napisał(a) Rafał K » 08.11.2008 15:08
j_w napisał(a):Sam musze przyznać że walka z zawodnikem wagi cięzkiej nie jest lekka... Tam ciosy zadane mają swoja wymowe...
No. Kolega, który trochę boksował i się tym sportem interesował dosyć, mówił kiedyś, że siła przeciętnego ciosu w tej wadze to jak kopnięcie konia.
j_w napisał(a):...Lecz moje wnioski są potwierdzeniem wczesniejszych walk w których albo faul lub ucieczka z ringu...
Gołota chyba najbardziej podpadł publice za pamiętną walkę z Tysonem - ale ta później uznana została za "no contest" (coś chyba jak unieważnienie - "nie było pojedynku" ) - Michałek czymś się konkretnie nafaszerował przed tym spotkaniem - przypuszczam, że nie z braku szacunku do rywala
Blamażem były niewątpliwie spotkania z Lewisem i Brewsterem - ale to akurat byli b. dobrzy bokserzy.
Natomiast Bowe'a Andrzejek bardzo dzielnie stłukł po jajkach

Za to go lubię
PZDR