji mignęły...
Szczegółów nie będę opisywał bo to porządne forum...
Poszliśmy do pokoju ale nawet po zamknięciu drzwi "hałasy" nie pozwalały za bardzo spać. Impreza zakończyła się gdzieś koło 5 i wreszcie usnęliśmy.
Do dziś nie wiem czy trafiliśmy na jakieś "dni kultury węgierskiej" czy to była spontaniczna impreza. Zresztą nie drążyłem nigdy tego tematu

Przypomniał mi się akurat przy okazji tego wątku.
W każdym razie teraz już wiem - jeżeli na parkingu koło motelu jest dużo tirów a w recepcji snują się panienki to człowiek raczej się nie wyśpi.