Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

21 dni=504 godzin=30240 minut w RAJU

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ZAQ_12
Globtroter
Avatar użytkownika
Posty: 60
Dołączył(a): 28.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) ZAQ_12 » 14.08.2016 21:22

Czekamy :lol: Dawaj dalej :D
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 02.10.2016 07:19

Dobra, w końcu trza wrocic do pisania. W robocie przewalone to w ramach terapi i oderwania sie od codzienności dokończę to com zaczął. W tygodniu zamieszczę kolejny wpis.
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 31.10.2016 10:00

Cisza taka w tegorocznych relacjach... Więc niech przykład idzie z..no właśnie skąd? A no z nudów i tęsknoty za drugą ojczyzną.

Podczas ostatnich targów branżowych w pracy rozmawiałem z kolegą z Niemiec. Rozmawialiśmy o wakacjach, wyśmiał mnie mówiąc ee Chorwacja eeee now way. Mówi w Hiszpanii ,Włoszech to jest to, piękne plaże, piękna pogoda i pyszne jedzenie. Każdy z nas (forumowiczów) wie że każda z tych wyżej wymienionych cen charakteryzuje Chorwacką krainę. A temu Panu z którym rozmawiałem środkowy palec.

Wracając, do tematu, trzeba wszystko spisać ,ponieważ wszystko co nie pielęgnowane może ulecieć ...

A więc tak, rano usłyszałem że ktoś nowy przyjechał na podwórze, i gadają po Polsku. Aha, jak się tak człowiek naczyta że Polacy są tacy i owacy to można zgłupieć i nabawić się uprzedzeń. Otóż nic bardziej mylnego. Spędziliśmy z nimi kolejne 14 dni i było super, przemiła rodzina.

Dnia nie pamiętam którego, byliśmy tam 21 dni więc się trochę zaciera, gdybyśmy byli 7 dni to każdy dzień byłby celebrowany i nic by nie uciekło a tak , no cóż raj który usypia poczucie mijającego czasu.

A więc dnia .. postanowiliśmy postawiliśmy na plażing i obiadek w chyba naszej ulubionej Konobie Cesarica w Vodicach.Potem lody bananasplit i wypad do Jeziera a z powrotem do Tribunj (czy jakoś tak).Tadek z Edytą zachwalali więc jako że mieliśmy trochę czasu to buch do autka i jazda. Każdy kto był w Chorwacji choć raz ten wie że krajobrazy po drodze są piękne tak jak tu:

x001.jpg


xx0012.jpg


x004.jpg




Wieczorem impreza integracyjna czyli fishpicnic organizowany przez Branco.

Pyszne rybki, oliwa,wino,Thompson w tle, cóż chcieć więcej:

x1.jpg


xx2.jpg


xx3.jpg


Pierwszy raz na tej imprezie zacząłem pić wino wytrawne. Od tej pory raczyłem się bardzie winem niż piwem,lecz nie zaprzeczę jeśli ktoś mnie zapyta czy piłem też piwo, otóż piłem , wg moich kubków smakowych to Karlovacko jest lepsze,lecz jak stwierdził kolega, puszkowane Karlovacko jest gorsze od Ożusjko z butelki.
Habanero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4530
Dołączył(a): 14.09.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Habanero » 31.10.2016 10:13

Loraq12 napisał(a): wg moich kubków smakowych to Karlovacko jest lepsze,lecz jak stwierdził kolega, puszkowane Karlovacko jest gorsze od Ożusjko z butelki.

Widzę, że w Chorwacji główny podział między Polakami przebiega na linii Ożujsko / Karlovacko :wink: . Szkoda, że w Polsce jest inny podział :(
Ja jestem po stronie Karlovacko :mrgreen: . Puszkowego nie piłem :wink: :papa:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 98318
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 31.10.2016 10:14

Loraq12 napisał(a):Cisza taka w tegorocznych relacjach...

W innych relacjach nie ma ciszy :lol:
Tutaj w Raju był ... zastój :wink:
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 98318
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 31.10.2016 10:19

Habanero napisał(a):Widzę, że w Chorwacji główny podział między Polakami przebiega na linii Ożujsko / Karlovacko :wink: .

Na przestrzeni kilku pobytów początkowo podchodziło mi Karlovačko, potem bardziej Ożujsko.
A jak się pokazał PAN - to je przebił :lol:
No i ciemny Tomislav :boss: ale to inne kubki smakowe :P
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 31.10.2016 10:34

Musze powiedzieć że każdego dnia kiedy byliśmy w naszym wakacyjnym kraju to dzieci suszyły mi głowę abyśmy wynajęli łódkę, jako że we mnie dziecko tkwi to się zgodziłem.
Rano orgazniacja, małżonka podrzuciła nas na nabrzeże do Vodic, i pojechała. Podchodzimy do Pana ,który wynajmuje łodzie i bierzemy jedną. Nie, nie będzie to łódka taka którą pływał Hulk Hogan, ale jak na pierwszy raz (w ogóle , ponieważ nigdy sam nie pływałem) wystraczy. Zaraz wysypią się pioruny, jak to niegdy nie pływałeś nawet na jeziorze a tu wypłynąłeś sam na morze. Otóż tak zrobiłem, w sumie pomysł był ok, może trochę nie odpowiedzialny, ale wg. mnie ze względu na pogodę ,która się popsuła, i była obawa że będzie padać no i woda trochę nie spokojna. Na siebie byłem zły że tyle dni tam byliśmy i zawzze było pięknie a ja wybrałem taki wktórym pogoda się załamała ( delikatnie).

No to podchodzimy do łodzi ,łodki łodeczki i nagle największy prowokator Mikołaj staje i ryczy że nie wejdzie wypycha swojego młodszego brata żeby on pierwszy wszedł na pokład. No to chwilę później załadowałem ich na pokład, jak poczyli pokład pod nogami to od razu się uspokoili .
xx5.jpg


xx4.jpg


Z vodic popłynęliśmy do Srimy, stamtąd popłynęliśmy do portu na wyspie Prvic ,skąd udaliśmy się do Tribunji. Płynęło się fajnie,tylko w miejscach odsłoniętych od morza trochę zawiewało i miejscami walczyliśmy z delikatnymi falami, a najgorzej było jak coś większego przepływało przed nami i zostawiało coś ala water coś tam no taką falę. Z Tribunji płynęliśmy do Vodic, i tu stało się coś śmiesznego i strasznego. Otóż pomiędzu Tribunji a Vodicami jest plaża nudystów, wziąłem aparat i zrobię fotkę dwóm ładnym Paniom ,które akurat szukały spoczynku. A że paparazzi ze mnie żaden plus to że łódke podbiła fala efekt mojego zdjęcia był przerażający, otóż primo zamiast tych dwóch pań na zdjęciu miałem czarnoskórego mężczyznę z fallusem do kolan, due to to że gdy odwróciłem głowę o mało nie zderzyliśmy się z Czechami któzy na całej rurze płynęli dużym jachtem. Ostał się tylko na strachu , teraz się z tego śmieję, ze zdjęcia taż hahahaha. Po powrocie pogoda pozwoliła tylko na obiadek w konobie .
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 31.10.2016 10:37

Kolejnego dnia były spacerki,plażing wyśgi gokardowe oraz plac zabaw.Co do placu zabaw, to fajnie było, ponieważ był usytuowany nad samym morzem.

xx6.jpg

xx7.jpg

xx8.jpg

xx9.jpg
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 31.10.2016 10:45

Nastęnego dnia zachciało nam się oprócz plażingu wizyta na wyspie Prvic. W tym celu wynajęliśmy Taxi boat i popłynęliśmy. Brano prawie się na nas obraził, ponieważ On chciał nas tam zabrać swoją łodzią. Okazał się że nastąpiło małe nieporozumienie ponieważ on ma dwie łódki jak się okazało , a my myśleliśmy że taką małą motorową cce nas tam zabrać , a On miał jeszcze taką dużą starą Dalmatyńską. No trudno, może w przyszłym roku.

Taxi boat i orkętowanie:
xx10.jpg



a tu wyspowe środki tranportu:
xx11.jpg


Dalej wyspa Prvic:
xx12.jpg

xx13.jpg

xx14.jpg

xx15.jpg

xx16.jpg

xx17.jpg

xx18.jpg

xx19.jpg

xx20.jpg

xx21.jpg


I powrót do Srimy
xx22.jpg
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 31.10.2016 10:47

Cóż, później wrzucę kolejne rzeczy , co będzie: Trogir,Skradine, fishpikniki ,wizyta na targu rybnym, Jeziera i osiołki, Dubrownik i strach z powodu braku dokumentów...
Ostatnio edytowano 31.10.2016 11:05 przez Loraq12, łącznie edytowano 1 raz
Janusz Bajcer
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 98318
Dołączył(a): 10.09.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Janusz Bajcer » 31.10.2016 10:57

Dubrovnik z okolic Vodic :roll: z trójką małych dzieci - SZACUN.
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 02.11.2016 12:06

Być może i daleko do Dubrovnika, ale się okazało to nie odległośc była największym problemem, ale o tym w swoim czasie.
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 02.11.2016 12:42

Dnia jakiegoś tam w lipcu, zdecydowaliśmy się pojechać sobie do Trogiru. To że pogoda dopisała nie trzeba nikomu mówić, skwar niesamowity, znaleźlismy miejsce parkingowe na dużym parkingu tuż obok mostku tego zaokrąglonego. Teraz to wiem że zamiast dźwigać lektykę z małym cesarzem mogliśmy przejść kawałek dalej normalnym mostkiem, ale co tam Polak mądry itd...

Tu w Trogir pierwszy raz usłyszałem to ,o czym pisza niektórzy forumowicze. Otóż kąśliwy język naszych rodaków. Mam mały apel jesli ktoś kto czyta te wypociny i lubi rzucać mięsem na wakacjach bo "nikt go nie rozumie", proszę nie klnij bo kto wie , może to słyszy jakieś Polskie dziecko . Ale co tam , spotkaliśmy właśnie takiech co z własnym dzieckiem k i ch rzucali a dzieciak koło lat , nieźle. Potem jadę z moimi autem i gdy mówię ale korek to słyszę z tyłu: kurwa mać! To autentyk ale po powrocie z Gdańska, mój mały się nasłuchał i potem rzucił to w odpowiedzi na moje słowa o korku. Swoją droga dopasował to idealnie do sytuacji, ale musiałem mu tłumaczyć że tak nie wolno.

Wracając do Trogiru. Miasteczko ma swój urok, jest ładne, nie za duże (w sensie zwiedzania starego miasta) , ale ładne. Gdy przeprawiliśmy się przez ten ładny acz nie praktyczny mostek powędrowaliśmy koło starej twierdzy, potem wzdłuż nabrzeża, gdzie udaliśmy się na pizzę. Czasem od kuchni Chorwackiej należy się przerwa i taka pizza jest w sam raz, a że oni naprawdę robia dobrą to tylko było z zyskiem dla nas.
Bączek (Olek ,najmłodszy z całej ekipy) znosił podróże super, ale wtedy odezwał się brzuszek i musielismy przystanąć właśnie na obiadek. Potem przeprawiliśmy się na drugi brzeg , gdzie można było moim zdaniem tylko podziwiać stare miasto, leżące po drugiej stronie właśnie czego, rzeki, zalewu, nie wiem... No po drugiej stronie. Nic więcej ciekawego w mojej opinii nie było chyba że się mylę to dajcie znać.

Poniżej trochę fotek z Trogir.
xx4.jpg

xx3.jpg

Mła facjata a wtle piękny Trogir
xx2.jpg

xx1.jpg



Później wróciliśmy na bazę, wieczorem spacerek na kolację i Laku noc!
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 04.11.2016 13:08

Nie ma nikogo, ale co tam, jak się coś zaczęło to trza skończyć..

Awięc któregoś dnia wieczorkiem siedząc przy winku na tarasie podjęliśmy decyzję że jutro jedziemy do Dubrovnika ,to tylko 288 km po pięknych drogach.
I tak sobie dumając i pijąc winko nagle dobiegła nas muzyka, ale skąd?? A no w Srimie tego wieczoru Klapa Godimenti miała koncert.
klapa1.jpg


Rano wszyscy wstali jedziemy. Przed wejściem do autka Tadek informuje że wczoraj były duże korki do Dubrownika na granicy, poza tym potrzebujesz zielonej karty.... No i dupa ja nie wziąłem zielonej karty do auta.... Ale cóż jak to powiedziała Żonka:" jeśli dojedziemy do Bośni i nas nie wpuszczą to na najbliższym moście wisisz za jaja."

Dla mnie,pierwszy raz jadącego do Dubrownika było dziwne te przekraczanie granicy,na szczęście nikt nie sprawdzał dokumentów ,było spoko. Ale pojawiło się zwątpienie czy nas wypuszczą hahah ale było ok w obie strony. Gdy dojechaliśmy słońce paliło jak cholera. Pierwsze wrażenia super, piekne mury,stare miasto aż tu nagle wjeżdżamy sobie wózeczkiem i:

schody dub.jpg


MASAKRA, nik nie wymyślił windy w dół, pytam się jak tam się dostać na dół, no to mówią nam do okoła. Ogólnie rzecz biorąc, zakochałem się w Dubrowniku, moja druga połówka nie,a to z dwóch powodów:
1. dużo schodów ,z małymi dziećmi,w sumie z wózkiem to nie to
2. kolejka linowa, a to niby ja mam lęk wysokości, a Ona sikała ze strachu hahaha
3. ceny, można śmiało powiedzieć że jeśli weźmiemy ceny z Srimy czy Vodic , to można je pomnożyć razy 2. Ale to bez znaczenia ,ponieważ moim zdaniem jest tego warte, po drugie, prawie wszystko tam jest noszone ręcznie, po trzecie na urlopie nie patrzymy na pieniądze w końcu to urlop.

Poniżej pare fotek z Dubrovnika.
mury dub.jpg

dub6.jpg
dub5.jpg
dub4.jpg
dub3.jpg
dub3.jpg


Pojechaliśmy sobie kolejką linową do góry, ale było fajnie, ale jak pisałem podobało się tylko 4 członkom rodziny. Najlepsze było na górze, taka Pani zaoferowała się że zrobi nam zdjęcie, i gdy zobaczyła że mamy dwójkę dzieci powiedziała fajna rodzina, a ja jej że za Panią stoi jeszcze wózek z jednym osobnikiem, a ona "o boże trójak dzieci" a ja tak, pozostała trójka została na apartamencie , to się przeżegnała (oczywiście powiedziałem jej że to żart).

kol4 pan.jpg

kol3.jpg

kol2.jpg

kol1.jpg


Na drugi dzień poudka rano i o 7 rano w auto i do SIbenika na targ rybny. Super miejsce, wzięliśmy krewetki, mule,tuńczyka i w mięsnym stek wołowy. Branco to przyrządził i wieczorem mieliśmy super imprezę. Steki z tuńczyka, były najlepsze pod słońcem, nigdy w życiu nie jadłem takich.
targ1.jpg

targ2.jpg

targ3.jpg


A wieczorem zaczynamy, głodni?
Na poczatek rozpalanie grila,po prawej ten stek, kupiony na próbę też był pyszny,ale tuńczyka nie przebiło:
ipr1.jpg


Tu pyszne tuńczyki, jak kupowaliśmy to gośc kroił przy nas takie kawałki jakie chcieliśmy:
ipr2.jpg


A tu Maestro przy pracy,trzeba go skolnować żeby w Polsce też gotował haha
ipr4.jpg

A tu już prawie po imprezce, co tu dużo mówić, było super,ale nie mogło być inaczej, super towarzystwo +super jedzenie+winko=przepis na mega super hiper imprezę

ipr5.jpg


Kończąc ten wpis serdecznie raz jeszcze polecam to miejsce,może to złe słowo, polecam ten raj na ziemi gdzie spotkacie przemiłych gospodarzy,którzy dadzą Wam szansę poczuć się częścią tego pięknego miejsca. Tylko za bardzo się nie napalacje bo my też chcemy tam wrócić w lipcu, tylko tym razem chyba na 30 dni... Jesli nas przyjmą na tak długo :D :D :D :D :D
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 04.11.2016 13:10

W następnych odcinkach:
-wyprawa do splitu
-wyprawa do Jeziera
-Wyprawa do Zadaru
-Wyprawa do Skradine
-Nowi goście
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
21 dni=504 godzin=30240 minut w RAJU - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019