Re: Co Nam W Duszy Gra.... (Peljesac)....i jak to się zaczęł
napisał(a) CROberto » 18.06.2013 21:22
kaeres napisał(a):Cześć Roberto (że tak się spoufalę ale sądzę, że nie czujesz urazy).
Przecudowne relacje czynisz. Okraszasz jeszcze lepszymi zdjęciami. Makarska Riviera to moje klimaty i powróciły wspomnienia z 2010r z pobytu w Breli.
Dzięki Twojej relacji zachorowaliśmy (z żoną) na Peljasac i KOTOR.
Jaka tam uraza...jam Robert - "Brat łata"
Uleczyć się możecie tylko w jeden sposób - trzeba tam pojechać - tylko tym sposobem "zbijecie"gorączkę
kaeres napisał(a):Twoja moc pióra stwarza nieodparte motyle w brzuchu i nie chcę tutaj uchodzić za kogoś wyjątkowego ale może to poczuć chyba tylko ten kto zaznał tego o czym piszesz. O zapachu można pisać w bardziej lub mniej przekonujący sposób ale wystarczy iż sobie przypomnę zapach z Hvaru to już Twój opis i zdjęcia zmieniają oblicze i mają +10 do zajebistości.
Z taką
skalą jeszcze się nie spotkałem

ale podoba mi się....i to nawet bardzo
To szalenie miłe co piszesz

- cieszę się bardzo że moja relacja sprawiła Wam przyjemność i poczuliście w niej tchnie Chorwacji....
kaeres napisał(a):Przyznam, że na te 34 strony poświęciłem nieco ponad pół dnia a to oznacza, że nie wczytywałem się w dyskusję z odwiedzającymi ten wątek cromaniakami i może coś mi umknęło ale poukładaj mi ten wątek w jednym poście.
Najpierw była Brela podczas wesela (podróży poślubnej) opisywana w środku ?
Najpierw była Brela (2007 i 2009) następnie Istria (2010) potem Peljesac (2011) i rok temu Hvar.
"Co Nam W Duszy Gra" to moja pierwsza chorwacka relacja,później dopisałem ".... i jak to się zaczęło"
Epizod ślubny dotyczy mojej siostry (nie mogliśmy wówczas przedłużyć sobie pobytu - wróciliśmy na dzień przed Jej weselem) znalazł się w relacji ponieważ podróż poślubną spędzała m.in. na Peljesacu...
Jeszcze raz dzięki za miłe słowa ....
Pozdrowionka Robert.