napisał(a) SgwdYrEira » 20.05.2013 00:33
Wróciłem pół godziny temu

co więcej tam gdzie byłem nikt o burzy w sobotę nie słyszał jeno o kapuśniaczku (o deszczyk mi chodzi) a w niedzielę to raczej wszyscy się o deszcz w kościele modlili co by im słońce upraw na wiór nie wysuszyło

oto stan zachmurzenia dnia dzisiejszego z godziny 5:53 (widok z chałupy)

niestety o 9:30 sytuacja dramatycznie się pogorszyła


Nie mogłem patrzeć jak się męczycie

a zasięg nędzny, to prawda, w telefonie ekran też nie za wielki
