I tak od rana
Dzień dobry.
Neta mi rwało. Przyjechało dwóch smutnych panów i, jak zawsze, stwierdzili, że u nich jest OK, a u mnie coś nie bangla.
Po czym pogrzebali w takim strasznie starym słupku na parkingu, powiedzieli, że tam jest dobrze i jeśli nie zmienię wszystkich przewodów w domu, to nadal będzie zrywać. I pojechali.
Ciekawe, bo ja nic nie zmieniłem, a net zaczął jakby sprawniej i regularniej chodzić
No i cały czas chodzi

.png)
.png)
.png)
.png)