Crocodyl napisał(a):Ja polecam zakup w PZM.
Ależ broń Cię Panie Boże przed tymi zdzierusami.
Jadąc "ładnych" parę razy trasą, zawsze, z uwagi na bezpieczeństwo, wybieram opcję obejmującą jak najwięcej autostrad, i nigdy nie miałem żadnych problemów z zakupem, w Czechach oraz Austrii, odpowiednich winiet.
A największym "problemem", z jakim do tej pory się "borykałem" to były, bodajże dwie lub trzy osoby w kolejce przede mną. Dokładnie już nie pamiętam.
A nawiązując do tematu zdzierstwa, to podobnie jest z ekologicznymi plakietkami 'Umweltzone" obowiązującymi w Niemczech.
U nas można je kupić. I owszem. Lecz za kilkadziesiąt złotych.
Natomiast na stronie miasta Berlina, tę samą plakietkę kupiłem za cenę 6,00 euro obejmującą również koszt dostawy do Polski, tj za cenę co najmniej o 200% niższą.
Z tą dostawą to było również moje mega pozytywne "rozczarowanie" ze względu na to, iż przedmiotową plakietkę kupiłem i zapłaciłem z nią w piątek i w związku z tym spodziewałem się przesyłki gdzieś po upływie około tygodnia góra dwóch.
Jakież było moje zdumienie kiedy to w najbliższy wtorek, tj. po upływie 4 dni, w tym 2 tzw. "świątecznych lub weekendowych" jak kto woli, w mojej skrzynce pocztowej znalazłem, nadaną w Berlinie kopertę, zawierającą zakupiona plakietkę, fakturę oraz podziękowania za dokonanie zakupu właśnie u nich.
Bez żadnych kosztów dodatkowych, marż oraz innych dupereli mających na celu wyciągnięcie jak największej kasy od klienta.
