Re: Albania i Czarnogóra 2006 - pytania, porady
napisał(a) Pudelek » 10.07.2014 12:04
kubasz5 napisał(a): Na granicy serbsko-węgierskiej planuje być tak 17-18, bo odbieram apartament w Belgradzie o ok 20.00. Czego powinienem się spodziewać i czego powinienem unikać?
na tym przejściu, jak już wspominałem, problemem są zachodnioeuropejscy (głównie niemieccy) Turcy, którzy masowo jeżdżą do ojczyzny... nie zawsze granica jest zapchana, bo to zależy od wielu rzeczy (ramadan, okres wakacyjny w Niemczech, ich urlopy itp.), ale biorąc pod uwagę, że wielu z nich wyjeżdża w piątek po robocie albo w sobotę, na początku weekendu rano, to właśnie w sobotę po południu masz szansę na nich się natknąć w wielkiej kupie. A to może oznaczać i 4 godziny stania... to zresztą nie tylko domena tej granicy, ale również głównego przejścia z Bułgarią - rok temu pod koniec sierpnia korek sięgał ponoć 10 km, gdy Turcy wracali

Ja nadal polecam Tompę - odbijając z autostrady pod Szeged nadkładasz 30-40 km, ale tam raczej nie utkniesz. Przekraczając w Tompie granicę o 17-18 spokojnie powinieneś zdążyć na 20 do Belgradu. A z Roszke-Horgos, gdy podjedziesz i okaże się, że jest korek, to już nie zawrócisz, bo to autostrada... Tak jak pisałem - możesz mieć szczęście, ale w sobotnie popołudnie nie liczyłbym na szybki przejazd tam. Czy dużo Turków mknie do granicy będziesz już zapewne widział na autostradzie Budapeszt-Szeged, wypatruj wielu niemieckich blach, wyładowanych różnymi tobołkami, ze śniadymi kierowcami

Aha - dodam, że przez Tompę ja sam jechałem w niedzielę około 10-tej, natomiast przez przejście koło Baji/Somboru w sobotę około 16-tej...