Przyczyną zejścia trzech braci było uduszenie.
Wszyscy udusili się na dnie studni z powodu deficytu tlenowego.
Ten który wpadł pierwszy z powodu w/w deficytu nie miał sił wejść na drabinę podstawioną przez drugiego i trzeciego brata. Dodatkowo miał uszkodzoną rękę.
Drugi zszedł mu pomóc , ale szybko osłabł i nie dawał rady wepchnąć pierwszego na drabinę
Trzeci z braci pomyślał, że we dwóch dadzą radę pomóc pierwszemu.
Niestety - deficyt tlenowy przy wzroście ilości osób był jeszcze większy, skutki bardzo szybkie.
Bracia stracili siły , następnie przytomność, itd.......
Do w/w historii można by dodawać coś o złamanej drabinie, ale nie
uważam tego za konieczne.
Niestety zdarzają się takie wypadki w rzeczywistości .udusił się w studni i jeden z komentarzy : "Znam sprawę od znajomych tych ludzi.Otóż gdy ten chłopak pochylił się nad studnią ,wypadł mu telefon i próbując go złapać wpadł do studni. Na ratunek pierwsi przyjechali strażacy ochotnicy a oni chyba nie mają aparatów tlenowych.W tej studni są metalowe stopnie wykonane z prętów po których schodzili .Mam nadzieję ,że ta wiadomość ukróci głupawe komentarze."
Zagadkę napisałem dlatego, że słyszałem o takim zdarzeniu.
Kto daje następną zagadkę, bo ja pauzuję

.png)
.png)
.png)