napisał(a) PabloX » 13.11.2013 10:44
weldon napisał(a):PabloX napisał(a):Mamy obowiązek jako kraj zapewnić bezpieczeństwo przedstawicielstwom dyplomatycznym państw obcych. Wystarczyło tego się trzymać i nie byłoby niepotrzebnego incydentu.
Trasa marszu nie przebiegała tamtędy. Wystarczyło zapewnić odpowiednią ilość służb porządkowych marszu, żeby nie doszło do wyłamywania się jego uczestników na boki. Warszawa to duże miasto i jest sporo ambasad i miejsc, które należałoby prewencyjnie chronić - dałbyś radę ochronić wszystkie, skoro organizatorzy zapewniają, że nie będzie takiej potrzeby?
Zatrudniłeś się w KPRM?

Ale jeszcze rano rząd miał innego rzecznika
W trakcie palenia budki pod ambasadą zgromadzenie było już zdelegalizowane, więc nic dziwnego, że każdy szedł, gdzie chciał. Po drugie - inne przedstawicielstwa niż rosyjskie nie budzą takich emocji, więc spokojnie można skupić siły porządkowe wokół rosyjskiej ambasady, tam wystarczyłby pluton chłopaków z prewencji i nic by się nie stało. Inne ambasady nie były atakowane. Po trzecie - od ludzi, którzy za zapewnienie bezpieczeństwa publicznego są opłacani bardzo przywoicie z naszych podatków można wymagać, żeby myśleli i przewidywali. A to, że pod rosyjską ambasadą mogą być incydenty, było akurat łatwe do przewidzenia.