Dobry wieczór.
Na szczęście nastrój pilota, czy haker na pokładzie mnie nie dotyczy, bo ... nie latam. No ciagle nie mogę się przemóc.
Jadę tam, dokąd mnie zawiozą moje cztery kółka. Właśnie wymieniłem tarcze, klocki i płyn hamulcowy.
Jestem przygotowany na górskie (i nie tylko) szlaki. Dręczy mnie tylko pytanie: czy więcej spalę jadąc tam,
czy z powrotem


.png)
.png)
.png)

.png)
.png)
.png)