O co chodzi z tymi Wikiliksami?
Jakiś portalik robi sobie reklamę, twierdzi, że ma super hiper ważne dokumenty,
a ludzie, bez zastanowienia, bez pytania o oryginały, bez jakiegokolwiek potwierdzenia ...
... wierzą im?
Co to za histeria?
A jak się zaraz okażę, że połowa to sfingowane, a druga połowa nieistotne?
Ja rozumiem, że globalna wioska, ale zaraz globalne zaślepienie?
Mamy w siebie zacząć rzucać bombami i wymieniać rządy,
bo jakiś kretyn chce rozgłosu?

.png)
.png)
.png)