napisał(a) Puszcza41 » 16.08.2008 23:47
Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od pocieszenia:
Sytuacja wydarzyła się w ubiegłym roku, a więc w czasie gdy Polska była już w UE. Jechałem niemiecką autostradą, gdzieś w okolicy Norymbergii. Zwężenie autostrady (remont), ograniczenie prędkości do 70 km/h. Zwolniłem do 90 i... pstryk!. No cóż, pomyślałem, napewno mi się upiecze, gdzie mnie tam będą szukali po świecie... Kilka minut później pojawił się koło mnie radiowóz. Wyprzedził, zwolnił, po czym zapalił napis "Fallow Me" i zaprowadził na najbliższy parking. Okazało się że zatrzymali mnie właśnie w związku z fotoradarem - limit prędkości 70, mi pokazało 92km/h. Zapytałem dlaczego nie wyślą mi mandatu pocztą, a oni odpowiedzieli że nie mogą wysyłać za granicę - mandaty pocztą dostają tylko niemcy. Osoba która obsługuje fotoradar analizuje na bieżąco zdjęcia i po stwierdzeniu że jestem z Polski wysłała za mną patrol... Mandat 60 EUR płatny gotówką na miejscu.
Jeżeli w ostatnim roku nie zmieniły się przepisy to możesz spać spokojnie,.
Inna sprawa to waga Twojego wykroczenia. Piszesz że było to zaledwie o 40km więcej. Nie chcę Cię martwić, ale w Austrii 40 km ponad limit to bardzo dużo, a od 50 zaczynają się prawdziwe kłopoty... Nie pamiętam jakie jest ograniczenie w tunelach, ale chyba 80km/h?