napisał(a) Violette » 15.07.2015 10:05
Dzień Dobry.
Ja mam dziś osobiste święto:
DZIEŃ BEZ PRACY.
Zapowiedziałam wczoraj urlop na żądanie (pierwszy raz w życiu !!!!!!!!), bo już nie dawałam rady
po dwutygodniowym maratonie z limitem snu nie przekraczającym 5-ciu godzin

.
Właśnie wstałam i ruszam na miasto zobaczyć jak żyją Rodacy w porze,
w której ja zazwyczaj jestem w pracy

.
Za oknem piękne słoneczko i temperatura komfortowa 22°C.