napisał(a) damianisko5 » 05.09.2024 07:01
Iga przegrywa w dwóch setach 2/6, 4/6 i żegna się z turniejem.
Komentarze znalezione w necie (mam podobne zdanie, meczu nie oglądałem, niestety a może stety); ..."Można przegrać mecz z przeciwnikiem, ale ona przegrała sama z sobą. Beznadziejny serwis, beznadziejny bekhend, głupi pospiech, brak pomysłu na grę z Pegulą. To przyczyny porażki. Od turnieju Rolanda Garosa cały czas zjazd w dół i to w kiepskim stylu. ją i koncentracją. Przecież nie zapomniała jak się gra w tenisa. Może czas zmienić otoczenie, jak Hubi?//Problem jest w tym w jakim stylu się przegrywa. W sporcie nie ma opcji że zawsze wygram, ale przegrana w tym stylu jaki pokazała Iga, to jest pewien dramat. Djokovic też przegrał, ale w stylu którego nie musi się wstydzić.
Tak czy inaczej Iga zdemolowana, rozrzucona po korcie jak kozie bobki, US open za rok.
A gra Igi stała się przewidywalna. Na początku to ona potrafiła zaskoczyć przeciwniczki, teraz one ją zaskakują!!!
Co jest tego przyczyną?
Wszyscy teraz chcą trafić na Igę, bo ona strasznie leci w dół.
41 niewymuszonych błędów, przy zaledwie 12 winnerach, itd itd.
Głowa do góry, znów będziemy cieszyć się z sukcesów Igi.
Sinner po raz pierwszy awansował do półfinału w Nowym Jorku po pokonaniu Miedwiediewa