Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Camp Vrila - pytania o szczegóły

Dla miłośników namiotów, przyczep i biwakowania. Standardy, ceny, ciekawe miejsca do zwiedzenia przez trampingowców.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
waldas
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 08.06.2006
Camp Vrila - pytania o szczegóły

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldas » 14.07.2010 09:23

:evil: Czepialscy i pozostali pieniacze :evil: - odpuście sobie tym razem , jeśli nie znacie odpowiedzi to zamiast głupio pisać , poczytajcie co mądrzejsi maja do przekazania.
To jest forum o turystyce chorwackiej więc, specjaliści od ortografii :roll: - też zajmijcie się czymś innym , pożytecznym. Przepraszam ze pytam o takie proste rzeczy ,ale przekopałem całe forum i nie znalazłem odpowiedzi na moje banalne pytania. Pytania może i banalne , ale dla mnie istotne ponieważ pod koniec lipca wybieram się do Trpanj na camp Vrila , a że wyznaję zasadę precyzyjnego planowania więc wolę o niektórych rzeczach wiedzieć niż potem być zaskoczonym.
Co prawda byłem na tym campingu przejazdem dwa lata wstecz, ale po prostu na niektóre rzeczy nie zwróciłem uwagi , a o niektórych zapomniałem.
Próbowałem złapać privat - kontakt z " Szablastym " który tam był ostatnio , ale nie odzywa się, więc muszę zadać te pytania publicznie. Nie są to pytania w stylu - " jadę z małym dzieckiem czy dam radę bez koła zapasowego " - więc mysle że admin pozostawi temat.
Tyle wstępu - teraz pytania.

1. Czy droga która odbija od głównej drogi przez półwysep (prowadząca do Orebica), w kierunku Trpanj jest wystarczająco szeroka aby przejechać tam szeroką przyczepą campingową i minąć się z samochodem z naprzeciwka ?
2. Czy w/w droga jest mocno górzysta ?
3. Nie pamiętam również jak tam wygląda sprawa prysznicy na plaży campu - są , czy trzeba korzystać z tych w toaletach ?
4. Dużo czytałem o szakalach które hałasują w godzinach wieczornych i nocnych .Mam pytanko czy te zwierzaki tylko hałasują czy również ganiają w nocy po kampingu.? ( Bardzo często ze względu na temperaturę , sypiamy z synem na plaży lub obok przyczepy na karimatach. (Trochę się boję ze w czasie takiego spanka szakal wyliże mi mordkę ) 5. Piszą również ludziska o myszoskoczkach urzędujących w toaletach - jak tak naprawdę sprawa wygląda ?
6. Czy ludzie którzy mieszkali na Kampie a posiadali jakieś małe pływadełka ( ja posiadam ponton 3 m + silnik spalinowy ) cumowali je na bojkach parenaście metrów od plaży , czy może wyciągali je na brzeg , czy może odprowadzali je na noc do portu ?
7. Czy często widziałeś na wodzie policje wodną ? ( chodzi o to że czasami holuję za pontonem córkę która ślizga się na kole, lecz niestety potrzeba do tego specjalnych uprawnień których nie posiadam i nie wiem czy w ogóle zabierać to koło do Cro. )
8. Czy możesz polecić jakąś przyjazną knajpkę W Trpanj , gdzie można smacznie i w normalnej cenie skonsumować jakiś obiadek ?
9. Czy w Trpanj znajduje się jakiś sklep typu Konzum , gdzie można robić zakupy w rozsądnych cenach ?
10. Czy gościu o imieniu Ulli to właściciel campu ,czy recepcjonista ?
11. Gdzie i w jakich godzinach kupowałeś w Trpanj jakieś świeże rybki ?
12. Czy był ktoś na tym Kampie w tym okresie ( przełom lipca / sierpnia ) czy ciasno na Kampie ?
13 Czy zapach z wysypiska śmieci często dociera na kamping ?
14. A jak się maja sprawy z ciepłą wodą w prysznicach ? Czy jest ciągle dostępna ?
15. Głupio pytać ale ….…. co z komarami , bo coś na forum piszą o nich , a ja przez tyle lat nie widziałem ich tam w ogóle.
16. Czy ceny paliwa na Paljesacu są rzeczywiście znacząco wyższe ?
17. Czy na kamienistej drodze biegnącej pomiędzy murkiem kampu a palmami odbywa się jakiś ruch samochodów.
Jeśli jeszcze wiecie o czymś istotnym co dotyczy tego kampingu - to proszę napiszcie.

Pozdrawiam wszystkich Cromaniaków bardzo serdecznie . :lol:
Waldas - Mielec
ita
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1974
Dołączył(a): 22.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ita » 14.07.2010 09:33

ja uprzejmie podłącze się pod te pytania bo też bym chciała tam zawitać w tym roku w sierpniu
szablasty
Globtroter
Posty: 52
Dołączył(a): 19.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) szablasty » 14.07.2010 09:54

Witaj- podałem ci maila do ciebie ale nie odpisałeś :)
Oto odpowiedzi na Twoje pytania:
- droga jest wystarczająco szeroka o ile nie masz przyczepy szerszej od Jumbo Jeta
- nie wiem co oznacza "mocno górzysta" ale wg mnie nie jest mocnogórzysta, ot normalne chorwackie górki, trochę zakrętów. Największym problemem może być zakręt w prawo pod kątem 90 stopni już w samym Trpanj dodatkowo dosyć ostro pod górkę, kilka metrów i po sprawie
- na plaży jest jeden prysznic z zimną wodą
- szakale, hehe, nie widziałem ich na terenie campu ( wcale ich nie widziałem) ale faktycznie hałasują nocą. Można kupić i używać stopery do uszu
- myszoskoczki- co to takiego??
- widziałem jeden ponton zacumowany do bojki, na brzegu tylko w ciągu dnia pojawiały się pontony którymi ktoś przypłynął na plażę a później znikał
- żadnej policji nie widziałem
- knajpy są w okolicach portu, ja nie lubię ryb ani owoców morza ( ble) więc korzystaliśmy z pizzy, Trpanj jest na tyle mały że jak trochę poobserwujesz gdzie jest ruch w interesie to sam dojdziesz do słusznych wniosków która knajpa jest dobra (na zasadzie: gdzie Tiry stoją tam dobre żarcie)
- Sklepy są w okolicach portu i przy skręcie z głównej drogi w kierunku Vrili, Konzuma w Trpanj nie ma (najbliższy w Orebic), Rozsądnych cen nie ma w całej Chorwacji !!!
- Nie wiem kto jest włąścicielem Campu, obowiązki gospodyni pełni niemka mieszkająca od 20 lat w Cro, nie wiem jak ma na imię, zna kilka języków, sympatyczna
- ryb nie lubie więc nie kupowałem, widziałem około 100m przed portem (idąc w dół po lewej stronie) chatę gdzie sprzedawali ryby, godzin nie znam
- ja byłem przełom czerwca/lipca w tym roku ( sierpnia jeszcze nie było), w miarę upływu czasu ludzi przybywało ale każdy znalazł coś dla siebie
- nie śmierdzi !!
- Ciepła woda przeważnie jest, ale tylko "Diamenty są wieczne", wieczorami woda bywa tylko iluzorycznie "ciepła"
- komary wieczorami są a czasem nawet takie muchy z żółtymi paskami ( te qrwy są najgorsze, mam ranę na stopie po ukąszeniu, tak się drapałem)
-paliwo wszędzie kosztuje podobnie
- na drodze pomiędzy murkiem a palmami ruch samochodów jest niewielki ale jest, wieczorami i nocą niemal żadny, w ciągu dnia od czasu do czasu samochód przejedziem nie ma co się nim przejmować
JEŻELI CHCESZ SPĘDZIĆ TANIO URLOP, NIE JEDŹ DO CHORWACJI, chyba odbijają sobie koszty reklam :)
waldas
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 08.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldas » 15.07.2010 06:56

Śliczne dzieki kolego.
Twoje rzeczowe i traściwe odpowiedzi zadawalają mnie zupełnie.
Niezbyt zadawala mnie treść odpowiedzi na temat komarów. Urlopuję na Chorwacji od kilku lat i nigdy z komarami się nie spotkałem.
Pozdrawiam
Waldas
dasuch
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1445
Dołączył(a): 03.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dasuch » 15.07.2010 08:34

Dodam jeszcze małą uwagę dotyczącą dojazdu. Na zdjęciu zaznaczyłem zakręt, o którym pisał Szablasty oraz drugą strzałką zwężenie drogi. Nie umiem określić szerokości w tym miejscu, ale skoro autokary przejeżdżają, to nie będzie problemu z Twoją przyczepką. Miłego wypoczynku w Trpanji.

Obrazek
waldas
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 08.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldas » 15.07.2010 10:25

Bardzo dziękuję koledzy :D
waldas
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 08.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldas » 19.07.2010 19:26

Witam !

Koledzy jeszcze tylko jedno małe pytanko -
Dotyczy ono przyłącza zasilania prądem na campie Vrila w Trpanj. Czy wiecie może jakie zabezpieczenie jest dla jednego odbiorcy ?
( Pytam ponieważ jest różnie , Spotkałem 6 , 10 amp. we Włoszech na campie pod Livorno nawet 3.)

Dzięki
2 ddw.
Waldas
ewa mewa
Autostopowicz
Posty: 2
Dołączył(a): 02.08.2010
vrila 2006 i 2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewa mewa » 02.08.2010 19:37

Witam, kolega założyciel już pewnie wyjechał, ale co tam, i tak napiszę.
Byłam w Chorwacji 3 razy, przy czym na Vrili jak w temacie. Komary były za każdym razem, i to sporo. Słowo honoru - mam dwójkę dzieci, na dzieciach najlepiej widać komary. Kemping się rozrasta, ciepława woda była zawsze, toalety trochę mroczne, to i lepiej. Na plaży były prysznice.
Szakale hałasują (w 2008 bardziej, wręcz co godzinę), w dodatku, owszem, chodziły wówczas po kempingu - schodziły z góry i szły do śmietnika. Są bardzo płochliwe, więc nie wiem, czy chciałyby kogoś polizać :) Natomiast budziły w nocy dzieci i dzieci się ich bały. Bo wycie szakali jest wyjątkowe. Te myszoskoczki w toaletach i na drzewach bliżej recepcji to popielice. Są śliczne. W 2008 byliśmy pod koniec sierpnia i dostaliśmy niefajne miejsce - koło tej wspomnianej drogi. Było tam straszliwie gorąco, no i szakale do nas zachodziły. I pewnej nocy ktoś ukradł palmę obok naszych namiotów.
Poza tym to jedno z najfajniejszych miejsc na ziemi i kiedy już zapomnimy o szakalach, to na pewno tam wrócimy.
Fajna jest też woda, zwłaszcza dla dzieci (jak ktoś lubi daleko popływać, to już niekoniecznie, bo w zatoce występują jakieś zimne źródła czy coś w tym rodzaju, w każdym razie nagle można wpłynąć w lodowatą wodę).
Nic nie śmierdziało. Generalnie - tylko te szakale niemiło wspominam, przy czym w 2006 w ogóle nam nie przeszkadzały, ale wtedy wyły ze 2, 3 razy w ciągu roku. A w 2008 naprawdę co godzinę, aż do świtu.
W Trpanju po południu najlepiej iść na pizzę na rogu (po prawej, idąc z kempingu). Wieczorem jest na pewno większy wybór, ale dzieci wykluczają wieczory.
Trapnj jest jednym z najbardziej klimaciarskich miasteczek w Chorwacji, kojarzy nam się z "Przystankiem Alaska". Do Trpanja strasznie nas ciągnie.
Rano w porcie sprzedawane są owoce morza, ryby i chyba warzywa/owoce - nigdy się nie zwlekliśmy na tyle wcześnie, żeby zdążyć. Tylko przy okazji wyjazdu, kiedy ok. 8 wjeżdżaliśmy na prom, zobaczyliśmy ryneczek w fazie zwijającej się.
waldas
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 08.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldas » 10.08.2010 14:40

Witam !
Chciałbym podziękować wszystkim którzy odpisali na moje pytania i w ten sposób ułatwili mi dotarcie i spędzanie czasu na Kampie Vrila.
Stała się rzecz oczywista ,wakacje były i minęły .Przy życiu trzyma myśl że za rok będą następne, oczywiście Chorwackie.
Teraz kiedy poznałem ten camping ,mogę i ja dorzucić parę spostrzeżeń dotyczących tego miejsca.
Spostrzeżenia dla podróżujących z przyczepą kampingową
- Paskudne i ekstremalne połączenie Ravcy ( koniec autostrady ) z Ploce
Droga wąska , kręta , niezbyt równa biegnąca prawie na całym odcinku w dół
Niezbyt ciekawie robi się w drodze powrotnej , gdy jadąc pod górę trzeba się zatrzymywać aby przepuścić ciężarówkę z na przeciwka , a potem ruszanie pod górkę wiadomo jak niszczy sprzęgło.
Ze względu na powyższe wracaliśmy przez Brele i Sestanovac.
- Podobnie wygląda zjazd od głównej drogi Trpanja bezpośrednio do kampingu.Jadąc do campa zjeżdżamy z górki a wracając pod . Wyjeżdżając do domciu ( w dwa zestawy ) wypuściliśmy naprzód pieszych zwiadowców którzy zatrzymywali zjeżdżających na mijankach.
Utrudnienia o których pisałem , są do pokonania ,ale wymagają zachowania szczególnej uwagi i koncentracji. Jadąc samym samochodem można pokonać tą trasę bezstresowo.
Kamping Vrila
- Camping zasługuje na szczególne wyróżnienie ze względu na południowa roślinność która na nim rośnie i zapewnie błogi cień a jednocześnie stwarza umowne granice pomiędzy obozowiskami. Mimo szczytu sezonu można bez problemu znaleźć miejsce do rozbicia zacienione lub w słońcu .Przebywałem na kilku Chorwackich kampingach i kilkanaście oglądałem ale ten bije je na głowę.
- Plaża bez szału ale również oceniam ją pozytywnie. Szczególnego klimatu dostarcza szpaler palm rosnących wzdłuż i zacieniających kawałki plaży. Ogólnie jest miło i malowniczo.
- Na plaży jeden prysznic z zimna woda, ulokowany na wprost głównego wjazdu na camp.
- Plaża część wodna. dno oczywiście kamieniste, łagodnie schodzące ( jak na Chorwację ) , usiane dużymi głazami na których fajnie obija się kolana w czasie pływania. Jedyna rada to wejść jak najgłębiej i dopiero płynąć.
- Uwaga dla pływających pontonami , po prawej stronie zatoczki ,ok 40 metrów od brzegu , głaz który schowany jest ok. 40 cm pod powierzchnią wody.
- Kolejna ciekawa sprawa to temperatura wody morskiej .W naszej zatoczce po prawej stronie ,czyli na wprost kampingu ,tam gdzie wpływa źródełko woda w morzu zimna. Natomiast po lewej stronie tam gdzie znajduje się kąpielisko z kwater , woda dużo cieplejsza.
- Poważnym minusem jest jedyna toaleta znajdująca się na skraju obszaru. Kolejek toaletowo prysznicowych nie stwierdzono. Z prostych przyczyn , znikome ilości ciepłej wody.
Ciepła woda pojawiała się rano do ok. 9 do 11 i w porze obiadowej 13 do 16.
- Sam budynek toalet, chociaż sprawia wrażenie niedokończonego dobrze komponuje się w otoczeniu , jednak co do utrzymania czystości yyyy no cóż yyyy mogło by być lepiej.
- Na kampingu znajduje się dość duża ilość skrzynek elektrycznych i kranów z wodą.
Nie mogłem doczytać się na bezpiecznikach ich mocy ,ale podłączałem jednocześnie ok. 4000 W. i nie wybijało.
- Pomiędzy murkiem kampingu a plażą z palmami przebiega droga kamienista , gdzie na dobę przejeżdża ok. + - 40 pojazdów. W zasadzie nie ma problemu pod warunkiem że nie jest się rozbitym przy murku ponieważ po każdym aucie kupa kurzu która jeszcze przez chwilę unosi się w powietrzu. Stosowaliśmy polewanie drogi wodą z węża na wprost naszej przyczepy i trochę pomagało. Pierwsze autka pojawiały się ok. godz 6 rano budząc poniektórych.
- Obok recepcji funkcjonuje barek który serwuje codziennie w okolicach godz 19 , 20 dania obiadowe ,grilowane w cenie 20 kun / porcja. Trzeba zamówić przed południem.
- Całym obszarem zarządza Ulli , pani w nieokreślonym wieku , mocno zakręcona i rozbiegana .Słyszałem jak rozmawia po angielsku , niemiecku , włosku , hiszpańsku , chorwacku. ( Ma dwoje pomagierów ale oni mówią po angielsku ).
- Niewątpliwą atrakcją tego miejsca są szakale .Dla jednych atrakcją a dla drugich utrapieniem. Zaczynały koncert ok. 22. a potem jeszcze 2 do 3 razy w czasie nocy. Na początku traktowaliśmy to jak atrakcje turystyczną a potem przyzwyczailiśmy się , tak jak do cykad w czasie dnia. Jeden koncert trwał od 20 do 30 sekund.
- W czasie 2 tygodniowego pobytu widziałem 2 komary .Pojawiały się natomiast sporadycznie małe muchy które gryzły prawie jak komary ,ale naprawde bardzo sporadycznie.
- A jeszcze jeden drobiazg . W sąsiedniej zatoczce ,na jej dnie znajdują się błota przypominające wyglądem borowinę. Jest grupa zapaleńców która smaruje się tym błotem od stóp do głów.Podobno pomaga , nie wiem na co ale pomaga. Jako uzupełnienie ,dyskretnie dodam że nad tą zatoczką ulokowany jest miejski cmentarz. ( ! ? )

Podsumowanie pobytu
Wszystkie spostrzeżenia i sugestie zawarte w tym opisie przedstawiam jako moje odczucia . Oczywiście ilu oceniajacych tyle opini.
Kamping oceniam bardzo pozytywnie.
Super miejsce , super teren , super klimat ,super ludzie
Tak jak pisałem , są minusy , ale są one skutecznie eliminowane przez plusy.
Jest to jeden z najtańszych kampingów chorwackich na jakim przebywałem.
Płaciłem 245 kun ( auto , przyczepa , 4 dorosłe osoby , prąd , taksa ) za dobę ( przełom lipca ,sierpnia)
Na 14 dni pobytu 13 dni płatne , 1 gratis.

Pozdrawiam !
Waldas
consett0805
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 18.11.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) consett0805 » 11.08.2010 20:39

I tak się teraz zastanawiam, dwa dni temu rozmawiałem z żoną o ewentualnym zakupie przyczepy. I spróbować jak wyglądają takie wakacje nigdy w przyczepie nie mieszkaliśmy. W Chorwacji byliśmy pięciokrotnie 3 razy pod namiotem i 2 razy w apartamencie opcja namiot a apartament wygrała ta druga. Te dwa razy udało nam się znaleźć (jazda w ciemno) apartament za 40 i 35 euro w bardzo fajnych miejscach niemal przy plaży max 5 min pieszo w pierwszym przypadku i 3 min drugim.
No i teraz czemu się zastanawiam bo oczywiście mam na myśli koszty, że skoro płaciłeś i jak to ująłeś jeden z najtańszych campów w Cro 245 kun to jakieś 35-40 euro czy ma sens zawracanie sobie głowy? Nie wspomnę o dużo większych kosztach podróży.
hmmmmmmmmmm :?:
piotr68
Croentuzjasta
Posty: 284
Dołączył(a): 06.03.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotr68 » 11.08.2010 20:59

consett0805 napisał(a):I tak się teraz zastanawiam, dwa dni temu rozmawiałem z żoną o ewentualnym zakupie przyczepy. I spróbować jak wyglądają takie wakacje nigdy w przyczepie nie mieszkaliśmy. W Chorwacji byliśmy pięciokrotnie 3 razy pod namiotem i 2 razy w apartamencie opcja namiot a apartament wygrała ta druga. Te dwa razy udało nam się znaleźć (jazda w ciemno) apartament za 40 i 35 euro w bardzo fajnych miejscach niemal przy plaży max 5 min pieszo w pierwszym przypadku i 3 min drugim.
No i teraz czemu się zastanawiam bo oczywiście mam na myśli koszty, że skoro płaciłeś i jak to ująłeś jeden z najtańszych campów w Cro 245 kun to jakieś 35-40 euro czy ma sens zawracanie sobie głowy? Nie wspomnę o dużo większych kosztach podróży.
hmmmmmmmmmm :?:


W campingu i caravaningu nie chodzi o niższe koszty tylko raczej o inną fajniejszą formę wypoczynku. Patrząc tylko na koszty najtaniej wyjdzie apartament. Camping jest porównywalny w cenach, ale na początek trzeba zainwestować w namiot i całą resztę wyposażenia.
Caravaning jest zdecydowanie droższy, a camper to raczej dla zamożnych (cena porównywalna z małym mieszkaniem). Ale jak raz zakosztujesz campingu nie będziesz chciał spędzać wakacji w apartamentach.
consett0805
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 18.11.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) consett0805 » 11.08.2010 21:36

Moje doświadczenie to tylko namiot mówisz że to taki miód malina?
ita
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1974
Dołączył(a): 22.01.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) ita » 11.08.2010 21:57

no ale za 35 euro to raczej 4 dorosłe osoby apartamentu nie znajdą
consett0805
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 18.11.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) consett0805 » 11.08.2010 22:13

I tu się mylisz. Tegoroczny wypoczynek w Breli tyle mnie kosztował apartamencik od 28 czerwca do 8 lipca. Nie rozpisuję się chciałem usłyszeć opinię czy warto zaryzykować i zainwestować w przyczepę. I na pewno niemowa tu o nówce :)
waldas
Podróżnik
Posty: 20
Dołączył(a): 08.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) waldas » 12.08.2010 08:32

Witam !
Może wtrącę przysłowiowe 3 grosze.
Myslę że dużo tańszy będzie wyjazd do apartamentu..Myślę lecz nie wiem , ponieważ nigdy do Chorwacji do kwater nie jeździłem i nie znam ich cen.Znam natomiast koszty jakie ja ponoszę.
Spalanie samochód 2.0 TDCI norma w trasie ( dopakowany ) 6,5 l/100
Spalanie samochód 2.0 TDCI norma w trasie ( z przyczepą ) 10 l/100
Róznica 3,5 l x 3000 km x 4,5 zł. = 470 zł.
Autostrada ( do Sestanowac ) samochód ( bez ) 220 kun
Samochód ( z przycz. ) 330 kun
Różnica 2 x 110 kun x 0,58 = 128 zł.

Na samej trasie jest o 600 zł drożej.

Ceny kampingów ( 4 os. dorosłe , auto , przyczepa ,prąd , taksa ) różnie od 28 Eu. ( Male Ciste ) do 47 Eu ( Solaris , Dole ) . Rożnie czasami w sezonie czasami przed , lecz zawsze , zawsze 1 linia brzegowa.

Cena przyczepy 12 letniej , ok.. 15 000 zł
Przyjmijmy że posłuży 15 lat co nam daje 1000 zł / rok.
Pozostały sprzęt turystyczny przyjmijmy 100 zł / rok.
Sumując ( bez kosztów noclegu ) wyjazd na kamping z przyczepą mamy już na minus w stosunku do kwater o + - 1700 zł.
Pozostałe rachunki musicie wykonać sami.

Widzę że Piotr 68 doskonale wie gdzie jest istota całej sprawy.
To nie ma być tańsze , to ma być dużo , dużo fajniejsze.
I musicie mi uwierzyć , jest.

Gdy byłem młody i piękny jeździłem z małymi wówczas dziećmi nad Kałtyk do kwater.
Gdy przypomnę sobie teraz ,jak wyglądało nasze wyjście na plaże to mnie dreszcze biorą.
Koc , parawan ze dwie torby , jakieś pływadełka , itd. brrrr. Prawdziwa wyprawa.
Teraz jadąc Jadranką widzę ciągle ludzi którzy tachają pod pachami cały ten dobytek .
Umęczeni taką wyprawą , myślę że drugi raz tego dnia na plaże nie wyjdą.
Jadąc na kamping , jesteśmy zawsze na plaży . Chce się nam popływać przed śniadaniem i po kolacji. Poranna kawka najlepiej smakuje na plaży w piżamie , tak samo jak lampka wina przed snem.
Bywają dni że jedynym używanym ubraniem są kąpielówki i piżama.
Takie życie wakacyjne kocham najbardziej , i nie rzecz w tym że mnie na to stać bądź nie.
Jeśli nie będzie mnie stać , to będę jeździł na krócej , ale zawsze na kamping. Jeśli nie będę miał i na to kasy , to sprzedam przyczepę , kupię namiot , lecz nadal pojadę na kamping.
Betonowe ściany i łazienkę w kafelkach mam cały rok. Lansowanie się po promenadach w co rusz kolejnych ciuchach nie to nie dla mnie , ładnie to ja muszę ubierać się do pracy na codzień.
Tak jak zwykle ,tak i teraz dodam że to są moje odczucia i mój punkt widzenia.
A ilu ludzi tyle opini.
A i jeszcze jedno ; kwatera czy kamping to różnica w sposobie wypoczywania.
; namiot czy przyczepa to różnica w komforcie wypoczywania.
Pozdrawiam
Waldas
Następna strona

Powrót do Kempingi



cron
Camp Vrila - pytania o szczegóły
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021