Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Dakar

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 11.01.2012 07:49

Kierowca Orlen Teamu Krzysztof Hołowczyc zajął czwarte miejsce na 9. etapie Rajdu Dakar. Polak zachował jednak trzecią pozycję w klasyfikacji generalnej. Jego strata do lidera wynosi już 16 minut i 49 sekund. Polak w końcówce miał dachowanie.

Na 9. etapie z Antofagasta do Iquique, który liczył 557 kilometrów najlepszy okazał się Robby Gordon w Hummerze, który osiągnał czas 4:35.21. Drugi był Stephane Peterhansel w Mini, który stracil do zwycięzcy minutę i 38 sekund. Niespełna siedem minut później na metę dotarł Roma.

Holowczyc miał na końcówce OS-u problemy. Załoga chciała ominąć jeden z trawersów. W konsekwencji źle wybrała trasę i zsunęła się z wydmy po czym dachowała. Szybko pojawiło się dwóch kibiców, którzy razem z Hołkiem i jego pilotem Jean=Markiem Fortinem próbowali postawić Mini na kołach. Nie udało się. Z pomocą nadjechał motocyklista. Rajdówka wróciła do ścigania, ale operacja zajęła około 10 minut.

- Strasznie żałuję, że dosłownie na dwadzieścia kilometrów przed metą zaliczyliśmy rolowanie. Wybraliśmy jedną z niewłaściwych dróżek, a kibice pokazali nam rzekomo tą właściwą. Okazało się jednak, że za szczytem były dwa niespodziewane załamania terenu. Na tych przełomach samochód stracił balans, przerolował i zatrzymał się na boku, od strony pilota. W sekundę wygramoliliśmy się obydwaj z samochodu. Dwaj kibice przyszli nam pomagać, ale we czterech nie mogliśmy postawić samochodu. Dopiero gdy nadjechał jeden motocyklista, dopiero przy jego pomocy udało nam się postawić samochód na koła i ruszyć do mety.

Polak stracił jednak trzecią lokatę i przyjechał ze stratą 10 minut 39 sekund do pierwszego Gordona, który wygrał pierwszy etap od dwóch lat, a piąty w karierze. .

Z rywalizacji musiał wycofać się Nasser al-Attiyaha, a więc kolega najlepszego we wtorek Gordona. Hummer Araba miał niesprawny był pasek alternatora i załoga musiała się kilka razy zatrzymywać z powodu uszkodzenia instalacji elektrycznej. Najpierw stało to się na 88. kilometrze. Ostatecznie para zdecydowała się na zakończenie startu na 174. kilometrze.

Adam Małysz i Rafał Marton dojechali na 38. miejscu. Załoga przebyła trasę odcinka specjalnego w czasie 5:51.53. W klasyfikacji generalnej dwójka RMF Caroline Team jest 35.

SAMOCHODY
1. Robby Gordon/Johnny Campbell (USA) Hummer H3 4:35.21
2. Stephane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mini All4Racing +1.38
3. Nani Roma/Michel Perin (E/F) Mini All4 Racing +8.37
4. Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin (PL/B) Mini All4 Racing +10.39


Klasufikacja PO 9. ETAPIE
1. Peterhansel 24:41.14
2. Gordon +5.58
3. Hołowczyc +16.49
4. Roma +19:26

(eurosport.pl)
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 12.01.2012 07:31

Hołowczyc: Dla mnie rajd już się skończył!

:(


Uczestnicy 34. Rajdu Dakar wjadą z Chile do Peru. Trasa 11. etapu prowadzi z Ariki do Arequipy. Mimo ogromnych problemów jakie miał z samochodem Krzysztof Hołowczyc, w wyniku których stracił szansę walki o podium, chce on dojechać do Limy.
- Dla mnie rajd w zasadzie się już skończył. Przyjechałem tutaj by walczyć o zwycięstwo. Tymczasem strata spowodowana awarią zniszczyła marzenia. Wsiadam jednak za kierownicę i walczę. Będę jechał dla zespołu, natomiast ten rajd nie będzie sprawiał mi już radości - powiedział Hołowczyc.

Wraz z belgijskim pilotem Jean-Markiem Fortinem dotarli w środę do mety 10. etapu po tym, jak przez ponad pięć godzin walczyli z awarią. W klasyfikacji generalnej spadli z trzeciego miejsca na 13. i mają stratę do lidera Francuza Stephane'a Peterhansela 5:44.57.

- Jesteśmy w głębokim, złym samopoczuciu. Drugi raz z rzędu omija mnie podium. Przyczyną był mały przewód od wspomagania układu kierowniczego i jednocześnie hydraulicznego systemu podnoszenia samochodu w razie zakopania w ciężkim terenie. Ten przewód pękł i wypłynął z niego olej, nie miałem wspomagania przez wiele godzin walcząc po bardzo wymagających wydmach. Nie czuję rąk. Nie mogąc skręcać nie byliśmy w stanie ominąć ciężarówek. Jedna z nich próbowała nas wyciągnąć, wtedy strzeliła lina i niczym pocisk uderzyła w naszą chłodnicę przebijając ją. Nie mogliśmy nic zrobić, musieliśmy czekać wiele godzin na samochód T4 - opowiedział o środowym pechu olsztynianin.

Jean-Marc Fortin dodał: - Prawdziwi fighterzy nigdy się nie poddają. W tym rajdzie już prowadziliśmy, osiągnęliśmy również zwycięstwo etapowe, teraz przydarzyła nam się awaria. Wiemy, że nie z naszej winy i to jest bardzo frustrujące. Jedziemy jednak dalej.

Załoga Orlen Teamu wystartuje jako 21. chociaż 10. etap ukończyła na 71. miejscu (Adam Małysz był 33.). Skorzystała jednak z przywileju priorytetu, który mówi, że zawodnik może wyruszyć z wyższej pozycji niż ta, którą zajął na odcinku specjalnym dnia poprzedniego. Ale i tak ta lokata dla bardzo szybko jadącego Hołowczyca oznacza przebijanie się przez kurz wielu załóg.

Wyniki 10. etapu (Iquique - Arica 494 km; OS 377 km):

samochody

1. Nani Roma (Hiszpania/Mini All 4 Racing) 3:59.37
2. Stephane Peterhansel (Francja/Mini All 4 Racing) strata 21 s
3. Giniel de Villiers (RPA/Toyota Hilux) 7.44
4. Robby Gordon (USA/Hummer H3) 14.14
5. Bernhard Ten Brinke (Holandia/Mitsubishi Racing) 29.47
6. Ricardo Leal dos Santos (Portugalia/Mini All 4 Racing) 31.56
...
33. Adam Małysz (Polska/Mitsubishi Pajero) 3:02.40
48. Piotr Beaupre (Polska/BMW) 3:36.55
71. Krzysztof Hołowczyc (Polska/Mini All 4 Racing) 5:27.26

Klasyfikacja generalna po 10 etapach:

1. Peterhansel 28:41.12
2. Roma strata 19.05
3. Gordon 19.51
4. de Villiers 1:01.33
5. Leonid Nowicki (Rosja/Mini) 2:00.55
6. Carlos Sousa (Portugalia/Great Wall) 2:27.53
...
13. Hołowczyc 5:43.56
33. Małysz 16:16.23
51. Beaupre 23:37.07

motocykle

1. Joan Barreda (Hiszpania/Husqvarna 449) 4:18.43
2. Marc Coma (Hiszpania/KTM 450) strata 1.32
3. Cyril Despres (Francja/KTM 450) 3.39
4. Helder Rodrigues (Portugalia/Yamaha 450) 5.16
5. Jordi Viladoms (Hiszpania/KTM 450) 8.48
6. Stefan Svitko (Słowacja/KTM 450) 9.44
...
20. Jacek Czachor (Polska/KTM 450) 35.58
52. Marek Dąbrowski (Polska/KTM 450) 1:18.32

Klasyfikacja generalna po 10 etapach:

1. Despres 33:07.39
2. Coma strata 21 s
3. Rodrigues 45.56
4. Viladoms 1:18.52
5. Svitko 1:24.38
6. Guell Farres (Hiszpania/KTM) 1:35.21
...
15. Czachor 3:40.48
36. Dąbrowski 7:26.00.



(eurosport.pl)
-Katka-
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1012
Dołączył(a): 26.11.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) -Katka- » 12.01.2012 07:52

Jacek S napisał(a):Hołowczyc: Dla mnie rajd już się skończył!

(eurosport.pl)


Buuu :( :( :(
Strasznie szkoda. :? :cry:
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 12.01.2012 08:50

Ale jeszcze nie koniec. To jest Dakar! Może być jeszcze różnie.
Wiem że Hołek celował w najwyższy stopień podium ale jak dojedzi w pierwszej 10 to i tak będę z niego dumny.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 12.01.2012 17:00

Bardzo szkoda mi Hołowczyca.

Ale dziś niestety kolejne, dziwne "stolikowe" rozstrznięcia.
Kilka OS wcześniej Despres wpadł w błoto i stracił prowadzenie.
Poskarżył się i... kasowano straty czasowe 8O .
Teraz Gordon został wykluczony z rajdu za ...pozaregulaminowe wyposażenie auta.
A co z badaniem przed startem?

Dziwy, że tak powiem, dziwy.
kamil1929
Cromaniak
Posty: 826
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kamil1929 » 12.01.2012 17:57

Szkoda Holka,to bardzo ambitny kierowca :cry: :cry: :cry:
Adam bardzo dobrze,az sam sie dziwi ze tak jedzie :wink:
Szacunek dla wszystkich kierowcow :!:
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 13.01.2012 07:27

Francuski motocyklista Cyril Despres wygrał 11. etap Rajdu Dakar z Ariki w Chile do Arequipy w Peru i umocnił się na pozycji lidera. W rywalizacji samochodów wygrał prowadzący w imprezie Francuz Stephane Peterhansel. Krzysztof Hołowczyc jeszcze jest na trasie.
Wśród motocyklistów Jacek Czachor był 20., a Marek Dąbrowski 34. Despres ponownie pojechał najszybciej i przewagę nad drugim w klasyfikacji generalnej Hiszpanem Comą powiększył z 21 sekund do 2 minut i 22 sekund.

Hołowczyc po środowych problemach technicznych, gdy z powodu awarii wspomagania układu kierowniczego stracił ponad 5 godzin, w czwartek jechał bardzo dobrze. W połowie etapu wyprzedził dziesięciu rywali, którzy przed nim ruszali na trasę.

Wyniki 11. etapu (Arica - Arequipa w Peru):
motocykle:
1. Cyril Despres (Francja/KTM) 4:03.37
2. Gerard Farres Guell (Hiszpania/KTM) strata 1.39
3. Marc Coma (Hiszpania/KTM) 2.01
4. Johnny Aubert (Francja/KTM) 3.30
5. Juan Barreda Bort (Hiszpania/Husqvarna) 4.53
6. Felipe Zanol (Brazylia/KTM) 5.37
...
20. Jacek Czachor (Polska/KTM) 25.53
34. Marek Dąbrowski (Polska/KTM) 54.14

Klasyfikacja generalna po 11 etapach:
1. Cyril Despres (Francja/KTM) 37:11.16
2. Marc Coma (Hiszpania/KTM) strata 2.22
3. Helder Rodrigues (Portugalia/Yamaha) 1:08.40
4. Jordi Viladoms (Hiszpania/KTM) 1:24.46
5. Stefan Svitko (Słowacja/KTM) 1:34.56
6. Gerard Farres Guell (Hiszpania/KTM) 1:37.00
...
14. Jacek Czachor (Polska/KTM) 4:06.11
31. Marek Dąbrowski (Polska/KTM) 8:20.14

Samochody (odcinek specjalny 478 km, dojazdowy 120 km):
1. Stephane Peterhansel (Francja/Mini All 4 Racing) 3:56.53
2. Nani Roma (Hiszpania/Mini All 4 Racing) strata 3.44
3. Ricardo Leal dos Santos (Portugalia/Mini All 4 Racing) 8.56
4. Giniel de Villiers (RPA/Toyota Hilux) 9.28
5. Leonid Nowicki (Rosja/Mini All 4 Racing) 10.15
6. Krzysztof Hołowczyc (Polska /Mini All 4 Racing) 12.15

klasyfikacja generalna:
1. Stephane Peterhansel (Francja/Mini All 4 Racing) 32:38.05
2. Nani Roma (Hiszpania/Mini All 4 Racing) strata 22.49
3. Giniel de Villiers (RPA/Toyota Hilux) 1:11.01
4. Robby Gordon (USA/Hummer H3) 2:10.31
5. Leonid Nowicki (Rosja/Mini All 4 Racing) 2:11.10
6. Lucio Alvarez (Argentyna/Toyota) 3:53.51
...
11.Krzysztof Hołowczyc (Polska /Mini All 4 Racing) 5:57.12


Małysz - wielki wygrany po dziesięciu etapach

- Moim celem jest dojechanie do mety, ale oczywiście chciałbym zająć najwyższe możliwe miejsce - mówił eurosport.pl Adam Małysz przed wyjazdem na Rajd Dakar. Orzeł z Wisły spisuje się jednak kapitalnie i cały czas pnie się w górę klasyfikacji generalnej. Teraz jest już na 33. pozycji.
Przygoda Małysza z najtrudniejszym terenowym rajdem świata jest zaskakująco udana. Absolutny debiutant jeździe samochodem Mitsubishi Pajero dopiero od drugiej połowy września. Mimo to panuje nad nim bardzo dobrze.

Z każdym kolejnym etapem 34-letni Polak poprawia pozycję w klasyfikacji generalnej.

10. etap, Iquique - Arica (33. pozycja etapowa, 33. w klasyfikacji generalnej).
(eurosport.pl)
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 14.01.2012 15:38

Robby Gordon wygrał 12. etap Rajdu Dakar z przewagą ponad 15 minut nad drugim na mecie Rosjaninem Leonidem Nowickijem. Amerykanin wcześniej został wykluczony z rajdu, ale odwołał się od decyzji, dzięki czemu może kontynuować jazdę, choć jego wyniki prawdopodobnie będą anulowane.
- Pocałujcie mnie w dupę! - wykrzyczał Gordon do kamery zaraz po przekroczeniu mety 12. etapu.

Amerykanin był wyraźnie podenerwowany, ale i usatysfakcjonowany z etapowego zwycięstwa, bo w końcu udało mu się coś udowodnić. Po wyjściu z samochodu wymontował szybko kwestionowany wcześniej przez organizatorów element i tłoczącym się wokół niego dziennikarzom pokazał, że wcale nie potrzebował z niego korzystać, żeby zdeklasować rywali. Sędziowie techniczni zarzucali mu wcześniej, że korzysta z niezgodnego z regulaminem mechanizmu umożliwiającego regulowanie ciśnienia w oponach bez potrzeby zatrzymywania się i wysiadania z pojazdu.

W efekcie Amerykanin został wykluczony z rajdu, ale do czasu rozpatrzenia jego odwołania ma prawo startować. Rozstrzygnięcia tymczasem można spodziewać się nawet kilka tygodni po zakończeniu Dakaru. W przypadku potwierdzenia winy kierowcy, rezultaty osiągnięte w tegorocznym rajdzie przez Gordona zostaną anulowane.

- Jakie są moje główne odczucia? Są takie, żeby sędziowie techniczni pocałowali mnie w dupę. Zrobili ze mnie oszusta, a ja przyjechałem, żeby uczciwie wygrać ten Dakar. I wygrałbym, gdyby nie decyzja sędziów - rozwinął nieco swoją wcześniejszą myśl wciąż poirytowany Robby Gordon.

Krzysztof Hołowczyc przez długi czas trudnego, dwunastego etapu Rajdu Dakar trzymał się bardzo wysoko. Przez pewien czas była nawet szansa, na odniesienie drugiego etapowego zwycięstwa. Na ostatnim waypoincie Polak tracił do najszybszego Robby'ego Gordona na Hummerze tylko 3 minuty i 2 sekundy.
Niestety coś złego wydarzyło się w końcówce liczącego 195 kilometrów odcinka specjalnego (pierwotnie zaplanowane było 245 km, ale OS został skrócony z powodu ulewy, która rozmyła trasę). Na mecie meldowali się kolejni kierowcy, ale nie Hołowczyc. Jak się okazało Polak zakopał się na piaszczystej wydmie 35 kilometrów przed metą i tracił tam kolejne minuty. Ostatecznie uzbierało się ich bardzo dużo - na mecie etapu Hołkowi zmierzono czas o 49 minut i 55 sekund gorszy od zwycięzcy.

Jadący na Mini Polak ma czego żałować, bo od początku etapu cały czas trzymał się bardzo blisko bezkonkurencyjnego w piątek Robby'ego Gordona. Na drugim punkcie pomiaru czasu tracił do Amerykanina tylko minutę i sekundę, na trzecim niecałe dwie i pół minuty. Strata wzrosłą o kolejne 33 sekundy na czwartym wayponcie, ale pozostali rywale spisywali się znacznie słabiej.

Drugie miejsce w 12. etapie wydawało się praktycznie pewne, a przy odrobinie szczęścia mogło zakończyć się nawet wygraną. Trzeba pamiętać też o tym, że na Gordonie wisi kara i jego wyniki prawdopodobnie zostaną anulowane w ciągu najbliższych tygodni. W tej sytuacji zajęcie nawet drugiego miejsca przez Hołowczyca mogłoby w niedalekiej przyszłości oznaczać weryfikację i historycznie Polak miałby na koncie drugie w karierze etapowe zwycięstwo. Tymczasem będzie musiał zadowolić się zaledwie 12. pozycją i pewnie pogodzi się z przesądem o pechu związanym z piątkiem trzynastego.

Dla Hołka to już drugie nieszczęście na trasie tegorocznego Rajdu Dakar. Wcześniej na 10. etapie zbieg niefortunnych okoliczności kosztował go szansę na walkę o miejsce w pierwszej trójce, a może nawet końcowe zwycięstwo w klasyfikacji generalnej zawodów.

Polski kierowca nie był jedynym, który miał problemy na ostatnich kilometrach 12. etapu. Z wydmami nie całkiem poradzili sobie również lider rajdu Stephane Peterhansel oraz wicelider Nani Roma. Francuz stracił do Gordona 26 minut i 27 sekund, a Hiszpan 23 minuty i 38 sekund.

Jadący Mitsubishi Pajero Adam Małysz przybył na metę z czasem gorszym od Gordona o 2 godziny i 12 minut i został sklasyfikowany na 37. miejscu.
Doszło do tego, że zespół RMF Caroline Team nie był w stanie zapewnić odpowiedniej opieki serwisowej swoim obu samochodom. Priorytetem było zachowanie w rajdzie załogi, która ma większe szanse.
- Dlatego uznaliśmy, że dla dobra zespołu w ostatnich dniach rajdu wspierali będziemy tylko jeden samochód. Adam zrobił olbrzymie postępy i ma najlepszą pozycję do ukończenia rajdu, więc naturalne stało się, że to Adaś będzie walczył do końca. My pojedziemy trasą serwisową do Limy i będziemy mogli wspierać mechaników na campach - wyjaśnił Albert Gryszczuk.


Na dwa etapy przed końcem rywalizacji Hołowczyc zajmuje w klasyfikacji generalnej 10. miejsce ze stratą ponad 6 godzin do lidera. Prowadzi Peterhansel z zaledwie 20-minutową przewagą nad Romą. Trzeci jest Giniel de Villiers ze stratą 1 godziny 6 minut i 40 sekund do prowadzącego Francuza. Małysz jest na 36. miejscu.

Wśród motocyklistów Marc Coma odniósł piąte etapowe zwycięstwo w tegorocznym Dakarze i odzyskał prowadzenie, stracone przed czterema dniami na rzecz Cyrila Despresa. Francuz ukończył 245-kilometrowy oes jako czwarty, za Joanem Barredą i Jordim Viladomsem. Obecnie tych wielkich rywali dzieli 1,5 minuty.

Na drugim i trzecim punkcie najszybszy był Stefan Svitko, który startował jako dziesiąty. Słowak spadł na szóste miejsce na WP4. Marc Coma wyprzedzał Joana Barredę i Cyrila Despresa. Kierowca Red Bull KTM, otwierający trasę, przegrał finisz z Jordim Viladomsem o 47 sekund.

Sobotni 13. etap będzie prowadził z Nasca do Pisco i będzie liczył 100 km dojazdówki oraz 275 km odcinka specjalnego.

Wyniki 12. etapu Rajdu Dakar (samochody):

1. Robby Gordon/Johnny Campbell (USA) Hummer H3
2. Leonid Nowickij/Andreas Schulz (RUS/D) Mini All4 Racing +15.18
3. Giniel de Villiers/Dirk von Zitzewitz (ZA/D) Toyota Hilux +22.06
4. Bernhard ten Brinke/Matthieu Baumel (NL/F) Mitsubishi Racing Lancer +23.15
5. Nani Roma/Michel Perin (E/F) Mini All4 Racing +23.38
6. Lucio Alvarez/Bernardo Graue (RA) Toyota Hilux +24.42
7. Stephane Peterhansel/Jean-Paul Cottret (F) Mini All4 Racing +26.27
8. Ronan Chabot/Gilles Pillot (F) Buggy SMG +36.41
9. Ricardo Leal dos Santos/Paulo Fiuza (P) Mini All4 Racing +39.21
10. Krzysztof Hołowczyc/Jean-Marc Fortin (PL/B) Mini All4 Racing +49.55

Klasyfikacja generalna (samochody):

1. Peterhansel 35:19.04
2. Roma +20.00
3. de Villiers +1:06.40
4. Gordon +1:44.04
5. Nowickij +2:00.01
6. Alvarez +3:52.06
7. ten Brinke +4:14.24
8. Sousa +4:18.21
9. Leal dos Santos +4:51.05
10. Hołowczyc +6:20.40

Wyniki 12. etapu Rajdu Dakar (motocykle):

1. Marc Coma (E) KTM 450 2:24.38
2. Joan Barreda (E) Husqvarna TE 449 RR +2.43
3. Jordi Viladoms (E) KTM 450 +3.10
4. Cyril Despres (F) KTM 450 +3.57
5. Paulo Goncalves (P) Husqvarna TE 449 RR +5.25
6. Ruben Faria (P) KTM 450 +7.05
7. Helder Rodrigues (P) Yamaha 450 WRF +7.31
8. Dusan Cipka (SK) BMW G450X +
9. Stefan Svitko (SK) KTM 450 +9.11
10. Felipe Zanol (BR) KTM 450 +9.18
...
27. Jacek Czachor (PL) KTM 450 +21.01
36. Marek Dąbrowski (PL) KTM 450 +31.03

Klasyfikacja generalna (motocykle):

1. Coma 39:38.16
2. Despres +1.35
3. Rodrigues +1:13.49
4. Viladoms +1:40.34
5. Svitko +1:41.45
6. Farres +2:06.36
7. Ullevålseter +2:12.14
8. Botturi +2:56.34
9. Pain +3:08.31
10. Zanol +3:16.33
...
13. Czachor +4:25.20
32. Dąbrowski +8:48.55.
(eurosport.pl)
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 15.01.2012 17:04

Krzysztof Hołowczyc z belgijskim pilotem Jean Marc Fortinem zakopali się na wydmach na przedostatnim, 13. etapie 34. Rajdu Dakar. Metę minęli na 12. pozycji ze stratą do lidera 41.32. Mimo to samochodowa załoga Orlen Teamu awansowała generalnie na 10. lokatę.
Odcinek specjalny z Nasca do Pisco w Peru miał 275 km w zasadzie cały czas po wydmach. Na 182. kilometrze Hołowczyc zanurkował w piachu na około 35 minut. W tym samym miejscu zakopał się również Hiszpan Nani Roma.

- Znowu bardzo chcieliśmy coś pokazać i wygrać. Po piątkowych przygodach na wydmach startowaliśmy z odległej pozycji za ciężarówkami. Dogoniłem jedną z nich i chciałem wyprzedzić. Szlak był na jedno auto, a ciężarówki jadą w specyficzny sposób. Dojeżdżają do górki, tam stają na chwilę i dopiero zjeżdżają. I tak właśnie utkwiliśmy po raz pierwszy na około pięć minut - opowiadał na mecie olsztynianin.

- Wiedzieliśmy już jednak, że ciężko będzie dogonić czołówkę. Pojechaliśmy dalej i w terenie, który był opisany w książce drogowej jako small dunes stanęliśmy na dobre. Samochód zarył dziobem w piach. Tam straciliśmy bardzo dużo. To dobre doświadczenie, bo wiem, że jeszcze nie czuję się pewnie na wydmach i musze się nauczyć je czytać - wspomniał Hołowczyc.

Wyniki 13. etapu:

Motocykliści

1. Helder Rodrigues (Portugalia/Yamaha) 3:21.16
2. Cyril Despres (Francja/KTM) strata 47 s
3. Jordi Viladoms (Hiszpania/KTM) 3.00
4. Joan Barreda Bort (Hiszpania/Husqvarna) 5.13
5. Paulo Goncalvez (Portugalia/Husqvarna) 5.46
6. Pal Ullevalseter (Norwegia/KTM) 5.55
...
18. Marc Coma (Hiszpania/KTM) 13.25
21. Jacek Czachor (Polska/KTM) 14.54
33. Marek Dąbrowski (Polska/KTM) 30.46

klasyfikacja generalna

1. Cyril Despres (Francja/KTM) 43:01.54
2. Marc Coma (Hiszpania/KTM) 11.03
3. Helder Rodrigues (Portugalia/Yamaha) 1:11.27
4. Jordi Viladoms (Hiszpania/KTM) 1:41.12
5. Stefan Svitko (Słowacja/KTM) 1:49.36
6. Pal Ullevalseter (Norwegia/KTM) 2:15.47
...
14. Jacek Czachor (Polska/KTM) 4:37.52
31. Marek Dąbrowski (Polska/KTM) 9:17.19

kierowcy samochodów

1. Stephane Peterhansel (Francja/Mini) 3:09.47
2. Giniel de Villiers (RPA/Toyota) strata 8.29
3. Leonid Nowicki (Rosja/Mini) 12.55
4. Carlos Sousa (Portugalia/Great Wall) 13.39
5. Lucio Alvarez (Argentyna/Toyota) 14.57
6. Ricardo Leal Dos Santos (Portugalia/Mini) 15.04
...
12. Krzysztof Hołowczyc (Polska/Mini) 41.32
28. Adam Małysz (Polska/Mitsubishi Pajero) 2:02.15

klasyfikacja generalna

1. Stephane Peterhansel (Francja/Mini) 38:28.51
2. Nani Roma (Hiszpania/Mini) 42.57
3. Giniel de Villiers (RPA/Toyota) 1:15.09
4. Leonid Nowicki (Rosja/Mini) 2:12.56
5. Robby Gordon (USA/Hummer) 2:20.05
6. Lucio Alvarez (Argentyna/Toyota) 4:07.03
...
10. Krzysztof Hołowczyc (Polska/Mini) 7:02.12
33. Adam Małysz (Polska/Mitsubishi Pajero) 28:54.10.
(eurosport.pl)
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 16.01.2012 07:41

Krzysztof Hołowczyc z belgijskim pilotem Jean Marc Fortinem, jadący samochodem Mini All 4 Racing, ukończyli 34. Rajd Dakar na dziesiątej pozycji. W niedzielę - na czternastym, ostatnim, etapie z Pisco do Limy - zajęli trzecie miejsce. Adam Małysz ukończył rajd na 38. miejscu.
Był to siódmy start Hołowczyca w najtrudniejszym na świecie rajdzie terenowym. Po dwóch piątych lokatach w 2009 i 2011 roku, olsztynianin zamierzał tym razem walczyć o podium, a nawet - czego nie ukrywał - o zwycięstwo.

Spełniło się marzenie Adama Małysza jako kierowcy. Medalista olimpijski w skokach narciarskich jadący z pilotem Rafałem Martonem ukończył Rajd Dakar na 38. miejscu w gronie 160 załóg, które wystartowały 1 stycznia.
- Jestem lepszy od Krzysztofa Hołowczyca, który w debiucie w 2005 roku był sześćdziesiąty - powiedział z uśmiechem Orzeł z Wisły jadący samochodem Mitsubishi Pajero.

Starty Krzysztofa Hołowczyca w Rajdach Dakar:

2005: Mitsubishi Pajero - 60. miejsce
2006: Nissan Pickup - problemy z silnikiem jeszcze w Hiszpanii, wycofał się po 4. etapie
2007: Nissan Navara - nie ukończył z powodu wypadku na 13. etapie
2009: Nissan Navara T1 Super Production - piąte miejsce
2010: Nissan Navara T1 Super Production - awaria auta na 9. etapie; do tego czasu był szósty
2011: BMW X3 CC - piąta lokata
2012: Mini All 4 Racing - dziesiąte miejsce

Długo zanosiło się na to, że Krzysztof Hołowczyc może stanąć na podium Rajdu Dakar. Niestety problemy z samochodem sprawiły, że ostatecznie uplasował się na 10. pozycji. - Ale to jest rajd, nie można się na niego obrażać i trzeba akceptować wszelkie jego uroki - powiedział.
Krzysztof Hołowczyc (10. miejsce w rywalizacji samochodów): "Bardzo fajny rajd i dużo przygód. Przeżyłem wspaniałe momenty, kiedy wygrywałem i prowadziłem w stawce. Przeżyłem również osobisty dramat, gdy staliśmy pięć godzin na pustyni i nie mogliśmy nic zrobić. Marzyliśmy, żeby tylko ruszyć. Ale taki to jest rajd, nie można się na niego obrażać i trzeba akceptować wszelkie jego uroki. Tej edycji nie ukończyło aż 182 zawodników spośród 472 startujących. Najwięcej odpadło samochodów (78 ze 174) oraz motocyklistów (77 ze 188). Powoli zaczynam myśleć o kolejnym Dakarze, by dotrzeć w to miejsce jako pierwszy".

Jacek Czachor (13. wśród motocyklistów): "Były takie Dakary, że na mecie strasznie bolało. Tutaj nie ma tego bólu, jestem w dobrej formie i jednocześnie cały zakurzony. Do końca walczyłem o pozycję, dałem z siebie wszystko. Każdy zawodnik, który ukończył tak trudny rajd, jest zwycięzcą. Ja wystartowałem po raz dwunasty i dwunasty raz dojechałem; jestem bardzo szczęśliwy. Jeśli chodzi o wynik, mierzyłem trochę wyżej, chciałem być w czołowej dziesiątce, ale konkurencja była w tym roku wyjątkowo silna. Teraz mógłbym jechać jeszcze w drugą stronę...".

Marek Dąbrowski (29. w klasyfikacji motocyklistów): "Trochę bolało, by tu dojechać, bo od siódmego etapu mam uraz kolana. Był to ewidentnie najcięższy dla mnie Dakar, po raz ósmy zakończony metą w jedenastym starcie. Zaliczyłem jedną bardzo poważną wywrotkę, ale jestem na mecie, zwyciężyłem z samym sobą".

General Classification - Dakar - Motorbikes
1 Stéphane Peterhansel
2 Nani Roma
3 Giniel de Villiers
4 Leonid Novitskiy
5 Robby Gordon
6 Lucio Ezequiel Alvarez
7 Carlos Sousa
8 Ricardo Dos Santos
9 Bernard ten Brinke
10 Krzystof Holowczyc

General Classification - Dakar - Cars
1 Cyril Despres
2 Marc Coma
3 Hélder Rodrigues
4 Jordi Viladoms
5 Stefan Svitko
6 Pal Anders Ullevalseter
7 Gerard Farres
8 Alessandro Botturi
9 Olivier Pain
10 Felipe Zanol

General Classification - Dakar - Trucks
1 Gerard de Rooy
2 Hans Stacey
3 Artur Ardavichus
4 Andrey Karginov
5 Ilgizar Mardeev
6 Miki Biasion
7 Martin Kolomy
8 André de Azevedo
9 Teruhito Sugawara
10 Pieter Versluis
(eurosport.pl)
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 23.03.2012 14:38

Adam Małysz zapowiedział, że wystartuje w kolejnej edycji rajdu.
A żeby było ciekawiej start w Limie 5 stycznia 2013 (a nie w Nowy Rok jakby ktoś rezerwował samolot).
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 02.01.2013 14:11

Nietypowo bo dopiero 5 stycznia zawodnicy wystartują w Rajdzie Dakar 2013.
Rywalizacja tym razem rozpocznie się w miejscowości Lima.
Trzymajmy kciuki za naszą ekipę.
:)
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 03.01.2013 04:35

Dołączam do grona trzymających kciuki.
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 07.01.2013 19:36

Hołek miał wypadek - na razie wiadomości nie są dobre. Podobno dla niego Dakar się skończył...
Kronika na Eurosporcie o 20:00 - może coś więcej powiedzą.
:(
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 08.01.2013 06:12

Szkoda bo liczyłem na podium. Ale reszta jakoś sobie radzi. To dopiero początek rajdu.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.

cron
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone