Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Dwa tygodnie z cykadami, czyli nasza Chorwacja 2009

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 05.11.2009 19:00

mutiaq napisał(a):Obrazek


Następnym razem na kolanko można się mu wpakować... tylko żeby tym młotem nam nie przysolił :lol:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 05.11.2009 19:03

dagiesza napisał(a): Campy Grebiśće i Holiday.


Jak dla mnie to widoczną zaletą Holiday jest to, że plaża jest bliżej.
Tak poza tym to campy są według mnie na podobnym poziomie :)
dagiesza
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 153
Dołączył(a): 14.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dagiesza » 05.11.2009 21:23

Roksa_ napisał(a):
dagiesza napisał(a): Campy Grebiśće i Holiday.


Jak dla mnie to widoczną zaletą Holiday jest to, że plaża jest bliżej.
Tak poza tym to campy są według mnie na podobnym poziomie :)


:lol: Dzięki Roksa za info, a co powiesz o "klimacie" campów, :wink: np; gościnność właścicieli /administratorów/, czy są tam konoby, domowe trunki itp, ...
:) pozdrav :P
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 05.11.2009 21:50

dagiesza napisał(a):
:lol: Dzięki Roksa za info, a co powiesz o "klimacie" campów, :wink: np; gościnność właścicieli /administratorów/, czy są tam konoby, domowe trunki itp, ...
:) pozdrav :P


Klimat na Grebisce jak dla mnie jest bardzo, ale to bardzo "na tak".
Bardzo miła i sympatyczna Pani w recepcji, która stara się rozwiązać każdy problem i dogodzić (jakby to dziwnie zabrzmiało ;)) odwiedzającym. Na miejscu jest też campingowy kiosk, można tam kupić świeże pieczywo, owoce, warzywa. Jest też "knajpka" zaraz obok recepcji, nie można jej nazwać konobą, bo jest to kilka ustawionych stolików i Pan, który wieczorem obsługuje grila. Można tam zjeść naprawdę dobrą i świeżą rybkę. Darmowych trunków brak, nie jest to moloch campingowy, ale winko można kupić... również w recepcji ;)

Nie wiem jak na Holiday, ale pewnie podobnie to wszystko wygląda.
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 05.11.2009 21:52

dagiesza napisał(a):
Roksa_ napisał(a):
dagiesza napisał(a): Campy Grebiśće i Holiday.


Jak dla mnie to widoczną zaletą Holiday jest to, że plaża jest bliżej.
Tak poza tym to campy są według mnie na podobnym poziomie :)


:lol: Dzięki Roksa za info, a co powiesz o "klimacie" campów, :wink: np; gościnność właścicieli /administratorów/, czy są tam konoby, domowe trunki itp, ...
:) pozdrav :P


Klimaty takie sobie międzynarodowe. Wódki i wina nie brakuje, Gospodarze gościnni zwłaszcza jak co nieco dziabną :? . Kazdy gospodarz trzyma rakiję zwłaszcza dla polaków bo wie, że dużo piją. W konobach miło, drogo i smacznie. Wieczorami muzyka leci z głośników a rano słychać turkotanie taczki jak gospodarze sprzątają. Przyjemnie jest jak jest czysto. W toaletach ład i porzadek. W każdej toalecie harmonogram sprzątania przez turystów, wtedy korzystają raz na dwa dni gratis z łazienki. Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 05.11.2009 21:52 przez darek1, łącznie edytowano 1 raz
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 05.11.2009 21:52

Alita napisał(a):Dzięki za relację z łezką w oku powróciłam do moich tegorocznych wakacji spędzonych na Hvarze w Sv. Nedjeliji, właśnie ta dzikość zdobyła moje serce i plaże na których nie było tłumów :D


Miło mi, że skłoniłam do takich wspomnień :)
My niestety w tych rejonach spędziliśmy jedynie jeden dzień i trochę później żałowaliśmy, że tylko jeden :roll:
Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja to nadrobić ;)

:papa:
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 05.11.2009 21:54

Napewno koleżanka Roksa uzupełni moją wypowiedż. Będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam.
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 05.11.2009 21:57

darek1 napisał(a):Napewno koleżanka Roksa uzupełni moją wypowiedż. Będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam.


Na pewno to powiem,a właściwie napiszę, tylko tyle, że nie dokładnie to tak wyglądało, jak kolega darek1 napisał ;)
dagiesza
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 153
Dołączył(a): 14.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dagiesza » 05.11.2009 22:04

Roksa_ napisał(a):Nie wiem jak na Holiday, ale pewnie podobnie to wszystko wygląda.


:lol: Piękne dzięki, pytam o takie szczegóły, bo bywałem na "rodzinnych" campach i w typowych, nowoczesnych noclegowniach cierpiących na brak gospodarzy. :lol:
pozdrav
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 06.11.2009 08:57

Roksa_ napisał(a):
darek1 napisał(a):Napewno koleżanka Roksa uzupełni moją wypowiedż. Będzie mi bardzo miło. Pozdrawiam.


Na pewno to powiem,a właściwie napiszę, tylko tyle, że nie dokładnie to tak wyglądało, jak kolega darek1 napisał ;)

Czyli mija się z prawdą.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11837
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.11.2009 19:23

dagiesza napisał(a):
Roksa_ napisał(a):Nie wiem jak na Holiday, ale pewnie podobnie to wszystko wygląda.


:lol: Piękne dzięki, pytam o takie szczegóły, bo bywałem na "rodzinnych" campach i w typowych, nowoczesnych noclegowniach cierpiących na brak gospodarzy. :lol:
pozdrav

Niestety camp "Holiday" cierpi na brak gospodarza. Nikt się nie kręci po campingu; żeby coś załatwić, trzeba się udać do klimatyzowanej recepcji, gdzie siedzi bardzo uprzejmy pan, który wcale się nie uśmiecha, za to świetnie mówi po angielsku. Wszystko to sprawia, że camp nie ma "klimatu", o rodzinnej atmosferze nie wspominając.

Jakaś restauracja funkcjonuje obok recepcji, ale nie korzystaliśmy. Woleliśmy się przejść do Jelsy (15 minut spacerkiem).

Brak sympatycznego gospodarza i "atmosfery" to minusy tego campu. Ale plusów, jak już wcześniej napisałam, też jest sporo... Sam musisz zdecydować :)

Pozdrav :papa:
dagiesza
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 153
Dołączył(a): 14.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dagiesza » 06.11.2009 20:05

maslinka napisał(a):
dagiesza napisał(a):
Roksa_ napisał(a):Nie wiem jak na Holiday, ale pewnie podobnie to wszystko wygląda.


:lol: Piękne dzięki, pytam o takie szczegóły, bo bywałem na "rodzinnych" campach i w typowych, nowoczesnych noclegowniach cierpiących na brak gospodarzy. :lol:
pozdrav


Brak sympatycznego gospodarza i "atmosfery" to minusy tego campu. Ale plusów, jak już wcześniej napisałam, też jest sporo... Sam musisz zdecydować :)

Pozdrav :papa:


Miło Maslinka, że odpisujesz. Zauważyłem pewną prawidłowość: te sympatyczne, klimatyczne campy z wieczornymi imprezami u gospodarzy lub w małych knajpkach na campie trafiają się w pewnym oddaleniu od większych miejscowości, bliżej miasteczek są to raczej "suche' noclegownie. Sprawdzimy i zobaczymy. Dzień tu, dwa dni tam ... i będą nowe wrażenia. :lol: :lol: :lol: :lol:
pozdrav :wink:
Roxi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4976
Dołączył(a): 06.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roxi » 07.11.2009 21:11

dagiesza napisał(a):

bliżej miasteczek są to raczej "suche' noclegownie. Sprawdzimy i zobaczymy. Dzień tu, dwa dni tam ... i będą nowe wrażenia. :lol: :lol: :lol: :lol:
pozdrav :wink:


I takim noclegowniom bez klimatu mówimy zdecydowane "nie" :twisted:
Najlepiej będzie-tak jak piszesz, pojechać, zobaczyć i zadecydować. Jeden lubi ser szwajcarski, a drugi... ;) Campy są naprawdę blisko siebie i z przemieszczeniem nie powinno być problemu. A na przyjemne kolacyjki polecam Jelsę, zreszą tak jak maslinka ;)
dagiesza
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 153
Dołączył(a): 14.05.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dagiesza » 09.11.2009 11:08

Roksa_ napisał(a):
dagiesza napisał(a):Dzień tu, dwa dni tam ... i będą nowe wrażenia. :lol: :lol: :lol: :lol:
pozdrav :wink:

... A na przyjemne kolacyjki polecam Jelsę, zreszą tak jak maslinka ;)

8) Myślę, że w Jelsie nie brakuje knajpek przyjaznych i z widokiem na "wieczorny Jadran" oraz domaće vino, :wink: a jak zauważyłaś Roksa, co zobaczymy i doświadczymy to i tak nasze ... :lol: :lol:
kkra
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 789
Dołączył(a): 08.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) kkra » 22.03.2010 09:29

Ja trafiłam tu dopiero dziś, tyle tych relacji, że do wakacji nie dam rady być na bieżąco, Hvar piękny!!! wyrazy uznania za spakowanie się do autka:) a ich znane twarze miło widzieć:) pozdrawiam:)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Dwa tygodnie z cykadami, czyli nasza Chorwacja 2009 - strona 7
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019