Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

21 dni=504 godzin=30240 minut w RAJU

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 04.08.2016 18:25

[quote="krispinus"
Widzę, że należysz do tych co nie natrafili... :D
...pisane przeze mnie kursywą wystarczyć nie było przypadkowe :oczko_usmiech:[/quote]

Chyba natrafiłam, tylko nie pokojarzyłam faktów :oops: :mrgreen:

Mi 6ke, to starcza na 6 wakacji, ale kto bogatemu zabroni :P :wink:
krispinus
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 933
Dołączył(a): 17.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) krispinus » 04.08.2016 19:13

ruzica napisał(a):...Mi 6ke, to starcza na 6 wakacji....


Bo Ty te wakacje spędzasz w Chorwacji... wybierz się z rodziną do RAJU :wink: , jak kolega Loraq12, to już tak letko nie bedzie :D
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11263
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 04.08.2016 19:17

ewula91 napisał(a):8O Nie byłam nigdy w Wiedniu a po tegorocznych wakacjach i tym co powiedział mój mąż mogę stwierdzić, że szybko się tam nie wybierzemy :( Otóż on był przerażony przejazdem obwodnicą i w opowiadaniu o tym znajomym stwierdził, że nawet nie chce wiedzieć jak by musiało być w samym mieście! :? I że Wiedeń woli omijać z daleka. A szkoda, bo już liczyłam, że zjedziemy kiedyś z drogi :roll:

A z ciekawości, co męża tak przeraziło w tej obwodnicy? Nie odpuszczaj Wiednia. Auto na P+R, hotel obok, bilet na komunikację (dzieci free w wakacje) i Wiedeń. Zobacz w moich relacjach: toskańskiej i sylwestrowym Wiedniu. Nas Wiedeń tak zachwycił, że stale planujemy jak tam na dzień choć wpaść :D
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 05.08.2016 08:19

Hejka,
Odpowiadając na wasze zdziwieni na temat kosztów, moim zdaniem nie są duże biorąc pod uwagę ilość mnożąc przez liczbę uczestników wyjazdu.

Co do Wiednia, to faktycznie na obwodnicy są korki, ale w mieście jest całkiem spoko. My do centrum dojechaliśmy bez problemu.

Dzień 1 01.07.16
Pobudka o godzinie 6.30 laptop i na taras do godziny 8.30. Potem wiadomo do konzuma po kruch etc. Ale nie będę Was zanudzał takimi pierdołami. Okazało się że naszymi sąsiadami z apartamanu obok są Słowacy. Nasze konwersacje były bardzo bogate tj. hi see You. Próbowałem zagadć coś więcej z eng ale kończyło się to z ich strony eeeeaaaa see You. Nie komprendo w ogóle.

Jak wstała w końcu reszta pięcioosobowej załogi śniadanie czekało na stole. Potem rura na plaże.
A tu ludzi nie ma... Gdzie oni wszyscy są, tylko moje dwa bobry walczyły jeden nawet bez jedynek z przodu.
plaza1.jpg


Dlatego lubię Srimę, ponieważ ludzi jest tam mało, w porównaniu z Makarską i z bliskimi Vodicami.
Około 11-12 najmłodszy szedł spać , a my wracaliśmy na plażę. Ktoś powie jak tak można dziecko zostawić w apartmani a samemu iść na plaże. Otóż do apartmanu mieliśmy 20m, Olek jak śpi to minimum 4h głębokiego snu, więc mieliśmy czas dla pozostałych dwóch synów i plażing w słońcu. O tak , na 21 dni tylko w jeden dzień padało i jeszcze jeden wiało, poza tym L A M P A .

Po plażingu korzystaliśmy z prysznica przy apartmanie na podwórku . Budziliśmy małego i rura na spacer na Vodice.
spacer v.jpg



Jak tu nie wspomnieć o ME2016, całą drogę do CRO byłem Nawałką, myślałem kto zagra z Portugalią jakim ustawieniem etc. Gdy naszedł moment meczu to byłem gotowy:
mecz.jpg



Przykro mi było , tym bardziej że nie przegraliśmy żadnego meczu w 90 minutach. Brawo chłopaki , mam świadomość że gdyby pokonali ślizgającą się Portugalię to bylibyśmy mistrzami. Fajnie było też słyszeć że Chorwaci też wierzyli w naszych, że pokonają CR7 i spółkę .

CO do drogi , jeszcze dla rodziców,którzy zastanawiają się czy jechać z małym dzieckiem, oto odpowiedź:
jazda.jpg


Jakby ktoś pytał co ma w buzi, to odpowiadam: swojego ulubieńca Kubę Błaszczykowskiego, a w drugim ręku Milik ,upodobał sobie figurki z Lotosu,które dawali do paliwa, a że mam 100 litrów zbiornik i na długo nie starcza więc mały miał cały zespół do męczenia hahahha
Lepiej zniósł drogę od nas. Aczkolwiek w tym roku auto lepsze i w sumie nie czułem zmęczenia tak jak w zeszłym.

Potem poszliśmy do Konoby More w Vodicach, całkiem fajny klimacik, konoba umieszczona jest trochę z tyłu na uboczu w okolicach pomnika . Całkiem fajny klimat ,jedzenie dobre nalewki także. W zasadzie odnośnie nalewek. To facetowi zawsze (przynajmniej mi) dają tą travarice czy jakoś tak a mojej Żonie nalewkę cherry. O ile moje nie da się wypić to jej jest super. Wracając do konoby more, poprosiłem o specjalność szefa i przynieśli mięso na rożnie,które podawał kucharz, oblewał je czymś i podpalił, nawet fajnie to wyglądało ale potem było czuć ten alkohol na mięsie. w skali od 0 do 10 daje im 6 . Trochę konob zwiedziliśmy więc będę prowadził mini ranking "myszelena" hahahahhaa

Potem wróciliśmy do apartamanu. Najlepiej nasz najstarszy syn,hrabia (ma 6 lat). Gdy rozpakowywaliśmy rzeczy zakomunikował nam że on spać w kuchni nie będzie. Na to żona mówi, łożko jest jest, telewizor jest jest no więc to salon a nie kuchnia hahahah(fakt połączony z kuchnią jak to bywa) .

Odnośnie apartamentu, bardzo fajny, prowadzą go dopiero od około 3 lat więc jest w miarę nowocześnie wyposażony i bardzo duży.Jak chcecie to mogę wrzucić fotki.
ewula91
Cromaniak
Posty: 627
Dołączył(a): 06.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewula91 » 05.08.2016 21:42

piekara114 napisał(a):A z ciekawości, co męża tak przeraziło w tej obwodnicy? Nie odpuszczaj Wiednia. Auto na P+R, hotel obok, bilet na komunikację (dzieci free w wakacje) i Wiedeń. Zobacz w moich relacjach: toskańskiej i sylwestrowym Wiedniu. Nas Wiedeń tak zachwycił, że stale planujemy jak tam na dzień choć wpaść :D

Korki.
W stronę do mieliśmy puste drogi od granicy polsko-czeskiej aż tu nagle w tym Wiedniu koło 1.00 w nocy masa samochodów i trochę nas "zgłupiły". :oops:
No a z powrotem troszkę się zakorkowało no i znów zamieszanie ze zmianami pasów itd, nasz spokój został zakłócony :mrgreen: i to z tego powodu ma takie zdanie ;) (do tego jeszcze poczucie, że jest za granicą, nie "u siebie"...)

Nie odpuszczę, bo to aż grzech nie zjechać pozwiedzać, tym bardziej, że to "po drodze".
banankochan
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 511
Dołączył(a): 14.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) banankochan » 06.08.2016 00:04

oo nowa relacja, więc się melduję, jak spisało się nowe autko 1-wszy raz w CRO :) Coś mi świta, że zakupiłeś nowe auto na tegoroczne wakacje :) :papa: :hut:
figusek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 866
Dołączył(a): 11.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) figusek » 06.08.2016 04:17

Śmiesznie u Ciebie, humor od rana poprawiony :D rozbawiła mnie historia z całującymi się kobietami i pytaniami syna :D
Ural
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2440
Dołączył(a): 13.03.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ural » 06.08.2016 05:39

Poproszę o foto apartamentu i link do niego na PW o ile taki jest.

Ural
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 06.08.2016 06:41

ewula91, My też mieliśmy korki na obwodnicy jak wracaliśmy, ja mądry zobaczyłem że lewy pas jakoś jedzie to ciabas na ten lewy a tu znak ograniczenie do 2,1m szerokości, a mój słonik to wąski nie jest i przecisnąłem się jakoś ale było gorąco, jakby klima padła ;-)

Polecam Wiedeń w drodze do CRO , wtedy jesteś głodny zwiedzania a z drugiej strony czujesz fajne gilgotanie w brzuchu że to już jutro będziesz w CRO i sam nie wiesz co lepsze hahaha

figusek, on ma 4 lata , ale jego teksty nas powalają, nie są wulgarne, po prostu nie które są na tyle dojrzałe i sformułowane w takim zdaniu że czasami nas zatka jak coś powie. Potem chwila zadumy jak pn się tego nauczył. Np. wczoraj powiedział do starszego brata- Słuchaj mikołaj tata powiedział że pogramy jak posprzątam pokój,przykro mi nie pogramy bo mi się nie chce sprzątać.

banankochan, autko super, waży ponad 2,5t ale przy tym silniku nie czuć, fruwa,jak sie chwilę zamyślisz przyspieszając to ni z tego ni z owego masz 200.Tylko muszę powiedzieć jedno. Q7 jest większa z zewnątrz od XC90 ale w środku jest mniej miejsca. Np. 3 foteliki w XC90 bez problemu zamykałem, a w Q7 musze wciągać brzuch żeby dzieciaki pozamykać hahahah Ponadto bagażnik też jest mniejszy,ok ma druga podłogę i schowek pod siedzeniami (który się ogromnie przydał w drodze powrotnej ale o tym później). W drodze spisało się super, tylko trzeba było uważać na autostradach na ograniczenia. W drodze powrotnej trochę pocisnąłem po Polsce to mi spalił 16l/100 ale coś za coś.Jak Żona jedzie w trasie to mieści się w 9 l/100 .

Ural, na pw zaraz Ci podeślę linka.co zdjęć apartmanu ma tylko jedno hihiponiżej jest to pokój z kuchnią , za to jak to mówią miejsce gdzie się dzieje magia jest O G R O M N E
Wybaczcie bałagan.
ap1.JPG

ap2.JPG

ap3.JPG


fotka z tarasu
fot z tar.jpg


Reszta relacji jutro, będzie dzień drugi. Wyjazd do Sibenika, i bieg z lektyką po schodach, rozbawiony do łez bileter, ożujsko na szczycie....
trzy strony później- oj będzie się działo hahahah
Ural
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2440
Dołączył(a): 13.03.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Ural » 06.08.2016 08:06

Dziękuję za info. Co do bałaganu to nie ma się czego dziwić. Trzech urwisów. :D
karin74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2148
Dołączył(a): 27.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) karin74 » 07.08.2016 22:32

No to i ja jestem :-)
ewula91
Cromaniak
Posty: 627
Dołączył(a): 06.09.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) ewula91 » 08.08.2016 20:54

Loraq12 napisał(a):ewula91, My też mieliśmy korki na obwodnicy jak wracaliśmy, ja mądry zobaczyłem że lewy pas jakoś jedzie to ciabas na ten lewy a tu znak ograniczenie do 2,1m szerokości, a mój słonik to wąski nie jest i przecisnąłem się jakoś ale było gorąco, jakby klima padła ;-)

Polecam Wiedeń w drodze do CRO , wtedy jesteś głodny zwiedzania a z drugiej strony czujesz fajne gilgotanie w brzuchu że to już jutro będziesz w CRO i sam nie wiesz co lepsze hahaha

Nas to wszystko chyba "przytłoczyło" :D
Ale masz rację, jeśli zwiedzanie to w drodze do Cro. Z powrotem już tylko myśleliśmy żeby jak najprędzej znaleźć się w domu.
Loraq12
Odkrywca
Posty: 108
Dołączył(a): 25.02.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Loraq12 » 09.08.2016 09:44

Witam ponownie, o czym to miało być teraz..a o lektyce.
Jak to mówili w niektórych serialach na starożytnych "nie mogli wymyślić podjazdów na wózków" -mua Małożnka powiedziała po wejściu do miasta Sibenik.

A wiec tak, zacznę od tego iż byliśmy pierwszy raz w Sibeniku choć nawet w zeszłym roku dzieliło nas od niego 15km. Mniejsza z tym, w końcu dotarliśmy po namowie Branco (gospodarza) . Ustawiłem na navi parking w centrum, no i mnie pięknie doprowadził:
parking1.jpg


No i po wysiadce koniec języka za przewodnika. Podszedłem do straganiarza i pytam jak dość do starego miasta wózkiem, no gość mówi że musimy obejść dookoła . Więc mówię ok, lampa z nieba więc super, co tam . Pomyślałem że nie mam cholernych drobnych na parkomat, więc już nie chce mi się prosić o rozdrobnienie pieniędzy tylko mówię że chcę kupić taki mały magnes na lodówkę, gość mi daje,kasuje i wydaje kasę w papierkach i 50 centów kun. Ja pytam czy może mi wydać w drobnych, a on że tam można banknotem płacić. Ja kudłaty durnowaty nawet nie spojrzałem.....Faktycznie można było. Now ięc docieram do drugiej połówki i mówię że czeka nas mały spacerek. Każdy kto zna Sibenik to wie że my durni staliśmy praktycznie pod samym starym miastem , wystarczyło pokonać parę schodów, ale nie my wózkiem ajjj aż mnie nogi bolą jak o tym pomyślę.

DO brzegu, otóż uparłem się wejśc na twierdzę Sibenik z wózkiem. Krótko-tak udało nam się to, okupione potem, wyzywaniem i w końcu szaleńczym śmiechem z naszej głupoty. A pasażer w wózku niczym Cesar w lektyce chichotał tylko radośnie na schodach.
Gdy w końcu dotarliśmy do biletera przy twierdzy pytam go czy wie gdzie tu jest winda, facet nie mógł złapać oddechu ze śmiechu, po czym powiedziałem kto tu zainstaluje windę to zostanie milionerem. I znów śmiech, no a ja czekam na bilety, w końcu gość się ogarnął i udzielił nam biletów i kilku wskazówek.Poniżej kilka fotek z drogi na twierdzę.
Na początku Żona mówi a spoko, myślałam że po schodach będziemy musieli iść:
twierdza1.jpg


aż tu nagle:
sibenik schody1.jpg


gdy w końcu wdrapaliśmy się na szyt było pięknie
twierdza3.jpg

Na samej górze twierdzy jest jakaś scena i siedzenia a pod tym bar,który uratował mi życie. Nie przepadam za Ożujsko ale tam smakowało super.
Po zachwytach powrót do rzeczywistości:
sibenik schdy 2.jpg


Ogólnie rzecz ,piękne stare miasto, te uliczki super. Na koniec dostałem taką zje.....be gdzy okazało się że auto stało przy starym mieście a ja kazałem iśc dookoła. Masakra, ale za to następnym razem już wiedziałem o co pytać. Po powrocie padałem z nóg ,
poszliśmy na kolację do Cesaricy w Vodicach. Musze powiedzieć że w skali od 0 do 10 kwalifikuje się na 7,8 może nawet na 8.

I tyle w ten jeden dzień potem przez kilka kolejnych plażing smażing i pikniki, coś tam wrzucę z imprezki. A no i przyjechali Polacy, super rodzina, w tym miejscu pozdrowienia dla Tadeusza,Edyty i Karoliny!
kamil1929
Cromaniak
Posty: 826
Dołączył(a): 27.09.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) kamil1929 » 13.08.2016 05:42

Poczytam i ja.
mirasowski
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 537
Dołączył(a): 19.05.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mirasowski » 14.08.2016 21:08

Witam. Czekam na więcej. :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
21 dni=504 godzin=30240 minut w RAJU - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019