Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Cinnamon Show - czyli Podgora i wyspa Hvar po raz drugi

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ita
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1974
Dołączył(a): 22.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ita » 28.07.2011 12:03

Crayfish napisał(a):
CinnamonGirl napisał(a):
ita napisał(a):te podwodne zdjęcia to naprawdę tym biedronkowym kodakiem?

e nie. To Olympus mju jakiś tam.


Ita musiała z Maslinkowym aparatem pomylić. :D


no pewnie :oops:
CinnamonGirl
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1338
Dołączył(a): 08.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) CinnamonGirl » 28.07.2011 12:15

minimartini napisał(a):
CinnamonGirl napisał(a):Mój P. też sobie dobrze radził , a można powiedzieć doskonale zważywszy na to, że bez maski i płetw pływać nie umie :D


To tak jak ja :lol: :wink:
Świetne są te podwodne zdjęcia :) jednak warto zainwestować w jakąś małpkę do podwodnych :)


wiesz prosto z aparatu to one ąż takie 'świetne' nie są- czesto są zazieleniałe i trzeba zrobić jakis autokolor lub autopoziom w programie do obróbki, zeby nabarły bardziej przyjaznych barw.
CinnamonGirl
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1338
Dołączył(a): 08.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) CinnamonGirl » 28.07.2011 12:17

qwqwq napisał(a):Do robienia podwodnych zdjęć polecam także specjalne worki Ewa Marine. Fajna sprawa dla tych. którzy posiadają np. lustrzankę. Można do niego wsadzić także lampę błyskową, dzięki której zdjęcia wychodzą jaśniejsze. Przy robieniu zdjęć podwodnych dla nurków będących nawet do 30 metrów pod wodą jest fajną sprawą. W zeszłym roku bawiliśmy się tym na Murterze.


chyba bałabym się wsadzić sprzęt wartości kilku tyś do worka :( choć w sumie mam starą lustrzankę wartoa obecnie jakies 400zł więc ;) jest to jakis pomysł na przyszłość. Tym bardziej że nie wiem jak z jego zachowaniem się pod cisnieniem na iluś tam metrach.
Buber
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3789
Dołączył(a): 11.08.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Buber » 28.07.2011 12:33

Cześć Cynamonko
Świetna relacja - bardzo miło się czyta.

Podziwiam cierpliwość na przejściu granicznym.
Ja na widok takiej kolejki, pojechałbym gdzie pieprz rośnie (czytaj: gdzie indziej).
W tym roku już w sezonie w Letenye 10 minut.
No ale gdzie Rzym, a gdzie Krym :wink: .

Zdjęcia super ... powiedz mi ... te śliczne panoramki robiłaś jakąś szerokątną stałką, sklejałaś, czy też ten uniwersalny tamron ?

Podgora ... fajna.
Też lubiłem się przejść do Tucepi (no ale w odwrotnym kierunku).
Szliście kiedyś koło pomnika "mewy" ?
Sympatyczne widoki tam są.

Dubrownik piękny.
Fotki z Srdu ... miód.

Pizzeria "Mea culpa" ma atmosferę i jest stosunkowo (jak na Dubrownik) tania. No i kelnerzy są weseli ....

Ja nie zapomnę tylko tekstu kelnera z knajpy w małym porcie.
Po zamówieniu kawki usłyszeliśmy, ze Polacy to tylko kawę zamawiają.
No ale nie ma się co przejmować. Samo miasto wszystko wynagradza.

Pozdrawiam ... i dalej śledzę Wasze losy :D .
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11837
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 28.07.2011 13:07

Cynamonko, świetny odcinek. Aż żałuję, że my nie mieliśmy takich dni totalnego lenistwa na plaży :wink: Super ujęcia męskiej części ekipy spod wody :D

Bardzo ładne zdjęcia podwodne. Kodak z Biedronki (tak, to mój :wink:) robi fajne zdjęcia, ale daleko im do tych.

A tak w ogóle to zgrany z Was skład i widać, że się lubicie :D
qwqwq
Turysta
Avatar użytkownika
Posty: 11
Dołączył(a): 22.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) qwqwq » 28.07.2011 14:52

CinnamonGirl napisał(a):
qwqwq napisał(a):Do robienia podwodnych zdjęć polecam także specjalne worki Ewa Marine. Fajna sprawa dla tych. którzy posiadają np. lustrzankę. Można do niego wsadzić także lampę błyskową, dzięki której zdjęcia wychodzą jaśniejsze. Przy robieniu zdjęć podwodnych dla nurków będących nawet do 30 metrów pod wodą jest fajną sprawą. W zeszłym roku bawiliśmy się tym na Murterze.


chyba bałabym się wsadzić sprzęt wartości kilku tyś do worka :( choć w sumie mam starą lustrzankę wartoa obecnie jakies 400zł więc ;) jest to jakis pomysł na przyszłość. Tym bardziej że nie wiem jak z jego zachowaniem się pod cisnieniem na iluś tam metrach.


Też na początku się zastanawialiśmy zwłaszcza, że nasz aparat był dopiero roczny. Spokojnie. Są to rzeczy marki, która zajmuje się tym profesjonalnie. Do worka na aparat doczepia się też balast- czyli ołów który obciąża cały sprzęt i nie ma kłopotu z wypornością. Taki balast doczepiają sobie do pasa też nurkowie. Poza tym gratuluję Ci pięknych zdjęć. Tylko pozazdrościć. Mam nadzieję, że w tym roku uchwycę na Hvarze jakieś ciekawe krajobrazy. CinnamonGirl- jakiego programu używasz do obróbki tych zdjęć jeżeli mogę się zapytać i w jaki sposób je poprawiasz? Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na dalszą relację.
CinnamonGirl
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1338
Dołączył(a): 08.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) CinnamonGirl » 28.07.2011 18:19

Buber - panoramki robione albo Tamronem 12-24 albo Tamronem 17-50 i potem sklejane w PS.

qwqwq uzywam PS (bo to mam legalne na lapku z pracy, na którym obrabiam). ale w przypadku tych fotek to wystarczyło użyć tak 'zaawansowanych' funkcji jak autokontrast, czasami autopoziom, oraz ew Swaitło/cień i tyle ;)

Na Hvarze jest tysiące pięknych krajobrazów :) tylko trzeba chcieć zapuszczać się dalej niż tylko główna droga ;) zreszta potem i będą krajobrazy z Hvaru ;) choc niewiele, bo kierowcy dmuchali i chuchali na swoje autka więc szutrówki żadnej nie zaliczyliśmy.

maslinka a no udany skład z nas ;) baby trzymają się razem od liceum tylko faceci sie zmieniali ;) zostali ci najwytrwalsi, bo my do aniołków nie należymy i swoje humory mamy. Szkoda tylko, że sie tak porozjeżdżaliśmy po południu Polski i spotykamy się jak dobrze pójdzie w pełnym składzie z 4-6 razy w roku.
Nie wstawiłam żadnego zdjęcia pełnego składu, bo R. i A. nie wypowiedzieli sie tak do końca, czy pozwalają - miałam pozwolenie na zdjęcie z piwkiem od R. to i jest. Za to podwodne też mnie raczej nie zabije, bo go tam nie widać za bardzo.
Ostatnio edytowano 29.07.2011 06:53 przez CinnamonGirl, łącznie edytowano 1 raz
Tymona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2140
Dołączył(a): 18.02.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Tymona » 28.07.2011 22:05

Witaj Cynamonowa Kobieto :D
Wiesz, ja to jakaś totalna gapa jestem, że do tej pory przegapiałam Twoje relacje. Ale od dzisiejszego dnia - już się to nie powtórzy :wink:

Zastanawiam się co fajniejsze - Twoje zdjęcia czy pełne humoru opisy - na szczęście nie muszę się decydować, bo jedno i drugie rewelacyjne, w związku z tym dokonałam swoistego podziału: ocham i acham i echam przy zdjęciach, a przy opisach rechoczę :wink: :D

pozdrawiam
:D
CinnamonGirl
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1338
Dołączył(a): 08.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) CinnamonGirl » 29.07.2011 09:02

Odcinek 14 - inwazja robali przy muzyce boskiej Donny

Wieczór też nie upłyną bez atrakcji. Znaczy karty, drinki, muzyka i robale. W pewnym momencie już po zapadnięciu zmroku zauważyłyśmy, że nasz oddział geriatryczny w postaci panów (tak ich nazywaliśmy bo idąc na plażę zawsze wykazywali sporą aktywność widząc 60 letnie turystki niemieckie, które zapragnęły opalać swe wdzięki w caaaaaaałości. Biedni chłopcy szukali płci przeciwnej w swoim wieku w równie ponętnych pozach i równie seksownym braku górnej części strojów, bez skutku.) /Tak więc jeśli któraś z was jest chorobliwie zazdrosna o partnera i nie może zdzierżyć, że jej facet ogląda się za innymi niech jedzie do Podgory w czerwcu ;) /

Jakoś tak dziwnie mrużyli oczy wpatrując się w budynki w pierwszej linii brzegowej, a jak im się oczka świeciły. No i wszystko jasne, nasz geriatryk odżył, bo okazało się, że w Podgorze nie tylko wczasują się Niemki 60+, ale w budynku jakieś 60m od nas bez zasłoniętych okien po pokoju paradują dwa osobniki rodzaju żeńskiego iście pediatryczne (20-25 lat) całe jak je pan Bóg stworzył. Obruszyłyśmy się że bawią się w podglądaczy i trzeba na policję dzwonić. Zareagowali oburzeniem -oni nie podglądają - oni kontemplują przepiękne chorwackie widoki. Tak więc wracając do chorobliwej zazdrości i wyjazdu do Podgory w czerwcu, należy się upewnić, że taras naszej kwatery wychodzi bezpośrednio na morze a nie na pokoje nagich młódek.

Siedząc sobie tak na tarasie sączyliśmy drinki, graliśmy w gry i słuchaliśmy 'boskiej Donny', która zawodziła przy porciku. W tym dniu było jakieś rozpoczęcie lata u nich ;), czy może sezonu. Donna śpiewała tak sobie ;)
Jako że w tym roku były czynione małe notatki zbiorcze wiem, że to podglądanie było o 20.58 ;)

Natomiast o 22.01 nastąpił zgrupowany atak stworzeń latających i pełzających wszelkiej maści podobnych do mrówek. A. bardzo nie lubi owadów i swym krzykiem zagłuszyła boską Donnę równocześnie zabijaąc owady butem P. Następnie K. udała się do pokoju i z bladą twarzą przyszła po męża, aby zabił TEGO robala w pokoju. Oczywiście jako kronikarz poszłam za nimi i w tym momencie ja zagłuszyłam boską Donnę. Robal był spory wyglądał jak stonoga, która ma nogi dookoła siebie :D

Nie no, nie ma sensu czekać, aż nas robale zjedzą. Donna przestała śpiewać można bezpiecznie iść na spacer nocny. Doszliśmy do porciku, gdzie tym razem grał rocka naprawdę fajny zespół chorwacki. Dobrze im to wychodziło, i wielu ludzi przystawało, żeby posłuchać tym bardziej, że rewelacyjnie się to komponowało z efektami świetlnymi nad Hvarem. Prawiczki co to nie widziały burzy w Chorwacji- zachwycone, ale i lekko zaniepokojone - może trzeba wracać. Uspokajamy, że skoro zespół z całym swym drogim sprzętem się nie zbiera to burza nie dojdzie do lądu. I faktycznie pozostała nad wyspami.

Słuchając sobie tak muzyczki zerkam na księżyc. Hmmm jakiś dziwny. Dziele się swymi spostrzeżeniami z resztą - za dużo wypiłaś to chmury, słyszę. Efekt był niesamowity, bo na drodze biegnącej nad Podgorą budowano tunel i tam świeciły się ogromne reflektory. A 1/4 księżyca właśnie od strony tych reflektorów świeciła się normalnie, a reszta była po prostu dziwna. Tia... chmury idealnie okrągłe, co jeszcze będą chcieli mi wmówić. Pewnie Chorwacji zabrali się w końcu do roboty przed rozpoczęciem sezonu i oświetlają księżyc za pomocą dużych halogenów, żeby turyści wieczorami mogli siedzieć na plaży w świetle księżyca ;) i oddawać się kontemplacji chorwackich widoków ;)

Naprawdę niesamowity efekt nie mogłam od niego oderwać wzroku (niestety nie miałam aparatu ze sobą). Jak się potem okazało było to całkowite zaćmienie księżyca. Czyli miałam rację, że to nie chmury, jak mi co niektórzy sugerowali za dużo wypiłam ;)

Żeby nie było tak całkowicie bez zdjęć to takie zdjęcie podglądowe jak można focić rybki.

Są 2 sposoby. Profesjonalny w wykonaniu J., kóry schodził do 10 m bo aparat do tej głębokości był bezpieczny:
Obrazek

I amatorski w moim wykonaniu :D
Obrazek
Ostatnio edytowano 29.07.2011 13:38 przez CinnamonGirl, łącznie edytowano 1 raz
Aguha
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 871
Dołączył(a): 27.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aguha » 29.07.2011 09:24

:lol: sposób amatorski rewelacyjny, od razu stanął mi przed oczami mój małż, który wypina nieco inną część ciała :lol: spieszę donieść, że Twój "wypin" znacznie lepiej się prezentuje :D.

Cynamonko, zdjęcia są świetne, opisy takoż :)

Czekam na Hvar, bo tam staną moje obie stopy, już za 42 dni 8)

Pozdrawiam
CinnamonGirl
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1338
Dołączył(a): 08.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) CinnamonGirl » 29.07.2011 10:41

Aguha napisał(a)::lol: sposób amatorski rewelacyjny, od razu stanął mi przed oczami mój małż, który wypina nieco inną część ciała


Tam było za glęboko, żeby inna część ciała wystawała ;) ale zdarzało się i płycej :lol: :lol:
CinnamonGirl
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1338
Dołączył(a): 08.08.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) CinnamonGirl » 29.07.2011 13:11

Odcinek 15 - znów piękna pogoda i niestety plażowanie

Piszę niestety, bo na ten dzień miałam zaplanowane zwiedzanie - caaaaały dzień zwiedzania Omis, Splitu, twierdzy Klis i Trogiru.
Niestety pogoda się 'zbuntowała' i znów było 30 stopni w cieniu, zero wiatru, a co za tym idzie zbuntowali się kierowcy, że nigdzie nie jadą w taaaaaaki upał. Oczywiście teraz mąż się zapiera, że do Splitu i na twierdzę to on bardzo chciał jechać, a inni nie chcieli (zapewnie tak samo teraz J i R. mówią).
A ja dobrze pamiętam, że P. (zdrajca ;)) i R. od razu byli na nie, J. natomiast się nie wypowiadał próbując równocześnie wtopić się w krajobraz, z obawy przed reakcją K. gdyby się wypowiedział ;).
Ja się tam nie hamowałam, bo bardzo chciałam zobaczyć Omis i twierdzę a chętnie odwiedziłabym też Split (może w końcu bym do niego się przekonała) i Trogir (który już widziałam, ale jest piękny).

No i tak trzy chętne do zwiedzania kobitki bez środka transportu musiały udać się na plażę i znów oddać się grze w karty (w moim przypadku znów wygrać, to już zaczynało być nudne), co robić.

Tak odchodząc od tematu na chwilę.
Jadąc do Chorwacji jechały z nami 3 materace do pływania. Już na drugi dzień K. zdobyła przydomek 'morderca materacy', bo swymi wypielęgnowanymi paznokciami chciała się go przytrzymać w czasie, gdy z niego schodziła. No i się przytrzymała, ale jak już te paznokcie wyjęła z materaca. to było po nim - jeden wielki flak.
W tym samym dniu dziurawy okazał się też materac A., która bardzo podejrzliwie spoglądała z ukosa na K. i jej paznokcie. Ja swój póki co uchroniłam :D, czytaj -> trzymałam go z dala od K., ewentualnie użytkowała go przy mnie :P (teraz K. mnie zabije jak to przeczyta).
Dopiero po kilku dniach znów każda z nas miała swój materac. Co prawda jednego dnia po wspólnym użytkowaniu mojego wspólnie z K. :> okazało się, że ma małą dziurkę (ja wcale nic nie sugeruję, ale od mordercy do seryjnego mordercy droga niedaleka), ale jako że to był materac za całe 20 zł i był zbudowany z 4 komór, to nawet jak powietrze uchodziło z jednej spokojnie można go było użytkować. Z pomocą przyszedł skruszony P., który wynalazł gdzieś dwa 3cm kawałki taśmy izolacyjnej. która skutecznie zakleiła dziurkę.

No dobra koniec zanudzania teraz fotki :)
Jeśli chodzi metody robienia zdjęć podwodnych to wpływają one na jakość morytoryczną ów fotek.

W przypadku mojej amatorskiej metody można liczyć co najwyżej na coś takiego:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Znaczy nudy ;)

Natomiast w przypadku umiejętności nurkowania na coś takiego.
Zdjęcia wykonane przez J., z których naprawdę trudno wybrać te najładniejsze :P ale skoro wszyscy lubią zdjęcia :P

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Śmieszny 'ryb'
Obrazek

Obrazek

Znajdź mnie ;)
Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 01.08.2011 08:51 przez CinnamonGirl, łącznie edytowano 1 raz
Elizasz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 518
Dołączył(a): 05.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Elizasz » 29.07.2011 13:22

Oj, Cynamonko, ależ cuda pokazujesz!!!
Padłam oglądając te zdjęcia!
Mój faworyt, to 5 zdjęcie od końca :)
Zazdroszczę i sprzętu i umiejętności nurkowania!
Ale nie pogardziłabym nawet tymi Twoimi :wink:

Co wyście robili na tych materacach, ze biedna K. musiała się go pazurami trzymać? :wink: 8) :lol:
obserwatorzy
Plażowicz
Posty: 6
Dołączył(a): 22.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) obserwatorzy » 29.07.2011 13:25

qwqwq napisał(a):
CinnamonGirl napisał(a):
qwqwq napisał(a):Do robienia podwodnych zdjęć polecam także specjalne worki Ewa Marine. Fajna sprawa dla tych. którzy posiadają np. lustrzankę. Można do niego wsadzić także lampę błyskową, dzięki której zdjęcia wychodzą jaśniejsze. Przy robieniu zdjęć podwodnych dla nurków będących nawet do 30 metrów pod wodą jest fajną sprawą. W zeszłym roku bawiliśmy się tym na Murterze.


chyba bałabym się wsadzić sprzęt wartości kilku tyś do worka :( choć w sumie mam starą lustrzankę wartoa obecnie jakies 400zł więc ;) jest to jakis pomysł na przyszłość. Tym bardziej że nie wiem jak z jego zachowaniem się pod cisnieniem na iluś tam metrach.


Też na początku się zastanawialiśmy zwłaszcza, że nasz aparat był dopiero roczny. Spokojnie. Są to rzeczy marki, która zajmuje się tym profesjonalnie. Do worka na aparat doczepia się też balast- czyli ołów który obciąża cały sprzęt i nie ma kłopotu z wypornością. Taki balast doczepiają sobie do pasa też nurkowie. Poza tym gratuluję Ci pięknych zdjęć. Tylko pozazdrościć. Mam nadzieję, że w tym roku uchwycę na Hvarze jakieś ciekawe krajobrazy. CinnamonGirl- jakiego programu używasz do obróbki tych zdjęć jeżeli mogę się zapytać i w jaki sposób je poprawiasz? Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na dalszą relację.


No ja nie miałem tyle szczęścia w prawdzie worek służył mi 2 lata lecz w zeszłym roku musiałem wyrzucić aparat po nurkowaniu w Egipcie przy takim zasoleniu jedyne co odzyskałem to sól z aparatu :( aa i karta przeżyła wiec i parę fotek ocalało. Na pewno już takiego ryzyka nie podejmę
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14991
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 30.07.2011 22:20

Cuda na Twoich zdjęciach skłoniły mnie do szukania w necie aparatu do zdjęć podwodnych :D Będę próbował zrobić z niego użytek
Nurkowanie nie jest mi obce , fotografowanie - wręcz przeciwnie :lol: Jakoś tak prawie zawsze zrobione przeze mnie fotki przedstawiają coś innego , niż chciałem uwiecznić :roll:

Póki co oglądam Wasze fotografie po kilka razy - może się czegoś nauczę . . .


Pozdrawiam
Piotr
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Cinnamon Show - czyli Podgora i wyspa Hvar po raz drugi - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019