Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Bałkańska majówka.

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009
Bałkańska majówka.

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 09.05.2010 19:53

A więc jak już wspominałem w innych wątkach - wybraliśmy się w dwie osoby na Bałkany na krótki wypoczynek. Miało to być troszkę rekompensata braku białego szaleństwa w tym roku. Przygotowanie auta, wykupienie assistance i w drogę.

Zaczęliśmy w stolicy w piątek o 16. Kto skojarzy ten fakt dodatkowo z długim weekendem i magicznym słowem Janki, które większość mieszkańców stolicy przyprawia o dreszcz nie będzie się dziwił że wyjeżdżałem z Warszawy prawie 2h. Następnie dalsza część survivalu zwanego trasą katowicką, z miłośnikami lewego pasa i fotoradarami co 5 minut. Zakup winietki i wjazd do Czech - wreszcie chwila spokoju.

Potem absolutnie pusta autostrada do Bratysławy i po niecałych 2h jesteśmy na Węgrzech. Tutaj wybraliśmy wariant drogi 86. Raz, że z ciekawości, dwa jest krócej, trzy - z przekory :) Droga całkiem niezła, oprócz odcinka do Rajki, ale o tym już wielu pisało. Jak to w nocy trochę zwierząt na drodze, bardzo dużo jeży - które trzeba było omijać ale przy zerowym ruchu to nie problem, są dobrze widoczne z dość daleka, lisy czające się po krzakach. Noc była bardzo jasna - księżyc więc jechało się fajnie. Około 2 doszliśmy jednak do wniosku, że może warto by było się przespać - nie chodziło tu o zmęczenie, ale raczej chęć normalnej egzystencji turysty w dniu następnym. Podjechaliśmy do Sarvaru - noc, wszystko zamknięte na 4 spusty. Jedyny otwarty hotel - park inn oferował nocleg za 100 euro ;) jako że zmęczenie kierowcy nie było warte, aż tyle i nie byliśmy w desperacji stwierdziliśmy, że zrobimy jeszcze jeden POM (powolny objazd miasta) i może jeszcze coś znajdziemy. Nagle... patrzę jest - w gasthousie świeci się światełko. Zatrzymuje się zaglądam, a tu dwóch Węgrów pije wino - pukam i widzę że ... piją już od dawna ;) Po 10 minut prób pan w końcu otwiera drzwi i za 40% hotelowej ceny mamy fajny pokój z łazienką i widokiem na park z kwitnącymi kasztanami.

Budzimy się rano, parę fotek i przed siebie. Na granicy w Nagykanizsy okazało się że przejście "nie autostradowe" nie obsługuje tych z schengen i trzeba było przejechać na te autostradowe - co ciekawe celniczka zapewniła nas, że nie ma problemu bo ten odcinek jest bezpłatny. Cóż, ile w tym prawdy nie wiem... ale nikt nie robił zdjęć ani nas nie kontrolował. Wjechaliśmy do Chorwacji, autostrada, przejazd przez Karlovac i na przejście w Velika Kladusa. Co ciekawe to miasto i okolice były w czasie wojny Bośniackiej terytorium pewnego tworu o tej samej nazwie. Tworu, który powstał w pewien sposób z przedsiębiorstwa agrokomerc - największego potentata rolniczego z lat 80'tych. Był to podobno jeden z najbogatszych regionów exYU. Okolice rzeczywiście piękne, pagórkowate i widać że mocno rolnicze. W centrum miasta duży pomnik ofiar, choć miasto podobno w czasie wojny nie ucierpiało - przywódca tej "republiki" dogadywał się zarówno z Chorwatami jak i Serbami... ale w żaden sposób z rządem bośniackim mimo że region jest zamieszkały głównie przez Bośniaków.

Zostawmy jednak historię... region bardzo malowniczy, z ciekawą architekturą przypominającą w pewien sposób dawne budownictwo na Mazowszu. Przejechaliśmy przez Cazin, gdzie był festyn - dlatego nie zwiedziliśmy zamku znaleźliśmy hotel... chwila relaksu i Bihać. Przyznam się, że spodziewałem się raczej dość zapyziałego liżącego jeszcze rany miasta... a tu niespodzianka. Bardzo ciekawy most łączący wyspę na środku Uny, która to przebiega przez miasto, ładny choć zdecydowanie nie zabytkowy deptak z kinem i knajpkami, ładny zadbany park. Z typowo turystycznych atrakcji - meczet, kula i wieża kościoła katolickiego - reszta zniszczona, choć sądzę że nie w obecnej wojnie. Bardzo przyjemne miasteczko. Powrót do hotelu, przepyszna kolacja na brzegu wodospadu i za chwile następny dzień...
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 09.05.2010 21:27

Sarvar:
Obrazek

Obrazek

W oddali (za parkiem) pensjonat gdzie spaliśmy:
Obrazek

Okolice:
Obrazek

Obrazek

Dodam że w Sarvarze są termy i dość spore kąpielisko właśnie termalne, więc jeżeli ktoś chce zrobić sobie dłuższą przerwę to polecam :)

Bośnia - drewniane domy, charakterystyczne dla tego regionu
Obrazek

Obrazek

Okolice Velikiej Kladusy - przy granicy z Chorwacją
Obrazek

Obrazek

Velika Kladusa
Obrazek

Obrazek

Okolice Cazina w drodze do Bihaca
Obrazek

Obrazek

Pod Bihacem
Obrazek

i sam Bihac
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14436
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.05.2010 21:58

Pierwszy :D zasiadam i czekam na CD :D
Ciekawie sie zaczyna 8)
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10887
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 09.05.2010 22:00

Ja też zapisuję się do czytelni (w KMM już byłam :D) i czekam na więcej fotek i wspomnień z Bałkanów :D
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 09.05.2010 22:54

Wstaliśmy dość rano - pyszne śniadanko w hotelowej restauracji i pędzimy w stronę granicy Chorwackiej która jest tuż tuż. Przejazd przez granicę i smutny krajobraz... opuszczone zniszczone domy, ślady wojny a w obejściach praktycznie sami starzy ludzie. Skręcamy na Zeljave - obiecałem sobie że zobaczę jak wygląda to miejsce. Na skrzyżowaniu mapka gdzie w pobliżu są zaminowane tereny. Praktycznie całą baza jest zaminowana - wycofujące się wojska serbskie zaminowały teren uprzednio wysadzając bazę w powietrze. Jako że współtowarzyszka podróży czuła się tam nieswojo przespacerowałem się tu i tam nie schodząc z asfaltowych części, podjechałem na pas startowy i powrót na drogę do Plitvic. Dodam że jadąc b.wąską asfaltową drogą po obu stronach drogi są znaki ostrzegające o zaminowaniu terenu. Niestety nie wybrałem się do bazy radarowej z której jest piękny widok na okolice - raz że nie wiedziałem jak tam trafić, dwa - wspomniałem o tym wyżej ;) Dodam że opuszczona baza robi niesamowite wrażenie, a sama okolica to potęguje, trzeba jednak pamiętać że jest to b.przygnębiające miejsce i nie dla każdego.

Następnie Plitvice - mam niewielkie wspomnienia z bodajże 98 roku, ale ilość turystów która była teraz w maju była większa niż na przełomie lipca i sierpnia 98. Nie zmienia to faktu, że można było komfortowo zwiedzać nie przepychając się na mostkach. Pogoda była w kratkę, dość ciepło (21-23 stopnie) ale było dość zasnute niebo z przebłyskami słońca jak i krótkimi opadami. Wybraliśmy trasę 3-4h, która dzięki lekkiej modyfikacji zajęła nam ok 1h więcej. Cóż mogę opowiadać o tym miejscu? Mi się bardzo podoba, cud natury fajnie przystosowany dla turystów - zdaje się rozsądnie balansować między ruchem turystycznym a ochroną przyrody. Domyślam się, że są tu stali bywalcy tych miejsc, którzy znacznie lepiej i ciekawiej o nich opowiedzieli :)

cdn.
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45312
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 10.05.2010 07:34

Tak blisko dawnej bazy - nie kusiło?
monia85
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 666
Dołączył(a): 05.02.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) monia85 » 10.05.2010 09:06

Czekałam na jakąś majówkową relację, a tu proszę.. :P
Sama miałam chęć na majówkę w Cro, ale niestety za mało dni wolnych i za daleko :cry:
Skrzypu
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 170
Dołączył(a): 11.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Skrzypu » 10.05.2010 10:37

No proszę, ledwie zaczął się maj a już mamy nowe relacje. Teraz już tylko z górki...
Bardzo fajne fotki, zwłaszcza czarno-białe mają swój klimat. Czekamy zatem na ciąg dalszy ... :)
twister07
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3070
Dołączył(a): 24.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) twister07 » 10.05.2010 16:23

Jak miło poczytać nową relację, która umili czekanie na wyjazd :)
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 10.05.2010 18:33

Licko Selo - przed skrętem na Zeljave
Plan pól minowych w okolicy
Obrazek

Miasteczko

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Baza w Zeljavie - swoją drogą to zastanawiam się czy wjeżdżając na pas startowy nie znalazłem się w Bośni - tablicy nie było, ale był jakiś otwarty szlaban i rozwalony kontener.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

i jeszcze spojrzenie za siebie, na Bośnię, po lewej stronie z tego co mi się wydaje baza radarowa na wzgórzu...

Obrazek

Urocze Plitvice - na prawdę cud natury, jak ktoś nie był to nie warto się 2 razy zastanawiać ;)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 10.05.2010 20:18

Po zwiedzeniu Plitvic przejechaliśmy na południe w stronę krajiny. Region dziki, opuszczony ale również piękny i tą swoją dzikością pociągający. Ciągnęło mnie tam i zrealizowałem marzenie :) Nie odbyło się bez przygód - po pierwszym skręcie na białą drogę w Bjelopolje niestety okazało się że droga do Donji Lapac jest remontowana i zamknięta. Zawróciliśmy przejechaliśmy jeszcze raz przez Frkasic i pojechaliśmy do Udbiny. W międzyczasie minęliśmy opuszczoną cerkiew i wiele domów w podobnym stanie. Co ciekawe, część z domów jest zburzona ale większość po prostu pusta. Wjechaliśmy do Udbiny, przejeżdżając obok poligonu. Dość smutne i zapuszczone miasteczko, ale położone pięknie - na wzniesieniu z zapierającym dech w piersiach widokiem. Pojechaliśmy znów w kierunku Donji Lapac. Minęliśmy Visuć - i to był szok. Niewielka wieś z której zostały tylko i wyłącznie ruiny i jeden odbudowany dom. Wrażenie potęgował absolutny brak ludzi i innych zabudowań w okolicy. Pojechaliśmy dalej dojechaliśmy do doliny (nie pamiętam nazwy) i skończyła się droga, tzn. droga stała się szutrowa, to nie był problem tylko leżały na niej olbrzymie kamienie więc zawróciliśmy. Trzecia próba się powiodła przejechaliśmy przez Mazin i dojechaliśmy do Gornji Lapac i dalej przez Srb i Otić do Knina. Tam mieliśmy nocleg, w hotelu Mihovil którego nie polecam ze względu na średnio miłą obsługę i cenę 40 euro za kompletnie niespecjalny pokój. Sam Knin jest raczej zaniedbanym miasteczkiem, z wieloma śladami wojny gdzie oprócz twierdzy raczej nie ma nic atrakcyjnego.
Widok na dolinę i Frkasić
Obrazek

Udbina - widok z drogi dojazdowej
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Okolice Mazin
Obrazek

Obrazek

Gornji Lapac (okolice)
Obrazek

Widok na dolina gdzie znajduje się Srb
Obrazek

Dolina widoczna z drogi na Knin (dawna główna trasa do Dalmacji)
Obrazek

P.S Mam mało fotek z tych miejsc bo jakoś dziwnie się czułem robiąc zdjęcia w tych miejscach... szczególnie gdy w okolicy byli ludzie jakoś źle się czułem to robiąc.
Marek40
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1713
Dołączył(a): 30.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Marek40 » 10.05.2010 20:29

Czekam na dalszy ciąg :la: :la: :la:
adamola
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 104
Dołączył(a): 24.02.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) adamola » 10.05.2010 20:43

Super zdjecia,czekam na dalsze-pozdrawiam :D
arcchie
Globtroter
Posty: 58
Dołączył(a): 14.04.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) arcchie » 10.05.2010 20:48

Przez Węgry jechaliśmy kilka godzin po Tobie, tą samą trasą:)0
Olisia
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 129
Dołączył(a): 18.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Olisia » 11.05.2010 08:24

czekam na dalszą relację majóweczki :D
Następna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Bałkańska majówka.
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018