Lodu nie było.
Załóżmy, że pora roku inna niż zima.
.png)
karalajna napisał(a):A może zjechali z trasy/zjechali z mostu i auto wpadło do wody. Pierwszy wpadł ten nieumiejący pływać, bo był kierowcą, a dwaj pozostali siedzieli na tylnej kanapie?
.png)
.png)
ELIMAR napisał(a):Może zatruta?
Pierwszy wpadł się opił wody - nie umaił pływać i się utopił. Leżał sobie tam biedak i gnił. Dwaj pozostali spragnieni po kilkumiesięcznym szukaniu zaginionego brata do studni przyszli i chcieli się napić. Zatruli się wodą.
